Szukaj:Słowo(a): RTG stawów biodrowych
Mam problem ze zwyrodnieniami stawów u konia w wieku 4,5 roku, o wzroście 168 cm.
Zdjęcia RTG wykazały zmiany zwyrodnieniowe we wszystkich badanych stawach.
Nie prześwietlono tylko stawu kolanowego i biodrowego, gdyż podobno stawu biodrowego nie da się prześwietlić w stajni, gdyż trzeba podać pełne znieczulenie, czy to prawda. Nie chciałabym wydawać na transport, lepiej na leczenie które jest drogie. Proszę o odpowiedź czy można prześwietlić staw biodrowy w stajni.
, gdyż podobno stawu biodrowego nie da się prześwietlić w stajni, gdyż trzeba podać pełne znieczulenie



Wg moich informacji, to nie chodzi o znieczulenie, a tzw. "moc" sprzętu. RTG przenośny nie da rady zrobić tego zdjęcia i trzeba je wykonać na sprzęcie stacjonarnym.
Louisa staw kolanowy da się jak najbardziej prześwietlić w stajni. Pracuję przy rtg i robimy około 20 koni dziennie i uwierz mi, że kolana robimy z oby stron, bez żadnej narkozy czy głupiego jasia typu Domosedan. A co do stawu biodrowego to się zgodzę, nie da się go prześwietlić. Pozdrowionka
Pytań niestety nadal więcej niż odpowiedzi...
Czy Twój wet zdiagnozował jednoznacznie co jest przyczyną kulawizny, tj. o który staw (i czy o staw) chodzi (wspominałeś o biodrowy,), jaka choroba powoduje bolesnośc (czy jest to np. wada wrodzona, rozwojowa czy też na przykład zapalenie zniekształcające stawu a może coś zupełnie innego).
Czy Twój zwierzak przechodził porządne badanie ortopedyczne, tj oględziny w spoczynku i ruchu, omacywanie poszczególnych odcinków kończyny, ew. próby bólowe ze zginaniem stawów, ew. znieczulenia diagnostyczne? Wreszcie, czy miał zrobione RTG podejrzanej okolicy a jeżeli tak, to co ono wykazało...
Nie chcę narzekać, ale podawanie leków przeciwbólowych/przeciwzapalnych gdy pies kuleje to nie do końca to, o co chodzić powinno... Nie można leczyć objawowo, trzeba postawić konkretną diagnozę i na jej podstawie ustawić dalsze leczenie...
Pozdrawiam i czekam na dalsze informacje.
Ewcia badanie rtg stawów biodrowych możesz wykonać na akademii rolniczej we Wrocławiu tam od razu wpisują wynik w rodowód. Badania robione w gabinetach nawet jeśli są one wyposażone w odpowiedni sprzęt na ich podstawie nie uzyskasz wpisu do rodowodu.
Badanie kosztuje około 170 zł a Rika jest już w wieku odpowiednim do jego wykonania.
Ja robiłam HD u wszystkich moich rudych w lipcu szybko sprawnie i fachowo ino portfel po tym prześwietleniu coś świecił ...............pustkami
No przykra sprawa Smerfetko. Mnie też kiedyś bolał lewy staw biodrowy, ale nie tak mocno abym nie mógł spać. Już gdzieś pisałem, że byłem z tym u ordynatorki reumatologii i ona nie zaleciła mi żadnych innych leków. Ja brałem wtedy Sulfę 3x3 i jak jej o tym powiedziałem, to stwierdziła, że to co leczy jelita, leczy i stawy. Nie wiem, czy bierzesz na CU Sulfę, czy jakąś mesalazynę, faktem jest, że Sulfa działa lepiej na stawy, więc może warto zamienić, jeżeli nie masz innych przeciwwskazań.

Piszesz, że byłaś u lekarza i on stwierdził, że to od CU. Ale na jakiej podstawie to stwierdził. Bo ja wtedy dostałem skierowania na RTG stawów biodrowych, skierowanie do neurologa, do ortopedy, musiałem zrobić świeże wyniki morfologii i moczu i dopiero z tym wszystkim poszedłem do reumatologa. I dopiero po wykluczeniu innych możliwych przyczyn pani reumatolog mogła stwierdzić że to jest zapalenie reaktywne ze strony CU. Jeżeli u Ciebie było inaczej, to warto innych specjalistów odwiedzić, bo to może, ale nie musi być od CU.

Myślę, że teraz dorażnie trzeba się ratować jakimiś lekami przeciwbólowymi, niestety nic nie mogę doradzić, bo ja wtedy nic takiego nie brałem, samo sobie poszło, po ok, 3 tygodniach. Ale myślę, że najlepiej właśnie dobry reumatolog by dobrał coś przeciwbólowego, co nie zaszkodzi jelitom. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś zajrzyj też na specjalistyczne fora nt. rzs i zzsk. Kiedyś tam zaglądałem, piszą tam o różnych lekach i ziołach.

Życzę szybkiej poprawy
Smerfetko na jakiej podstawie stwierdził to lekarz?- powtarzam się ale musi być zrobione przynajmniej rtg.
Z tak silnym bólem o jakim piszesz szybko musisz działać, wszystko inne zachowaj na później. Nie odkładaj tego.
Piszesz o bólu pod lewym pośladkiem ten ból może mieć również inne podłoże od bólu z zapalenia stawów krzyż.biodrowych.
Może wystąpić taki stan zapalny w stawach przy naszych chorobach ale trzeba diagnoze postawić na podstawie badań.
mnie bolało dokładnie w tym samym miejscu (takie uczucie jakbym miał w tym pośladku jeża zaszytego) jeszcze zanim dowiedziałem się, że mam crohna. Ból nasilał się gdy dłużej siedziałem, jednak w przeciwieństwie do Ciebie gdy poleżałem to przechodziło. Lekarz-neurolog podejrzewał, że to od od siedzącej pracy(dużo jeżdżę samochodem i siedzę przed kompem) i nie robienia niczego dla własnego kręgosłupa. Kazał schudnąć, chodzić na basen i wykonywać ćwiczenia wzmacniające mięśnie grzbietu, ale zanim się za to porządnie zabrałem odezwał się crohn. Teraz, odpukać, odkąd zacząłem brać leki(najpierw metronidazol i ciphin/cyprofloaksyna, teraz 3x2 salofalk, 1x2 entocort) jest coraz lepiej, a nawet bardzo dobrze, z tym, że dodatkowo schudłem jakieś 15 kilo, więc pewny nie jestem czy ta poprawa to od leków czy od schudnięcia (poprawa nastąpiła po jakimś tygodniu od początku brania leków). Na ulotce ciphinu jest napisane, że stosuje się go również przy zakażeniach stawów i kości. Nie mam ulotki metronidazolu ale wydaje mi się, że też coś o tym było wspomniane. Oba te leki są stosowane w leczeniu naszych chorób, więc może wspomnij o nich lekarzowi, chyba że forumowicze mają inne zdanie na ten temat.
Na pewno powinnaś zrobić badanie RTG i być może USG lewego dołu biodrowego czy nic Ci tam nerwu nie naciska.
W imieniu Smerfetki dziękuję wam za rady. Diagnozę postawił jej lekarz rodzinny, który nie dał jej skierowania do reumatologa, tylko sam leczył stan zapalny, bez jakichkolwiek badań typu RTG czy USG. Ponieważ stan jej się pogarszał z dnia na dzień, a wczoraj już bardzo źle wyglądała, ból się nasilał, wieczorem zagorączkowała, postanowiłam coś z tym zrobić. Dziś zawiozłam ją do Ligoty i choć na początku próbowano nas odesłać do reumatologa, to nie ustąpiłam i uparłam się o przeprowadzenie badania. Lekarka, która zbadała Smerfetkę, zauważyła jakiś opór (twarde miejsce) po lewej stronie dołu biodrowego. Wezwany na konsultacje Profesor stwierdził, ze to może być ropień a ten ból stawu biodrowo-krzyżowego może być spowodowany zarówno stanem zapalnym jak i ewentualnym ropniem, bo boli ją i z przodu i z tyłu po tej samej (lewej) stronie.Tak więc przyczyna tego może być taka, że to ropień w okolicach krzyżowo-biodrowych. Profesor kazał ją przyjąć "na ostro" do szpitala.
Zrobiono jej badania krwi jak na razie i chyba nie były za dobre, bo już dostała kroplówkę z Metronidazolem, potem KCL, no i jeszcze podają jej w kroplówce jakiś antybiotyk ale nie wiem który. Dowiem się jutro jak do niej pojadę. Z tego, co wiem, ma rozpisane jeszcze pięć kroplówek. Nie wolno jej nic jeść i pić, więc pewnie planują jutro jakieś badania diagnostyczne, pewnie USG i RTG....
ja tez mam bole w dolnej czesci plecow ale myslalam ze to od nerek bo mialam (albo jeszcze mam) kamienie hmmmmmmmmm



Mnie te? bol? plecy w okolicach nerek - ale my?l? ?e to jednak raczej od stawów krzy?owo-biodrowych, w których na zdj?ciu RTG wysz?y jakie? zmiany zwyrodnieniowe.
Czasem to ledwo moge podnie?? si? z ?ó?ka....
Właśnie tak samo pomyslałem jak Mamcia. Sulfa EN przy CU, nie jest żadną pomyłką. To jest jeden z podstawowych leków do wyboru w przypadku CU. Ja biorę Sulfę już ok. 12 lat i nie narzekam. Sulfę lekarze innych specjalności przepisują też na inne choroby np. reumatyczne. Więc w sytuacji, kiedy CU towarzyszą bole stawów, a to się zdarza i jest wynikiem choroby jelit, to wtedy zamiana na Sulfę jest dobrym rozwiązaniem na oba te problemy. Ale lekarz powinien Ci wyjaśnić, dlaczego zmienił lek z Asamaxu, czyli mesalazyny na Sulfasalazynę, bo raczej trudno podejrzewać, że się po prostu pomylił. Wg. mnie możesz spokojnie wykupić lek i zobaczyć, jak na niego reagujesz. Mogą wystąpić pewne efekty uboczne np. ból głowy, ale przeważnie po krótkim czasie wszystko wraca do normy. Jeżeli by było inaczej, to zawsze możesz wrócić do Asamaxu.

edit---------------
Właśnie zajrzałem do Twoich wcześniejszych postów i tam pisałeś coś niedawno o bólu w okolicy miednicy. Więc pewnie powiedziałeś o tym lekarzowi, a on pewnie podejrzewa, że to boli staw biodrowy i dlatego zmienił na Sulfę. Mnie też dość często pobolewał lewy staw biodrowy. Byłem z tym u mojego super doktora i na konsultacjach u ordynatorki reumatologii i oboje po badaniach, w tym RTG stwierdzili, że jest to objaw towarzyszący CU. Pani ordynator, kiedy zobaczyła w zestawie leków Sulfę i to w solidnej dawce, nie zalecała żadnych innych leków. Powiedziała, że zasada jest tu prosta: to co leczy jelita, leczy również stany zapalne w stawach.

Ale na przeszłość, nie wychodź nigdy od doktora z nowymi lekami, bez informacji po co, na co i dlaczego
Tak pokrótce:

ZZSK jest czestą chorobą współtowarzyszącą CD. Poczatkowo ( zwykle, choć nie zawsze) objawia się bólami w dolnej części pleców. Towarzyszy temu bólowi czasem promieniowanie do pośladków, poranna sztywnośc kregoslupa. Niekeidy zaatakowane zostają także stawy obwodowe.
Diagnoze zwykle stawia się na podstawie :

- rtg stawów krzyżowo- biodrowych
- określenia antygenu HLA - B27

Z czasem kręgosłup sztywnieje, zrastaja się kręgi i tworzy się coś na podobieństwo kija bambusowego. Dochodzi do ograniczenia ruchomości stawów, czasem trudności z oodychaniem na skutek zmian w kręgoslupie piersiowym, problemów z ruszaniem głowa, pochylaniem itp.

Leczenie: farmakologia i przede wszystkim REHABILITACJA i FIZJOTERAPIA.

To tak pokrótce:), wiecej doczytasz na http://free.of.pl/z/zzsk/about.php

Pozdrawiam

Turecki
Jak już gdzieś wcześniej pisałam dokucza mi ból stawów biodrowych. Nowy reumatolog skierował mnie na RTG kręgosłupa, dłoni i stóp


u mnie ortopeda stwierdzil ze mam reaktywne zapalenie stawow od CU wlasnie taka jednosta chorobowa, chyba M03 jesli dobrze pamietam.
Temat kregoslupa to inna sprawa,choc tez i tu sie CU pojawia jako zesztywnienie w zaostrzeniach, a wogole, to te nasze cholerne (sorki) CU jest niezla wymowka do lekarzy innych specjalnosci, zwalaja na to Cu albo mowia, przykro, niemoge dac lekow bo zaszkodzi na jelita.Niewiem co w Twoim przypadku znacza bole biodrowe, ale u mnie to dwa problemy - rwa kulszowa,dyskopatia no kiedys pisano skoliza, teraz zwala sie to na CU jako "zesztywniajacy "kregoslup.
Neurolog tez ma klopot, zdjecia RTG wnosza mało co nowego, kazdy opis inny,a najgorsze jest taki bol "scinajacy" z nog wlasnie w biodrach..czy ledzwiach...
A powiedzcie mi co sądzicie o tymmmm... Od dłuższego czasu zmagałam się z bólem kręgosłupa. Ból promieniował do lewej nogi, prawie nie mogłam chodzić, choć to mi jeszcze najlepiej wychodziło, bo już nie mówię o leżeniu czy też siedzeniu, bo z tym miałam największe problemy Wybrałam się do lekarza pierwszego kontaktu. Przepisał mi leki przeciwbólowe i po sprawie. Nie pomogły. Wybrałam się do innego lekarza w przychodni. Dał mi skierowanie na rtg kręgosłupa i do ortopedy. Po wizycie u ort padła diagnoza dyskopatii w dość zaawansowanym stadium.. Ja już załamana -dostałam skierowanie na rezonans magnetyczny... Po rezonansie okazało się, że to nie dyskopatia. Po dalszym wywiadzie lekarz doszedł do punktu wyjścia: zapalenie stawów biodrowych. Na moje pytanie czym to może być spowodowane, nie umiał mi odpowiedzieć... JA nie wiem co o tym sądzić... To może być coś wspólnego z chorobą zapalną jelit?
dzięki z góry za wszelką pomoc..
zajada-to jeszcze nie wszystko stracone...jakie ma kupki?Dużo czy mało?Ile pije? co je? Ile jej dajesz vit C? Ile świnka waży? czy próbuje stawac na łapki, czy sa one kompletnie bezwładne? Jak ją wyjmiesz i obmacujesz łapki to piszczy-czy jest spokojna? jak masujesz brzuszek-jak się zachowuje?
czy był robiony RTG stawów biodrowych albo jakies inne badania? Sorki, ale dajesz nam bardzo malo informacji...
No cóż, stało sie i sie nie odstanie w tym wypadku,ale dopóki właściciele psów nawet tych z "papierami" będa uwazali że zakup psa w pseudochodowli czy u prawdziwego chodowcy to to samo tylko cena jest inna to....no cóż, dyskusje zawsze będa jałowe.
KAŻDY pies powinien byc kupowany do kochania i nie cena ma tu byc istotna tylko zdrowie i dobro pieska, a rozmnażanie z przypadku lub głównie dla kasy, raczej nigdy na dobro zwierzakom nie wychodzi....dlaczego?...pomine tu już exterier danej rasy, ale do czegoś chyba służa wymogi hodowlanne w Związkach??- jak myślisz? Dobór par chodowlanych też nie jest przypadkowy w chodowlach z prawdziwego zdarzenia. Znam przypadek kupna "okazyjnie", za pół ceny slicznej suni nowofunlanda,która wraz z wrostem coraz trudniej sie poruszała.....rtg i co sie okazało - cieżka dysplazja stawów biodrowych/w takiej wersji napewno nie nabyta /- efekt dwie bardzo kosztowne operacje i dlugotrwala rechabilitacja - dziewczynka miała szczęście i trafiła do kochajacych ludzi i nie uśpili jej z powodu kalectwa.
Wracając do tego pieska o którym tu mowa - cockermanka ma 100% racji, mimo że jej cockerki nie sa predysponowane do dysplazji jako mała rasa...niestety sznaucery olbrzymy to rasa, która niestety ma takie predyspozycje, dlatego oszczędzaj psiaka aż do osiagnięcia wieku no..prawie dorosłego. Nie wiesz jaka kondycje zdrowotną mieli rodzice i dziadkowie psinki, wiec lepiej dmuchaj na zimne. I moja rada - książki i artykuły o psach to fajna sprawa i pomocna, ale prosze nie traktowac ich jak biblie. Troche wiecej rozsadku w stosowaniu sie do nich, lepiej już zapytac doświadczonych chodowców o rade.
Życze dużo radości w kontaktach z suńką, a suńce...- zdrowia
Miia jest juz po wstepnych ogledzinach lekarskich.Ma ok 8-9 lat co widac po stanie kosci,rtg pluc w normie, ma dysplazje i zwyrodnienie stawu biodrowego prawego, w USG brzuszka widoczna kamica w prawej nerce, nie widac macicy-jest prawdopodobnie po sterylce, bez zmian wezlowych co jest istotne poniewaz ma guzek nowotworowy w sutku o wielkosci 1,2 cm. juz jestesmy umowione na zabieg operacyjny. Trzymajcie za malutka kciuki
wprawdzie byl podobnyi watek (http://www.laktacja.pl/forum/viewtopic.php?t=542&highlight=rentgen) ale:
- pani z pracowni rtg, w ktorej bede miala robione przeswietlenie stwierdzila, ze mowi sie, ze nie jest to szkodliwe, ale nie powinno sie karmic dziecka przez 12 godzin po zdjeciu
- pediatra powiedziala, ze nie ma przeciwskazan, ale najlpiej by bylo wykonac zdjecie tuz po karmieniu, zeby przerwa byla jak najdluzsza

wiec dlatego pytam tu: czy przeswietlenie mojego stawu biodrowego bedzie bezpieczne dla Tymka (5 m-cy) karmionego piersia?
STRASZNE BOLESCI
Podczas badania silna reakcja stawów biodrowych i kręgosłupa.
Stawy biodrowe tkliwe głownie podczas przeprostu w stawach
CTO w normie
Stawy kolanowe i skokowe bez zmian
RTG - stawy biodrowe-panewki prawidłowo wykształcone o ostro zakończonych brzegach
Głowy kości udowych przykryte w ok 2/3 przez panewki miednicy
Kręgosłup lędźwiowy gdzie jest największa rozsiana boleść bez zmian
( Pani wet powiedziała, że nie jeden pies chciałby mieć takie biodra i kręgosłup-NIE MA SIĘ DO CZEGO PRZYCZEPIĆ )

TRAKTUJEMY TĄ DOLEGLIWOŚĆ JAKO ZAPALENIE WIELOSTAWOWE

Morfologia w normie
Badania biochemiczne - wynik jutro
Pobrno krew na BORELIOZĘ - wynik poniedziałek, wtorek
Do czasu wyników traktujemy jako zapalenie bakteryjne - nie jest wykluczone rozsianie procesu z rany na łapce

Klinicznie i na zdjęciu RTG widoczne zmiany - deformacja w obrębie kłykci kości piszczelowej lewej ale nie są bolesne - może stare zmiany pourazowe

Clindamycin 300mg 3 x dziennie po 1 kaps. przez 8 dni
Metronidazol czopek 500mg 2 x dziennie przez ok. 5 dni
Metacam 1 x dziennie przez 8-10 dni
mam chwile wiec pisze
z sunia nie jest tak zle jak to wtglada ale od poczatku
kiedy zeszlam na dol po napisaniu ostatniego tekstu okazalo sie ze sunia wstala i przeszla kawalek w inne miejsce nadal byla zasiniala tzn jezyk i dziasla ale ja juz bylam spokojniejsza pojechalismy do naszego weta do domu ale w naszej zapchanej dziurze jest tylko 1 rtg wiec musielismy sie udac do innej lecznicy tam wet zbadal ja i juz mial usypiac do rtg ale tknelo go zeby ja osluchac okazalo sie ze ma szybki i bardzo slaby puls wiec zapomnijmy o narkozie i rtg dostala zastrzyki p/zapalne i p/wstrzasowe i czekamy do jutra czy serducho sie unormuje czy nie jak sie unormuje to robimy zdjecie jak nie to czekamy kolejny dzien ze wstepnych ogledzin wet podejrzewa zwichniecie stawu biodrowego ale bardziej przychyla sie do pekniecia miednicy jednak bez zdjecia ciezko powiedziec
dodam ze jak pawel wrocil do domu sunia zaczela sie cieszyc a jak wszedl do pokoju skulila sie jakby sie bala ze ja skrzyczy teraz sama sie przekrecila na drugi bok i odpukac nie ma wymiotow w porownaniu z tym co bylo zaraz po tym jak ja przytaszczylam do domu a z tym co jest teraz to niebo a ziemia
ale sie najadlam strachu
gaju wlasnie balam sie dla tego ze nie reagowala na nic mrugala tylko slepiami i czasem unosila ryjka miala szczekoscisk po godzinie napila sie wody (nie zwymiotowala)
Moni@, to co mogę poradzić, to wybierzcie takiego weta który robi fotki i przekazuje do oceny lub jeśli to możliwe sam ocenia poziom dysplazji na potrzeby wpisu do rodowodu. Macie wtedy pewność, że będą prawidłowo wykonane.

Wybranie odpowiedniego radiologa, to podstawa. Może to się nawet wiązać z całkowicie błędną diagnozą.

cyt wypowiedź z http://forum.dogs.pl/
mój pies miał ostatnio robione prześwietlenie stawów biodrowych. zdjęcie to jest powodem wielu moich rozterek.
jeden weterynarz ocenił je na C i planował nawet operację podcięcia mięśni.
inny stwierdził że nie ma żadnych powodów do niepokoju, bo pies ma A. obaj lekarze są radiologami uprawnionymi do odczytu, a ja nie wiem któremu mam wierzyć. planuję wysłać zdjęcie do oceny do doktora Siembiedy do Wrocławia,

Pies po podaniu "ogłupiacza" ma nudności, dlatego nie powinien jeść przez te kilka godzin przed rtg.

PS. Lepiej zapłacić zapłacić drożej za fotkę u fachowca, niż denerwować się złym odczytem, złą jakością rtg i powtarzać je wielokrotnie co o wiele bardziej podraża koszty.
Jamaaica,mój Chopper też w wieku 5,5 miesięcy miał zdiagnozowaną dysplazje stawów biodrowych.Po konsultacji u dr.Janickiego w Warszawie obyło się bez operacji tylko leczenie zachowawcze,dostawał do ukończenia 1 r.ż 1 raz dziennie tabl. Cetebe,2 razy dziennie po 1 tabl.Zeel-T,pozatym zmniejszono mu dawke jedzeniową dzienną o minus 30 %,ograniczenie ruchu i zabaw z innymi psami też był,ale tutaj akurat się nie spisaliśmy.W wieku 1 roku miał kontrolne rtg,które nie wykazało żeby choroba dalej postąpiła,więc teraz ma w zaleceniu 1 raz na pół roku przez 1 miesiąc dostawać Asthrofleks.I Chopper też nie miał żadnych objawów,ani nie ma ich do dziś.Jeśli chodzi o karme to zalecono mu mieszanie karmy dla szczeniąt z karmą dla dorosłych pół na pół i minus 30%.
No to i ja choć dopiero dziś się zalogowałam na Labradory.org dopisuje się do dysplastyków,mój Chopper ma stwierdzoną dysplazje stawów biodrowych,choć nie wiem jeszcze jakiego stopnia,bo robiliśmy tylko rtg i tak powiedział chirurg robiący zdjęcie.Jutro jedziemy na konsultacje na SGGW i wszystkiego się dowiemy.Napewno wiemy,że czeka go operacja przedniej prawej łapki,bo ma stwierdzone przez tego chirurga OCD główki kości ramiennej,podobno to nie dysplazja i po operacji powinno być dobrze,zobaczymy jutro co powie wet.
No więc jesteśmy po RTG. Rany, jak taki pies uśnie to jest wiotki jak zwiędły kwiatek.
Niestety więc mamy dysplazję stawów biodrowych potwierdzoną RTG. I to w 6-tym miesiącu życia. A mieszkamy na 3-cim piętrze, nie da rady nie chodzić po schodach! Powiem szczerze, że liczyłam, że się to jednak nie wydarzy.
Ale Prima niniejszym zawitała do Waszego szacownego grona dysplastyków... Wiecie, że chyba najbardziej to mnie przeraził taki post o trzykrotnym rzuceniu piłeczki, bo więcej nie... Czy to znaczy że nie powinnam jej spuszczać ze smyczy? No bo jak poczuje wiatr we włosach to tak fruwa i szleje, ja nie mam na to żadnego wpływu, po prostu wariuje, biega, skacze, turla się, gania trawę albo swój ogon i to jest super oglądać, ale czy przy tej chorobie to można na to pozwolić?
Zaczynam się po prostu obawiać. Jesteśmy umówieni na wizytę konsultacyjną dopiero 23, więc w przyszłą środę, do tego czasu same znaki zapytania: jaki to stopień, co nam wolno, co dalej?
Mój Chopper w prawj przedniej łapce ma OCD główki ramiennej do zabiegu,w 2 łapce przedniej tez ma już zmiany i tez czeka go operacja,a stawy biodrowe wyszły przypadkiem,bo robiąc rtg w uśpieniu-narkoza też kosztuje od 40 do 100 zł-zrobiliśmy i tył,więc wyszła dysplazja stawów biodrowychi musi mieć TPO prawego bioderka.
Madziu, z tym oknem jest napewno coś na rzeczy... a dlaczego?
Jak wiesz wczoraj byłysmy z Monią i naszymi kluchami na prześwietleniu w kierunku dyspalcji. Trafiłysmy do pana profesora z 40letni stażem, który po obejrzeniu naszych Klusek, zarówno na dworzu jak chodziły jak i obmacaniu, pozginaniu i nasłuchiwaniu w gabiniecie stwierdził że na dzień dziesiejszy nie widzi podstaw aby tak małym /młodym/ psom robić RTG. Ale do rzeczy.
W zaleceniach dostałam, Moni@ pewnie tez, żadnego biegania, po twardym podłozu, żadnego skakania na zadnym podłożu oraz i to jest sedno postu, stania na tylnich łapach bo to obciąza stawy biodrowe
I dlatego uwazam że pogorszenie stanu Borówki ma zwiazek z tym ognem
A jeszcze w zalecenicha dostałam gotowanie malej wywaru z kurzych łapek i polewanie jej tym karmy, jest tam dużo czegoś... co wpływa dobrze na chrząstki... pierwszy raz słyszałam o tym wiec piszę to również Tobie, może oprócz lekarstw które podajesz Borówce możena jej to gotować, napewno nie zaszkodzi.

Wymiziaj Borówkę od Ciotki i koleżanki Holly
Jesteśmy całym sercem z Wami.
Witajcie,
niestety od dziś dołączamy do dysplastycznych labków Bono ma dysplazję stawów biodrowych, a ja wiem tak mało na ten temat! W najbliższym czasie czeka nas zabieg polegający chyba na nacięciu mięśni, ale szczerze mówiąc niewiele z dzisiejszej wizyty pamiętam, to miało być rutynowe RTG

Jak to jest, rodzice Bono mają przecież A! Czy więc odziedziczył dysplazję po dalszych przodkach? I czy nie będzie mógł być ojcem, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że przekaże chorobę swoim dzieciom? Czy ta choroba skraca życie, czy pozwalać mu szaleć, czy mamy zrezygnowac z piłki, którą tak kocha..? Boże, tyle pytań, tyle wątpliwości...

Ale najistotniejsze jest to, o czym pisała Magda i to samo powiedział moj mąż, gdy wracalismy do domu - najważniejsze żeby był szczęśliwy...
Wykonując RTG łokci za późno (czyli po 7-8 miesiącu życia) tracisz możliwości manerwu w razie stwierdzenia choroby. Za późno już na osteotomię dystalną, za późno na TPO (stawy biodrowe), pozstaje leczenie zachowawcze i zastrzyki dostawowe.

Szkoda, bo można psu ulżyć w bólu i poprawić komfort życia. Spowolnić nieuniknione czyli zwydornienie stawów.

Gdyby nie moje jakieś wew przeczucie, że należy prześwietlić łokcie w wieku 4 miesięcy, zaczęłabym działać o 2 miesiące za późno, tracąc możliwość wykonania operacji.

Poza tym uważam, że RTG łokci powinno być obowiązkowe, ze wpisem do rodowodu.

Do dziś nie jestem pewna czy to noszenie po schodach, dywany w całym domu, preperaty na stawy dodawane do karmy, zakaz skoków, aportowania, szaleńczych zabaw - czy to coś dało? Czy to ma sens? czy to pomaga?
Gerard dla mnie dysplazja stawów nie jest szeroko pojętym określeniem. Jest precyzyjnie określona i dotyczy rozluźnienia poszczególnych połączeń stawu biodrowego. Na podstawie RTG nie można jej pomylić z innym schorzeniem.

Co jeden wterynarz, to inna teoria na temat:
a) powstawania dysplazji;
b) diagnozowania jej;
c) leczenia;
d) prowadzenia psa dysplastyka.

Poniżej znajdziesz komentarz, w którym jest mowa o możliwości ujawnienia się dysplazji u psa starszego niż 15 a nawet 18 miesięcy: http://www.vetserwis.pl/graph/dysplazja/pzk.html

Toteż - zdrowy rozsądek i obserwacja swojego psa są w tym wszystkim najważniejsze.
Dopóki etiologia tej choroby nie zostanie całkowicie poznana, dopóty pozostaje nam wybranie właściwej indywidualnie dla każdego psa metody, opierając się na dostępnej wiedzy i technologii.

Wielką rolę w tym wszystkim odgrywają hodowcy. Jednak istnieje endokrynologiczna teoria powstawania dysplazji u ludzi, która głosi, że zwiotczenie torebki stawowej powoduje hormon ciążowy matki (relaksyna), u ludzi są znane też przypadki, kiedy nieleczona dysplazja sama zanika i staw rozwija sie normalnie. Nie jesteśmy póki co na dzień dzisiejszy w stanie wykluczyć tego samego u psów.
Także możemy sobie w wielu sprawach dotyczących dysplazji tylko gdybać.
Gerard dla mnie dysplazja stawów nie jest szeroko pojętym określeniem. Jest precyzyjnie określona i dotyczy rozluźnienia poszczególnych połączeń stawu biodrowego. Na podstawie RTG nie można jej pomylić z innym schorzeniem.


Przeczytaj proszę ten artykuł dr Janickiego:
http://www.wawervet.com.pl/dysplazja.html
Nie bardzo rozumiem o jakiej pomyłce mówisz ?
I postaraj się zrozumieć co znaczy słowo "dysplazja".

"Dysplazja - słowo pochodzenia greckiego. Termin dysplazja jest połączeniem dwóch słów greckich: plastόs – ukształtowany, ulepiony i dis: źle, ciężko. Zatem połączenie tych dwóch źródłowych znaczeń greckich oznacza coś źle (wadliwie) ukształtowane."

" Termin dysplazja jest używany w medycynie ( i co oczywiste, w weterynarii, która jest częścią medycyny) do określania nieprawidłowości rozwojowych budowy tkanek i narządów mających charakter złożony (kompleksowy)."

Zwróć uwagę na złożony (kompleksowy) charakter nieprawidłowości rozwojowych budowy tkanek i narządów. Kto Ci powiedział, że dysplazja to tylko rozluźnienie poszczególnych połączeń stawów ?

[ Dodano: Sob 01 Lis, 2008 ]
A ja myślę, jednak, że przyczyną powstawania dysplazji jest genetyczna predyspozycja do występowania rozluźnień w stawie i wg tego, co czytałam bez tego staw pozostaje zdrowy.
Elementy, które są brane pod uwagę przy ocenie stawów nie są przecież równorzędne i zmiany w poszczególnych częsciach stawów nie powstawały w jednym czasie. Coś było pierwsze i na podstawie dostępnych (nie tylko w polskich serwisach!) artykułach można stwierdzić, że pierwsza była predyspozycja do rozluźnień w stawie.
Zresztą z przytaczanego przez Ciebie artykuły wcale nie wynika, że tak nie jest.

Tak, ja mówiąc "psy" miałam na myśli różne rasy, jednak OFA nie podaje odrębnych kryteriów dla każdej z nich. Wszystkie psy, niezależnie od rasy badane są po ukończeniu 24 miesięcy.

Od stosunkowo niedawna dostępna jest nowa technologia - PennHIP. Opracowano też szczegółowy program dotyczący rasy jaką jest labrador. Jednak wyniki nie dają 100% pewności i przede wszystkim dlatego nadal to, co oferuje OFA jest bardziej wiarygodne.

Szczerze, im bardziej zagłębiam się w literaturę amerykańską na temat dysplazji stawów u psów, tym bardziej jestem przerażona jak lekko jest to traktowane w Polsce i jak opinie na temat jednego zdjęcia RTG mogą się różnić wśród naszych ortopedów.
Najchętniej pojechałabym zbadać swojego psa do Stanów, by tam uzyskać naprawdę wiarygodną odpowiedź.

Co do arthritis - o jej wystepowaniu również decydują predyzpozycje genetyczne i labradory takie predyspozycje wykazują. Nie ma ona jednak związku z dysplazja stawów biodrowych.
I.U Choppera zdiagnozowano i potwierdzono dysplazje w wieku 5,5 miesiąca(bez żadnych objawów ze strony psa,ani objawów w badaniu palpacyjnym przez weta).Szybko zaczeliśmy to leczyć i po pół roku leczenia okazało się,że choroba nie postępuje dalej.A co bybyło,gdybym tamtego rtg nie zrobiła,nawet nie chce myśleć co mogłoby się stać.


Ja Ci powiem co by się mogło stać, gdybyś Choppera prześwietliła, kiedy miał 2-3 miesiące .
Mam drugą suczkę, którą brałem z pełną świadomością stwierdzonego u niej podejrzenia dysplazji. Po prostu w dniu odbioru szczeniaka , pojechalismy z hodowcą do weterynarza i sunie prześwietlilismy. Badanie i przeswietlenie wykazało nadmierny luz w lewym stawie biodrowym. Po powrocie do domu, do Warszawy, pojechałem z suczką na SGGW, do weterynarza specjalisty od wczesnego diagnozowania dysplazji, który potwierdził diagnozę pierwszego weterynarza. W rozpoznaniu lekarz ten napisał: "podejrzenie dysplazji". Mając taką wiedzę i zalecenia jak postepować z suką od jeszcze innego specjalisty ortopedy, mam teraz sukę, która w rodowodzie ma wpisany wynik HD A.
Jak to mozliwe? Okazuje się, ze możliwe. Wcześnie wychwycone nieprawidłowości w budowie
stawu, stosowne do zagrożenia chorobą prowadzenie psa i w efekcie suka ma stawy idealne.
Nadmierny luz nie spowodował deformacji stawu a suczka wyrosła z tego luzu i niesymetrycznego ułozenia główki kości udowej w panewce. I dzisiaj obraz jej stawów w rtg jest idealny.

[ Dodano: Czw 07 Maj, 2009 ]
Jestesmy już po wizycie u weterynarza...obecnie Boss bierze antybiotyk, bo niestety jest przeziebiony (stąd nie mogliśmy go zaszczepić) - jeszcze dwa zastrzyki a później tabletki i dopiero po wyleczeniu - czeka go operacja po zrobieniu rtg stawów biodrowych i łapek, okazało się, że w prawym kolanie ma zerwane więzadło krzyżowe ;/ Jednak Boss trafił do świetnego specjalisty i nie ma powodu do zmartwień ...później rehabilitacja i chłopak będzie mógł skakać Teraz jeszcze sobie grzecznie spi po zastrzyku ze środkiem usypiającym.
po wyleczeniu - czeka go operacja po zrobieniu rtg stawów biodrowych i łapek, okazało się, że w prawym kolanie ma zerwane więzadło krzyżowe ;/ Jednak Boss trafił do świetnego specjalisty i nie ma powodu do zmartwień ...później rehabilitacja i chłopak będzie mógł skakać



potwiwerdzam, moja sunia jets po dwukrotnym zerwaniu więzadła, raz pooperacyjnie dochodziła do siebie, drugi raz wprost dfo torebki stawowej szly zastrzyki, wiec wiem o czym piszecie . na szczescie tego typu zerwanie moze byc bez obaw operowane nawet po długim czasie od zerwania, nie ma powikłan z tego powodu. zwykle weci badaja to ręcznie i jest 90% trafień, jesli trezba wykonuja rtg. tutaj po takim czasie super ze dr zrobił rtg.

moja bryka i biega, wiec nie ma sie co martwić
Ludzie musza znać prawdę o psie.

Cary już po zdjęciach rtg.
Nie ma dysplazji, ani biodrowej, ani łokciowej. Nie ma żadnych zwyrodnień w obrębie stawów, czy kręgosłupa.
Śladu po urazie, jeśli taki był- nie ma na zdjęciu.
Kolana w porządku, cała motoryka ruchu zachowana.
Najprawdopodobniej było tak, że uraz był tępy, w bardzo wczesnym wieku, a ponieważ pies się nie ruszał, to się zagoiło i dlatego na rtg nic nie widać.
Ale ponieważ Cary nadal nie miał ruchu- zapomniał, jak się chodzi. Jego mózg zapomniał i nie daje wyraźnych sygnałów.
Wię teraz to jest już schorzenie neurologiczne, nie ortopedyczne.
Ortopeda nawet zażartował, że szkoda, że go wykastrowałam, bo już dawno nie widział tak świetnych stawów u owczarka niemieckiego
Więc teraz potrzebny ruch, ruch i ruch. I powinno być tylko lepiej, albo tak, jak jest teraz.
Oczywiście- dawnej sprawności już nie odzyska, ale nie jest skazany na kalectwo.

Zdjęcia zrobiłam, muszę tylko zgrać i posłać Kasi, to umieści.
Pozdrawiam-
anjadka, tak jak Manta pisze... jaeśli to staw biodrowy,to trochę lepiej jakby miał być kregosłup..
o ile to można szczęściem nazwać wogóle...
ale będzie dobrze na bank...
a ja pierwsze prześwietlenie mojemu Arcikowi robiłam normalnie w szpitalu.. tylko ciiiii...
akurat lecznica z rtg była już nieczynna,a zdjęcie chciałąm mieć jak najszybciej,wiec po cichaczy zabrałam psa do szpitala,bo tam zajoma robi zdjęcia...
wniosłam go w torbie podróżnej...
Dorzucam jeszcze link do stronki na której jest wywiad z dr Siembiedą
http://www.nowofundlandklub.pl/weterynaria.html
a to fragment cyt: "Red. Oprócz dysplazji wrodzonej, dziedziczonej czy istnieje dysplazja nabyta, tj powstała w trakcie wzrostu i rozwoju psa?
J.S. Dzisiaj uważa się, że dysplazja jest schorzeniem dziedzicznie uwarunkowanym. To znaczy szczenięta rodzą się zdrowe i są zdrowe do wieku 2 miesięcy. Dopiero w okresie wzrostu (osteogenezy) kiedy chrząstki wzrostowe panewki (k. biodrowej, łonowej i kulszowej) ulegają metaplazji, rozwija się dysplazja, którą można dopiero w badaniach rtg po 4 miesiącach stwierdzić. Dysplazja jest chorobą dziedziczną, jednakowoż wzorzec dziedziczenia jest wieloczynnikowy, a nie wg prostej reguły Mendla, a ilość genów jest nieznana. Konkretnie - dysplazja rozwija się w trakcie wzrostu i na pewno nadmierna eksploatacja ruchowa wpływa niekorzystnie na prawidłowy rozwój i budowę stawów biodrowych."
Wiem wiem że nawet po zdrowych rodzicach szczeniak może mieć dysplazje.
Ale jednak dysplazja to w większości choroba dziedziczna,chociaż środowiskowe w którym mieszka też ma wpływ.
Mój ma dysplazje łokciową i tak naprawdę nie wiadomo czy rodzice są zdrowi czy nie, bo jak wiadomo RTG robi się głównie na tylnie łapy po to aby sprawdzic czy pies ma dys. biodrową.



Ale tylko jesli stopień nasilenia dysplazji jest niski, natomiast w przypadku, gdy dysplazja osiaga stopień D lub E nie ma opcji, aby rodzice byli zdrowi. Zdjęcie ich stawów w tym wypadku musiało zostac źle ocenione.
Ja dziś pochwalę się swoją 5 miesięczna Didi, muszę jeszcze dodać,że dziś przyszedł opis zdjęcia RTG, który wysyłałam do dr Siembiedy i jej stawy biodrowe są zdrowe i rozwijają się prawidłowo
Ja dziś pochwalę się swoją 5 miesięczna Didi, muszę jeszcze dodać,że dziś przyszedł opis zdjęcia RTG, który wysyłałam do dr Siembiedy i jej stawy biodrowe są zdrowe i rozwijają się prawidłowo
[url=http://images24.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]



Biedroneczko, wielkie gratulacje tak sunieczki, jak jej wyniku stawikowego!
Prawde mowiac szukamy rodzenstwa w celu... uprzedzenia i "uczulenia" na objawy dysplazji. Ja wpadlam na pomysl aby u Butcha wykonac rtg stawow biodrowych (bez zadnych objawow klinicznych). Mimo iz rodzice maja A/A.... Nasz pies ma HD D! Niestety i no comments... Wiec szukamy rodzenstwa jak kilka postow wyzej
Ech, no ja juz nie wiem, wlasnie dzis Pigwe przeswitlilismy, bo po leczeniu tygodniowym kulawizna znow jej wylazla:-( Okazalo sie, ze po urazie lewego kolana (mechanicznym, rtg zwyrodnien nie wykazalo) obciazony zostal nadmiernie prawy staw biodrowy (odciazanie lewej nogi). Widac to dobrze na rtg, glowka kosci udowej nie wchodzi dobrze w panewke miednicy. Lekarz raczej nie jest konowałem (jak mniemam, bo Krystyna leczy u niego swoje psy). Leczenie Rimadylem i Artroflexem chyba nie wystarczy. Wet zaproponowal wlasnie naciecie miesni. Ech i co ja mam teraz robic???
Obawiam sie, ze sama przlozylam sie do nieszczescia mojego psa, bo uraz kolana powastal na Slowacji i nie moglismy od razu skonsultowac sie z wetem, a druga sprawa to te nieszczesne sliskie podlogi:-((((

:506:
Okazalo sie, ze po urazie lewego kolana (mechanicznym, rtg zwyrodnien nie wykazalo) obciazony zostal nadmiernie prawy staw biodrowy (odciazanie lewej nogi). Widac to dobrze na rtg, glowka kosci udowej nie wchodzi dobrze w panewke miednicy.


O matko! Czy to możliwe że przez taki krótki okres czasu "nadużywania" tej drugiej lapki aż takie zmiany powstaly, że konieczny jest zabieg?
Nie wiem co powiedzieć...
Witam,
dzisiaj niby moje urodziny,ale tak ogolnie to nie jest mi wesolo...
Przed wczoraj bylam z BOS-em na rutynowym jak mi sie wydawalo badaniu rtg.
Jego I badanie nie wykazalo zadnych zmian,natomiast to ujawnilo zmiany w prawym stawie biodrowym...Wet stwierdzil,ze wszystko jeszcze da sie zrobic,bo to mlody pies,ze nie jest zle,ale to dla nas czerwone swiatlo...
Jego zalecenia to:
zmiana karmy na hill`sa,eukanuba lub royal digest & osteo
sadzanie go codziennie po pol godziny w prawidlowym siadzie(kiedy siada podwija prawa noge i siada na udzie)
ograniczenie biegania,skokow,zabaw z innymi psami
cwiczenie nog(zginanie przod,tyl,i na boki)
w sumie to jestem przerazona,dochodze do wniosku,ze to moja winna....forsowanie szczeniaka,byc moze karma(purina).....ale jak to sie mowi madry polak po szkodzie
Nie wiem co teraz zrobic....wet oczywiscie zalecil pectinectomie,stwierdzil,ze zdania na jej temat sa podzielona,ale on sadzi,ze jesli cos nie zaszkodzi,a moze pomoc warto to zrobic....ale z drugiej strony mowil,ze sa to delikatne zmiany i wszystko da sie zrobic,prawidlowymi cwiczeniami i tym co pisalam wyzej....wiec po cholere zabieg???BOS nigdy nie mial jakis objawow,typu ciezkie wstawanie,kulenie,jedynym bylo wlasnie to dziwne siadanie....wstepnie umowilam sie na zabieg 4.04,do tego czasu moge sie wycofac...ale dziwi mnie jedno nie dostalam zdjec,wczoraj po nie bylam,ale wet stwierdzil ze zdjecia zostaja u niego do dokumentacji???czy tylko ja mam wrazenie,ze cos jest nie tak,czy Marta ma racje i trafil mi sie kolejny kanciarz???
Kurczaki, dziwia mnie ceny prześwietleniowe (zwłaszcza warszawska), bo calkiem niedawno słyszałam o 150/170 zł za biodra... Bartuzi gdzie to zalatwiłeś?Ja mam poleconą klinike na Gagarina (z uprawnieniami do wpisywania wyników w rodowód) i to tam zdaje się tyle się placi, choc oczywiscie moge sie mylić...zastanawiałam się tez nad Kliniką Malych Zwierzat SGGW, ma ktoś z nimi doświadczenia?

Niedawno wląśnie mieliśmy fałszywy alarm biodrowy, młody nagle zaczal nam mocno utykać, kulawizna poglebiała sie z godziny na godzine, robil "zajączka", przy wstawaniu nie uzywal nogi...nastepnego dnia bylo lepiej ale nadal kiepsko. Pańcia oczywiście spanikowala i jazda do Dr! W badaniu klinicznym Gofer nic nie "powiedzial" (on w ogóle u weta stoi jak zaczarowanyi i nigdy nie powie czy coś go boli ) Skoro "macanie" nic nie wykazalo to dostalismy czopki przeciwzapalno-bólowe i przeszlo już po 1 dniu (po 5 dniach bez efektu mial być rtg stawu) Okazalo się, ze prawdopodobnie młodziencze zapalenie kości zawędrowalo z lewej przedniej konczyny na prawą tylną, więc o dysplazji mozemy na razie zapomnieć choc nadal mamy w perspektywie prześwietlenie i oczywiście raz na jakiś czas robimy przegląd techniczny
"Zdjęcia rtg stawów biodrowych umożliwiające wpis do rodowodu, wykonywane są w Polsce po osiągnięciu przez psa/sukę wieku 15 miesięcy."

To jest cytat z kilku źródeł internetowych, więc ja bym obstawała przy racji Oluny...
Moze przepis da się w jakiś sposób ominąć ale mimo wszystko 15 m-cy a 12 m-cy to jednak roznica.Moze po prostu lekarz stwierdzil, ze nie ma szans na jakiekolwiek pogorszenie stawów u Twojego Goldena i podpisał się pod wynikami i wpisem, a że autorytetem w tej dziedzinie jest....
DelfjusPlooto trzymamy mocno kciuki, żeby wszystko skończyło się jedynie na strachu. Mnie w Klinice Akademii Weterynarii powiedzieli, że trzeba uważać gdzie robi się zdjęcia na dysplazję, bo nie zawsze lekarze potrafią je zrobić i niestety wtedy trudno o jednoznaczą ocenę zdjęć.

Co do zdjęć to zapytaj wcześniej czy je oddadzą. Mnie niestety nie oddali w Klinice zdjęć W regulaminie mają, że RTG zostają w archiwum do celów dydaktycznych i porównawczych (a nie robili ich za darmo !!!!). Pacjent dostaje tylko opis zdjęcia. Niestety nie miałam innego wyjścia, bo tutaj robią najlepsze zdjęcia. A ortopeda u którego byliśmy nawet nie chciał oglądać innych zdjęć (chyba nie bardzo się znał i chciał mieć gotowy opis ). Bez zdjęć nawet nie można konsultować diagnozy z innymi lekarzami. :evil: . Na co miałabym jeszcze ochotę, bo moje psisko kuleje już 2 tydzień i tak jakoś dziwni stawia łapę. Tak jakby ją trochę ciągną za sobą . Mnie to wygląda na jakąś kontuzę, albo coś ze stawem biodrowym .
Profilaktyxcznie zrobiliśy rtg stawów biodrowych i nasz Negro tez ma dysplazje

tak jak Simba bedzie mial ten zabieg zespolenia

chcialabym jednoczesnie zachecic wszystkich włascicieli szczeniaków do zrobienia rtg przed 4 miesiacem!!! nie warto czekac na pierwsze objawy bo u nas takowych nie bylo a stawy chore sa...
Dziś byliśmy w klinice na Gagarina na kontrolnym rentgenie stawów biodrowych. Właściwie odkąd Gofer skończył 15 m-cy nosilam sie z zamiarem zrobienia mu rtg pod kątem dysplazji. Teraz jestem zła na siebie ze tak długo zwlekałam...
Własciwie to miala to byc czysta formalnosc, Gofer nie miał problemów z bioderkami, problem był tylko z przednimi łapkami (stwierdzona enostoza), a i to ostatnio całkowicie sie uspokoiło.
Rodziców miał wolnych od dysplazji, dostawał dobrą karmę, starałam sie go nie przeciązac w okresie wzrostu, przynajmniej raz w miesiącu bywaliśmy u weterynarza, mial robione badanie kliniczne stawów i wszystko wydawalo sie byc w porzadku(wiem wiem, wet nie ma rentgena w oczach..)

...no i mamy C (nieznaczna dysplazja). Opis: poszerzenie szpar stawów biodrowych (zwłaszcza lewego), niewielkie spłycenie panewek.
Weterynarz stwierdzil ze nie jest źle, ma dobre umięsnienie i jesli pozostanie w takiej kondycji, nie przytyje to pogorszenia nie bedzie.Niedługo wybieram sie na powazniejsze konsultacje do mojego weta, zobaczymy co on powie.

Jest mi źle Jedynym pocieszeniem są zupełnie czyste stawy łokciowe (ED 0/0), ciesze sie ze zrobilismy od razu wszystkie stawy, bo teraz pewnie zamartwialabym sie jeszcze łokciami...
oczywiście, że prześwietlenie robiłam, na biodra i łokcie weterynarz określił to na HD C, ED 0/1. To było już u drugiego weta, bo poprzedni wmówił mojej mamie jak ja nie mogłam iść na RTG(dodam, że zdjęcia z niby zwyrodnieniem nigdy nie dostałam), że pies ma zwyrodnienie jednego stawu biodrowego, kiedy później okazało się, że tak samo w biodrach i jak i łokciach lewe stawy są czyste, a tylko prawe zmienione. Ale chodzi mi głównie o to, czy zmieniać tą karmę z Canivitonem, na RC Mobility - czy składniki są odpowiednie.
pierwsza kontrola stanu stawów biodrowych powinna być zrobiona w wieku ok 4 miesięcy - od wet-a zalezy czy robi prześwietlenie ( robi w razie jakichkolwiek wątpliwości) - diagnoza w tym wieku pozwala na operację powstrzymującą dalszy rozwój dysplazji ( zabieg podcięcia mięśni przeprowadza sie właściwie do 25 tyg życia psa a przynajmniej w tym wieku daje najlepsze efekty).
Niektórzy we-ci zalecają zrobienie kolejnego kontrolnego RTG ok 8 miesiąca
Po zakończeniu wzrostu psa robi się RTG głównie w celu wpisu do rodowodu no albo jeśli się coś dzieje.
Słuchajcie, mamy dylemat, nasza Figa kończy niedługo 7 ms i powinna mieć robione kontrolne prześwietlenie po zabiegu spojenia kości łonowej który miała robiony jak była malutka - miała luźne stawy biodrowe i zrobione miała spojenie profilaktycznie. Nie utyka nie kuleje, biega pływa i nie ma żadnych problemów. Nie wiem czy jest sens znowu męczyć sunię usypianiem do RTG i narażać ja na stresy skoro wszystko jest OK ?
Kiszczakos mój Chopper ma dysplazje stawów biodrowych,ma 9 miesięcy,dysplazje stwierdziliśmy przy okazji jak nam okulał na przednią łapkę,więc rtg zrobiliśmy hurtem.Jest bez operacji,ale po konsultacji u dr.Janickiego bierzemy Wit C i ZEEL-T,oraz jemy karmę,która zawiera glukozaminę i chondrokainę i preparat zawierający te same składniki.Oczywiście mamy zakaz biegania po nierównej powierzchni,aportowania i zabawy z innymi szczególnie większymi psami.Ale staramy sie nie zgłupieć,po części pozwalamy mu na te wszystkie rzeczy kontrolując tylko i myślę,że jest szczęśliwszy niż gdyby miał siedzieć w domu i chodzić tylko na smyczy.Myślę,że żaden właściciel nie chce wypracować sobie dysplazji u psa,i jest to poprostu choroba dziedziczna.
Tak chodzilo mi o Red Pond
Jestem po zdjeciu RTG mala ma dopiero 3,5 miesiaca ale weterynarz juz zalecil w razie mozliwosci zastosowania wczesnego zespolenia spojenia lonowego. I okzalao sie ze mimo dobrego zywienia i stosowaia arthroflexu mala ma dysplazje stawu biodrowego prawego. Rodzice w rodowodach maja niby wolny od dysplazji a weterynarz twierdzi ze wina nie lezy po mojej stronie.
Co w takiej sytuacji?
no i nie jest dobrze na szczęście nie jest też bardzo źle...
lekka dysplazja prawego stawu biodrowego, wet powiedział że stawy oceniłby na HD/B lub C, ale ze skłonnością do HD/B...
żadnego leczenia nie zaproponował, mamy utrzymywać obecną wagę, ograniczyć skakanie, bieganie z innymi psami, ogólnie "spacerować z głową"... i za 6 m-cy powtórnie rtg i zobaczymy czy zmiany idą ku gorszemu czy stan stawów nie ulega zmianie.
Po tych 6 m-cach jak nie będzie pogorszenia możemy wrócić do szaleństw z psami...
Strasznie mi smutno oczywiście jak ta głupia się poryczałam u weta który był bardzo sympatyczny szczególnie dla Arga, ale ja dramatyzowałam, więc się nie dziwię że wolał gadać z psem.
Argo śpi teraz po narkozie, taki ciapek się z niego zrobił ciężko było patrzeć jak próbuje walczyć z "głupim jasiem". A potem wyprosili nas i kazali wrócić za 40min...
na szczęście mamy to już za sobą, miałam nadzieję że wynik badania będzie lepszy teraz zastanawiam się co źle zrobiłam
niech duzo plywa..moze ogranicz szalenstwa z innymi psami ale plywanie jak najbardziej i truchcik na spacerze!!!



Dokładnie tak! Pływanie to podstawa, a od tego Argo nie będzie chyba stronił. I rytmiczny ruch wzmacjaniający mięśnie- częste, ale krótsze spacery truchtem. Ważne jest by rozwinąć mięśnie tyłu, które są wsparciem przy wszelkich schorzeniach biodrowych. Ogranicz mu aporty, bo przy nich pies wykonuje gwałtowne zrywy, a to nie służy stawom.
Poza tym... masz to szczescie, to to ewentualnie lekka dysplazja, wiec prowadząc małego odpowiednio, Argo nie powinien mieć większych problemów w przyszłości.
Z resztą, pogadamy we Wrocku, gdzie na żywo zobaczysz naszą Rosiulinę, jako dowód na szczęśliwe życie z HDE

aha... ja też ryczałam u weta, gdy usłyszałam pierwszą diagnozę,a mała była wówczas w wieku Argulińskiego. Obecnie małpiatka ma ponad 5 lat i... da się z tym żyć

No i jeśli możesz, Aga, wrzuć zdjęcie Małego w temacie z RTG Stawów Biodrowych dysplastyków, plisz http://labradory.info/viewtopic.php?t=11201
HD
no i mam odpowiedź od dr Siembiedy:

dawka promieni, która idzie podczas badania stawu biodrowego jest niewielka i krótka (tzw. dawka diagnostyczna), a więc NIE ma szkodliwego wpływu na narządy psa

szkodliwości promieniowania u szczeniąt, chodzi mi o rozwijajace się jeszcze, jądra u psów

- to podobno bujda roznoszona przez niesolidnych hodowców po tym jak u psa stwierdzono bezpłodność i "tłumaczono" to RTG
nie bede zakladac nowego tematu bo to sensu nie ma.....

dzis Nero idzie na przeswiatlenie przedniej lapy (od razu bedzi erobione RTG stawu biodrowego)

przeswietlenie przedniej lapy jest potrzebne bo nero na przednia prawa lapke utyka

ehhh dzis o 15 bede RTG, a ja jestem wystraszona, wet powiedzial ze RTG jest robione pod NARKOZA....

tu moje pytanie czy ja jako klientka moge zarzadac glupiego jasia a nie narkozy?? jednak mam pewne obawy ze jak dostanie pelna narkoze to sie moze nieobudzic

jakie badania musi przeprowadzic wet zanim poda narkoze?????
nie bede zakladac nowego tematu bo to sensu nie ma.....

dzis Nero idzie na przeswiatlenie przedniej lapy (od razu bedzi erobione RTG stawu biodrowego)

przeswietlenie przedniej lapy jest potrzebne bo nero na przednia prawa lapke utyka

ehhh dzis o 15 bede RTG, a ja jestem wystraszona, wet powiedzial ze RTG jest robione pod NARKOZA....

tu moje pytanie czy ja jako klientka moge zarzadac glupiego jasia a nie narkozy?? jednak mam pewne obawy ze jak dostanie pelna narkoze to sie moze nieobudzic

jakie badania musi przeprowadzic wet zanim poda narkoze?????



Po pierwsze mam nadzieję iż lekarz przeprowadził badanie kliniczne tzn powyginał, ponaciągał łapki. To tak naprawdę początek wszystkiego u mnie w takim własnie badaniu wyczuł iż psa boli łakieć.
Po drugie RTG robi sie na głupim jasiu mój miał jasia dwa razy przy dwóch rtg a narkozę tylko podaczas
artroskopii
Po trzecie niech zrobią mu juz RTG wszystkich stawów - będzie z głowy !!!
Po czwarte - narkoza no cóż jest ryzyko ale bardzo małe jeżeli pies jest zdrowy. Prze narkozą powienin mu przynajmniej zdnadać serce.
Po za tym uszy do góry bedzie dobrze nie ma co na zapas sie martwić ))))


Dziś było rtg , wstępna diagnoza jest bardzo przykra , nie wiem czy uda Wam się odczytać na skanie cokolwiek . Jeżeli nie to napiszę :
Ciężka dysplazja obu stawów biodrowych , obydwie główki bardzo zniekształcone z osteofitami , przybrały kształt grzybowaty , panewki płytkie .

Wstępne wskazania (to już ustnie mi powiedziano) : krótkie i powolne spacery , żadnych biegów i szaleństw , odchudzanie i utrzymanie niskiej wagi aby nie obciążać stawów , chodroprotetyki podawać .

Najgorsze jest to , że od początku jak Bastorek jest u nas na DT wiedziałam , że ma dysplazję i wydawało mi sie , że jestem twarda babka i , że weterynarz niczym mnie nie zaskoczy bo wiele czytałam o dysplazji i znałam diagnozę zanim zrobiono rtg ale .... nie przypuszczałam , że dysplazja jest cieżka aż tak Po za tym wetka powiedziała , że wszyscy w lecznicy są zdziwienie , że on z taką dysplazją całkiem dobrze sie porusza . Wspomnieli coś o protezie biodrowej ale nie są w stanie powiedzieć czy Bastorek nie jest jeszcze na nia za młody no właśnie taki młodziutki a ma tak zaawansowana dysplazję

Nie myślę nikogo obwiniać , chociaż trochę jest mi przykro , źle i smutno , że Bastor rasa labrador , rasa predysponowana do dysplazji a ważył 43 kg zdecydowanie za dużo a to dodatkowo obciążyło stawy .
Czytam wasze posty,no i niczym się nie różni sytuacja u nas.Dzisiaj byliśmy na prześwietleniu rtg stawów biodrowych i przy tej okazji jak "głupi jasiu" działał nasz wet zrobił długie i szczegółowe badanie uszek.Nie ma duzego stanu zapalnego ani grzybka czy świerzbowca moze mieć to powiązanie z oczkami.Na razie podajemy maść Oridermyl przez tydzień.
otrzymaliśmy wyniki badańia z Laboklinu i jesteśmy bardzo
szczęsliwi..., bo wiemy już że nasz ZYGFRYD Górska Fantazja nie jest
nosicielem mutacji genu PRCD i nie pojawi się u niego Forma prcd-PRA.
wynik genotyp N/N
Mało tego dziś również pojechaliśmy do lecznicy w Chorzowie Batorym, do
Dr.Stefanka i wiemy już że prześwietlenie RTG, wykazuje że ZYGFRYD G.F ma
stawy biodrowe -HD A, stawy łokciowe ED 0/0, teraz czekamy tylko na
potwierdzenie z Akademi Rolniczej we Wrocławiu , przez Dr.n. Siembiedę, że
ocena zdjęć jest słuszna a w co nie wątpię, ufając Dr Stefankowi
Ten dzień jest bardzo szczęśliwym dniem dla nas, gdyż wiemy że to kolejny
psiak w naszej hodowli , który jest zdrowy

Kolejne już stoją w kolejce
Chciałam dołączyć do dyskusji coś co mnie zaciekawiło w najnowszym numerze "Psy myśliwskie". Jest tam artykuł pt. Problemy ze stawami, napisany przez dr Martina Coffmana - Prezesa Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Sportowej Psów.
Artykuł ten dotyczy żywienia i jego roli w prawidłowym rozwoju kości i stawów u psów ras dużych biorąc pod uwagę zawartość w karmie białka, wapnia i kaloryczności.
Autor obala w nim teorię iż zwiększona dawka białka może być przyczyną OCD czy dysplazji stawu biodrowego. Twierdzi, że podwyższony poziom białka w karmie nie zwiększa częstości występowania chorób układu kostnego u szczeniąt, natomiast zbyt niski jego poziom może prowadzić do niedożywienia. Poziom białka dla szczeniąt retreiverów powinien wynosić od 25% do 26%.
Wapń Wpływ nadmiernej dawki wapnia w diecie na system kostny został bezspornie udowodniony. Szczenięta żywione karmą z wysokim jego poziomem wykazywały więcej przypadków uszkodzeń chrząstki i więcej nieprwidłowości na ujawnionych na zdjęciach rtg, niż te szczenięta które dostawały z dietą mniej wapnia. Autor poleca karmy o obniżonej ilości wapnia wynoszącej ok. 0,8%
Kaloryczność - szczenięta żywione wysokokaloryczną karmą rosną zbyt szybko i są bardziej podatne na schorzenia układu kostnego. Z kolei te karmione "do woli" również częściej zapadają na choroby kośćca. O tym większość z nas wie ale chciałam zwrócić uwagę przede wszystkim na ilość wapnia i białka...
Zorka czuje się super. Mamy pozwolenie na niezakładanie kołnierza! Już w środę miną 2 tyg.od zabiegu, potem jeszcze tydzień i............... nareszcie wybierzemy się nad wodę. Jestem zdziwiona, że apetyt (i to jaki!) pojawił się tak szybko. Tym bardziej, że przez ostatnie 2 m-ce karma potrafiła stać w misce przez 3 godz, a czasem i dłużej. Teraz Zorka dopomina się z samego rana jedzenia, a i porcja popołudniowa znika migiem.
Zapomniałam napisać wczesniej, że w dniu zabiegu zrobiliśmy rtg stawów biodrowych. Stwierdziłam, że warto w czasie jednego znieczulenia wykonać badanie- wiadomo, że dla zdrowia to przecież nieobojętne, a i koszty mniejsze niż gdybyśmy zrobili to rtg oddzielnie. Wynik badania- jedno biodro dobre, drugie prawie dobre.
Ghja, obejrzałam filmiki i jedno widzę na pewno, on nie ma niedowładów łapek, on nimi porusza, ale ma nienaturalnie wygięty kręgosłup i wygląda jakby w stawach biodrowych nie było ruchomości, dlatego w ogóle ich nie zgina i wiosłuje tylnymi łapkami.
On został przytrzaśnięty łóżkiem- prawda. Neurologicznie nie wygląda to źle , ale myślę, że kilka złamań zaliczył i źle się to pozrastało.
Rtg kręgosłupa i łapek to wyjaśni. Może ortopedycznie da się trochę poprawić. Brak prawidłowej krzywizny kręgosłupa i ten brzuszek nie pozwalają na naturalne ustawienie w stawach biodrowych i pewno są tam zwyrodnienia na skutek tak wypaczonego ustawienia panewek stawów biodrowych.
Witam serdecznie,

wlasnie przed chwila sie tu zarejestrowalam.juz ponad 4 mce mecza mnie bole stawow, raz jest lepiej raz gorzej,najgorzej wieczorem. zaczelo sie od stawow kolan, biodrowych,skokowych, byly spuchniete i bolaly, od miesiaca najb. bola rece zwlaszcza nadgarstki i lokcie,ramie.tez sa spuchniete.
robilam rozne badania

ob 39
latex,walera rose-oba ujemne
crp-7,8
morfologia ok, leukocyty b.lekko podwyzszone
kwas moczowy ok
rtg stawow kolan prawidlowy
aso 400/ leczyli mnie na paciorkowce antybiotykiem ale nie pomoglo/nie mam zadnej sztywnosci stawrature mam 36,7ow nawet rano
moge chodzic powoli, z odpoczynkami bo inaczej czuje przeciazenie kolan
temperature mam 36,7
i ogolnie czuje sie dobrze, poza bolami stawow
acha, bola mnie tez czasem , miesnie zwlaszcza rak i nog,sciegna/

5 lat temu mialam podobne bole stawow, b.silne, chodzilam do reumatologa,badania w normie, pani nie wiedziala co mi jest.
bralam diclac/ niewiele pomagal/ i dostalam zastrzyk diprophos, bardzo pomogl i po jakims czasie bole calkiem przeszly.
przez 5 lat bylo ok, b.rzadko zabolal jakis staw na krotko.

do tego od kilku lat ,co kilka mcy mam zapalenie teczowki oka.po zakropleniu sterydow mija.lekarze nie znalezli przyczyny zapalenia.
moze to ma jakis zwiazek?

co moze mi dolegac? lekarz internista podejrzewa kolagenoze/ co to jest/
mam termin u l.reumatologa dopiero za miesiac

z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
a najlepszy złoty środek

Teodora, przyglądam się temu drugiemu szkielecikowi (bo na szkielecie widać lepiej kosteczki ) i co widzę: pomimo iż plecki pięknie prosto, to jeśli od stawu barkowego puścimy prostą linię w dół, to nie pokryje się ona ze stawem biodrowym. Ma to miejsce dopiero na rysunku pierwszym - gdy szkielet jest pochylony.
Dziwne, nie?


dziwne...? może i tak. trzeba by wziąć ekierkę ;-) i może zdjęcia jakieś (a najlepiej rtg ) nie rysunki.
zauważ tylko, że staw biodrowy jest dość z przodu - tam gdzie kość udowa wchodzi w miednicę.

moim laickim zdaniem kuperek powinien byc w srodku ciezkosci czyli odrzu nad siodlem, nie za


ale człowiek nie ma środka ciężkości w kuperku :-) (tylko mniej więcej pod pępkiem, w głębi ciała)
środek ciężkości teoretycznie powinien pozostawać nad stopami
a z tyłu być tyle człowieka, co z przodu, że tak powiem - dla równowagi (kuperek musi zrównoważyć górę ciała)
taki zygzak... zdaje się wrotek to kiedyś opisywał i zdjęcia wstawiał...
Frod miał dziś robione prześwietlenia stawów biodrowych, łokciowych i kolan.
Opis zmian:
Zmniejszone posadowienie głowy kości udowej w panewce prawej oraz lewej z nieznacznym zniekształceniem głowy kości udowej bez uchwytnych zmian zwyrodnieniowych panewki.
Obraz rtg stawów kolanowych bez uchwytnych zmian.
Początek zmian zwyrodnieniowych prawego stawu łokciowego.
Obecność trzeszczki dodatkowej w lewym stawie łokciowym w rzucie głowy kości promieniowej.

Nie jest źle, ale też nie dobrze... Niska waga, środki na stawy, ostrożnie z ruchem (poza pływaniem), nastawić się na okresowe zapalenia (tak jak teraz było, wtedy tylko siusiu, kupka, na krótkiej smyczy i leczenie zastrzykami lub lekami doustnymi).

Potem wstawię zdjęcia rtg.
Właśnie przyszły wyniki badań rtg stawów biodrowych i łokciowych oraz barków naszych maluchów i zarówno u Deacona jak u Dobruśki HD-A, ED-0 , OCD-free


Gratulacje!
Jeśli można spytać, to dokąd wysyłaliscie zdjęcia. Ja zastanawiam się czy wysyłać do Niemiec, czy poszukać kogoś w Polsce!!!
Moi Drodzy, potrzymajcie kciuki za Sarę... Po dzisiejszym RTG stawów biodrowych (wykazało, że główka kości udowej lewej jest poza stawem, a prawa jeszcze się trzyma, ale nie jest najlepiej) pani dr Polańczyk podjęła natychmiastową decyzję o operacji lewego stawu... Operacja już się zaczęła...
Zamierzałam w tym wątku podzielić się z Wami radością jakiej doznałam dzisiaj w klinice SGGW. Po RTG stawów biodrowych i łokciowych dr.T.Narojek wpisał do rodowodu Aninbernus ELEONORY - mojej Nory: HD A i ED 0/0.
A tu wiadomość o dysplazji Sary.
Trzymamy kciuki za Sarę, na pewno będzie dobrze. Operowane pieski wracają do dobrej kondycji i długo jeszcze cieszą się wspólnymi radościami. Głowa do góry.
A ja znalazłam na Vetserwisie " ani nie ma konieczności przeprowadzania go po ukończeniu przez psa 2 roku życia, choć dopiero w tym wieku można z całą pewnością powiedzieć, czy pies jest wolny od dysplazji. Jest to błędne podejście ponieważ RTG wykonane u psa 1,5 rocznego może dać wynik fałszywie ujemny i umożliwia wejście do hodowli psa, który cierpi na dysplazję.
Dlatego zdaniem autorów każdy rasowy pies, który ma być wprowadzony do hodowli, powinien mieć wykonane badanie RTG stawów biodrowych po ukończeniu 2 roku życia,"
Pochwalę się, gdyż dzisiaj byliśmy na RTG w Poznaniu i prześwietlenie wykazało, że Deborzasta jest całkowicie wolna od dysplazji stawów biodrowych (HD A) i łokciowych (ED 0/0)... Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi z tego powodu, gorzej z Deborą która nawet po drugiej dawce narkozy nie do końca zasnęła
Oczywiście, że nie powinno sie ograniczać młodemu psu ruchu jeśli nie ma do tego przeciwskazań. Ortopeda mówił o forsowaniu psa np. biegu za rowerem. Szczeniak ma prawo biegać tyle ile chce. Ważne jest w okresie wzrostu prawidłowe żywienie i profilaktyczne preparaty na stawy. Zalecał aby pies dużo pływał. Szkoda, że u nas nie ma specjalnych basenów dla psów. U nas co miesiąc podczas kontroli wet sprawdzał jak rozwijają się stawy biodrowe ale nigdy nie zalecał przeswietlenia RTG.
Ja polecam wizytę u ortopedy, i jeśli on zaleci rtg to należy je wykonać. Tak zrobiłam z Anubkiem i jednym z kotów. Jak tylko zwierzaki się zaaklimatyzowały to zrobiłam przegląd ortopedyczny. Anubek nie miał zalenia rtg, a kot tak. Po wykonaniu zdjęcia znowu kot i zdjęcie trafiło do ortopedy. Lekarz zalecił pewne postepowanie i tego się trzymam. Dodatkowo zrobiłam biorezonans na którym u Anubka potwierdził się idealny stan stawów, a u kota wyszło 5 ognisk stanów zapaleń ( w stawie biodrowym, w stawie kolanowym, w kaletkach stawu biodrowego, w kaletkach stawu przedrzepkowego oraz Medulla spin.sacralis). Na dzień dzisiejszy zostały dwa i mam nadzieję że też się je uda zlikwidować. Po zakończonym leczeniu i skończeniu przez kota co najmnie 14 mcy mam powtórzyć rtg i udać się ponownie do ortopedy.
Witam wszystkich, chociaż od ok 7 miesięcy ślędzę forum, dopiero pierwszy raz sie tu udzielam
i to akurat w tym wątku :( ponieważ mój kochany Bern (lub Bernopodobny,jak ktoś woli - bez rodowodu, ma 7 miesięcy) kuleje na przednią lewą łapkę. Pierwszy raz robiliśmy RTG gdy miał ok 4 miesięcy i wtedy wszystko było ok.. jednak ale nie robiliśmy RTG łokci, bo nie mieliśmy pojęcia, że z nimi też może być problem.
teraz,gdy pojawiła sie kulawizna postanowiliśmy powtórzyć zdjęcia. Okazało się, że Giba ma dysplazję stawów biodrowych i łokciowych :(
to jest mój pierwszy piesek z ras tak dużych i nie mam pojęcia co robić.. :(
Prowadzić Go będzie dr Bieżyński, ponieważ jesteśmy z Wrocławia, w poniedziałek idziemy na konsultację.

Brożkin napisz proszę co z Twoim pieskiem, obawiam się, że mojego psiaka też będą chcieli poddać operacji i nie wiem jaką wtedy podjąć decyzję.
Witam serdecznie. Nowicjusz jestem i od razu z konkretnym problemem. Napisałem już do wielu z Was prywatne wiadomości, teraz publicznie błagam o pomoc. Mój leonberger 10 letni biegał, skakał przez całe zycie jak szczeniak i nagle klops. Rtg wykazał, ze stawy biodrowe są fatalne. Drugi dzień dostaje 2xpo 2tabl Rimadylu, żadnej poprawy. Razem siedzimy i rozpaczamy. Kaukaz równolatek tylko łypie i powarkuje, bo jest zazdrosny, a poza tym instynktownie wyczuwa chorobę i się boi. Też cierpi na stawy, ale okresowo dostaje Arthroflex, jest b. zrównoważony i "oszczędny w ruchach", jakoś funkcjonuje. Pewnie podawałbym ten rimadyl i modlił się o poprawę, ale jak przeczytałem stare posty AnkaRa to włos mi się zjeżył i nie wiem co robić. Straszne ma doświadczenia z tym lekiem, szkoda, że nie odpowiada na moje maile. Pozdrawiam wszystkich
Jurek
Zdecydowanie polecam wybrać się do któregoś z weterynarzy uprawnionych do badania stawów i wpisu do rodowodu. Oni znają się najlepiej. (Choć osobiście dr Blenau nie polecam). Różne rzeczy mi weterynarze wygadywali. Okazuje się, że wykonanie prawidlowego zdjęcia stawów biodrowych przekracza zdolności wiekszości weterynarzy. Dopiero prof. Kopczewski zrobił porządnie RTG i wyszło, że mój malamut ma..... HD-A (stawy doskonałe).
Tak samo jest z opieką weterynaryjną.. też nie szczędze pieniędzy na zdrowie psa bo to najważniejsze. Jak tylko coś było z nim nie tak odrazu leciałem do weterynarza żeby leczył mojego pupila.



- czyli tak jak sugerowałam swego czasu w temacie Twego psiaka , dla swiętego spokoju..wykonales badanie RTG stawów biodrowych.. ..
Dzis zauwazylam na przednich lapach mojej 10 miesięcznej suni cos dziwnego i bardzo mnie niepokojacego. Jakis czas temu widzialam ze w okolicach lokci ma jakby wytarta siersc, pomyslalam ze to moze od lezenia. Dzis zauwazylam na jednym lokciu w miejscu "wytarcia" krew
wyglada to tak:


na drugiej lapce krwi nie ma, ale siersc tez jest wytarta

Jestem przerazona, czy to pierwsze oznaki dysplazji lokci ? (lokci nigdy nie przeswietlalysmy).
Zaraz oczywiscie zadzwonilam do weta i jestem umowiona na RTG na niedziele, ale boje sie troche bo to bedzie tydzien od wyciagniecia kleszcza i obawiam sie komplikacji jesli okaze sie ze czymś ją zarazil (poki co nic sie nie dzieje), a to jednak narkoza
Nie bylo zadnych objawow, nigdy nie kulala na przednie lapy, normalnie je stawia, wczoraj bylismy w lesie i biegala bez zadnych problemow, nie widzialam tez zeby gryzla te lokcie.
Co to moze byc
Sunia ma dysplazję stawów biodrowych, jest po JPS.
Pies miał oczywiscie badania polegajace na obmacywaniu,ogladaniu,ogladaniu w ruchu i statyce,w zwiotczeniu i bez.miał rtg i generalnie te badania nie wykazałąy nic zadnych zerwnych czy naderwanych wiezadeł,obraz rtg tez nie pokazuje zmian,wiec sadziłam,ze tak charakterystyczna kulawizna moze np swiadczyc o jakis zmianach reumatycznych?stawy biodrowe i kolana tez w porzadku. lekarzom i mi juz brakuje koncepcji a pies nadal kuleje;/
Mam dużego mieszańca który jest pół owczarkiem niemieckim a pół kaukaskim (chociaż to jest do końca niepotwierdzone niepotwierdzone). Psiak ma 10 lat i bardzo zaawansowaną dysplazję tylnych stawów biodrowych. Niedawno robiłem rtg i wet w klinice która robi takie badanie mówi że jest bardzo źle. Jedynym ratunkiem byłaby operacja, ale wet mówi że w jego wieku jest to bardzo ryzykowne.

Pies mocno kuleje na obie łapy, najgorsze jest wchodzenie po schodach na 3 piętro gdzie musimy mu pomagać specjalnie uszytą torbą podtrzyującą tylną część ciała. Ponadto popadł w depresję w domu w ogóle prawie się nie porusza tylko jak klapnie w jednym miejscu to już tak leży z 5-6 godzin. Jest smutny. A jeszcze 2 miechy temu śmigał.

Weterynarz w Opolu mówi że operacja niet i tylko przeciwbólowe leki, czyli leczenie doraźne. Ale mój weterynarz ode mnie z miasta który prowadzi pieska od 6 miesięcy (do Opola jechałem na rtg) mówi że można zastosować dożylne wlewy kwasu hialuronowego i nawet u tak starego psiaka z tak mocno zaawansowaną dysplazją że ledwo chodzi może to pomóc. Nie wiem co o tym myśleć, czy czasem nie jest to nabijanie kasy. Jestem gotów ponieść każdy koszt ale chciałbym wiedzieć, czy jest rzeczywiście szansa na poprawę?

Proszę o odpowiedź; z góry dziękuję.
Dziękuję za odpowiedź. Teraz to dopiero mam mętlik. Oczy pieska rzeczywiście mają jak Pan to kiedyś nazwał "kalafiorki" ale wydaje mi się, że te wycieki z oka nie są aż tak wielkie (nie mam odniesienia) i wtedy przy Pana diagnozie dostaliśmy Dicortinef.
Na ostatniej kontroli w Krakvecie dostaliśmy znowu dicortinef (mimo wcześniejszego stosowania tego samego leku). No i oczka do zabiegu za 2 m-ce.

Co do RTG stawu biodrowego spotkałam się z wieloma zdaniami. Pana jest takie, iż lepiej wcześniej (4 m-ce) inny lekarz z krakvetu uważa, że nie ma sensu robić tak wcześnie, lepiej po 6 m-cu, natomiast kilka znanych w Krakowie hodowców uważa, że najlepiej po roku. Były ponoć przypadki, gdzie wczesnie przestwietlone stawy nie były "rewelacyjne" następne zrobione po roku (temu samemu psiakowi oczywiście) wykazało, że wszystko jest w porządku...

Z poważaniem
Joanna
Krycie "dla zdrowia" jest mitem, niestety suce po kryciu w owiele wiekszym stopniu zagrazaj infekcje ukladu rozrodczego niz suce nigdy nie krytej.
Nie wolno uczlowieczac psa, pies ma instynkt i moze sie zdarzyc, ze suka po cieczce ma ciaze urojone, wtedy lepsza metoda niz dopuszczanie jest sterylizacja - jest to zabieg eiliminujacy takie choroby jak ropomacicze i rak macicy i jajnikow, a takze sprowadzajacy prawie do zera choroby takie jak guzy i rak sutków.
Druga sprawa, jest to rasa podatna na dysplazje a wiec do rozrodu powiny byc uzywane tylko i wylacznie zwierzeta hodowlane po wszelkich kwalifikacjach i badanach (RTG stawów biodrowych i Bokciowych w kierunku dysplazji) uzywanie do rozrodu zwierzat nie badanych prowadzi do produkcji kalekich istot - a tego chyba nie chcesz.

Nastepna sprawa - w POlsce na adopcje czeka obecnie kilkanascie jak nie kilkadziesiat psow w typie retrieverow ....
Moj piesek golden 5 miesieczny chodzi bardzo sztywno przednimi łapkami. Weterynarz zalecil wykonanie zdjecie rtg stawu biodrowego, ktore wykazalo nieznaczna dysplazje i zaproponowal podciecie miesni ! Czy ten zabieg jest niezbedny ? nie ma innej metody np. farmakologicznej by ograniczyc postep choroby a zarazem usprawnic poruszanie sie psa ?
czy inochód może być konsekwecją bólu w stawach biodrowych czy raczej powinnam "zrzucić" to na genetykę?
pies ma 14 mies., nie kuleje i nie ma sztywności porannej stawów, wazy ok. 60 kg, miał wykonywaną pectinectomię oraz zespolenie spojenia. Wskazaniem do tego zabiegu było wykonanie zdjęcia rtg stawów biodrowych, choć ocena tego zdjęcia (poddana wielu lekarzom) nie była jednoznaczna i do tej pory nie wiem czy mój pies ma dysplazję.
Hmmmm Wydaje mi się Kasiu że bez wizyty u veta i badań sie nie obejdzie
Zanim odpowie ci lekarz , przeczytaj to :

Pierwsze objawy dysplazji mogą pojawić się praktycznie w każdym wieku. W przypadku ciężkiej formy choroby początkowe symptomy mogą wystąpić już w 3-4 miesiącu życia, natomiast przy postaci lekkiej dysplazja może przez wiele lat nie dawać żadnych oznak i ujawnić się dopiero w wieku 4-5 lat.
Jednak zdecydowanie najczęściej przejawy choroby obserwujemy u psów w wieku 6-12 miesięcy.
Najbardziej typowe objawy dysplazji to:
ostrożne wstawanie i kładzenie się, często pies próbuje kilka razy zanim uda mu się wstać
kulawizna jednej lub obu tylnych kończyn
sztywny chód, krótki wykrok
bieg "na zajączka" - pies odbija się z obu kończyn naraz
problemy ze wskakiwaniem (np. do samochodu) i wchodzeniem po schodach
sztywność kończyn, problemy z poruszaniem się po dłuższym odpoczynku (np. rano)
pogarszanie się kulawizny po dużym wysiłku (zwykle dopiero następnego dnia)
niechęć do ruchu, nawet po niewielkim wysiłku pies długo odpoczywa w pozycji siedzącej

Dysplazję stawu biodrowego diagnozujemy na podstawie badania klinicznego oraz zdjęcia RTG

pozdrawiam i życzę zdrowia dla psiaka
Mój psiak 2,5 roczny smooth collie z dysplazją stawów biodrowych typ C pozostaje na preparacie caniviton forte. Jest to preparat odżywczy uzupełniający i wspomagający funkcję chrząstki stawowej. Wytwórca jest polski w Gorzowie Wlkp- Vetoquinol Biowet sp zoo. Obawiam się jednak że preparat jest dostępny jedynie przez veta. Jest w formie suchego proszku. Ja rozrabiałam zalecaną dawkę w odrobinie ( dosłownie 1/2 łyżeczki wody) i tak zmiękczona papkę psiakowi do pyska- chwilę przytrzymać - połykał. Nie dawałam do karmy bo dając w taki sposób miałam pewność, że w całości dotarło tam, gdzie trzeba. W tej chwili mamy przerwę w podawaniu canivitonu a psa trzymam na suchej karmie z chondroityną i glukozaminą. Waga jest stała- nie przybywa, dozujemy mu rozkoszne zabawy w postaci przeciągania, skakania, wspinania się i biegania. Dbamy o podłoże, na którym się porusza ( w domu), żeby nie było ślisko i żeby nie wpadał w niekontrolowane poślizgi. Jest pogodny i nie cierpi - mam nadzieję, że jak najdłużej. W tym roku czeka nas kontrolne RTG ale odkładamy to na wiosnę :)))
Witam.
panie Jarku, chciałabym zapytać co Pan sądzi o tym zabiegu?
Mam owczarka niemieckiego, wiek:4,5m-ca, waga:25kg.
Zrobiłam mu dzisiaj prześwietlenie stawu biodrowego i jako taka dysplazja nie wyszła.
pani doktor stwierdziła jednak ze przydałby sie mu taki zabieg, ponieważ po uśpieniu go i położeniu na grzbiecie, tylnie nóżki nie chciały sie rozłożyć tak jak powinny.
Nie bardzo wiem co robić i czy zgodzić sie na zabieg, dlatego proszę o pomoc innego specjalisty.
Mogę oczywiście wysłać na maila zdjęcie RTG w najbliższym czasie.
Z góry dziękuje za odpowiedz.
wynik badania następujący: w badaniu klinicznym brak bolesności stawów biodrowych łokciowych oraz ramiennych próby zdjeciowe (-) w badaniu sedacji Ortolani, Barlow (-). W rtg nieznacznego stopnia zmniejszenie posadowienie głów kości udowych.
Zalecenie: przez 3 miesiące dawka profilaktyczna 2,5 ml Arthoflexu potem przerwa miesiąc i inny preparat na stawy (coś w nazwie z power - nie dopytałam) po skończeniu roku ponowny rtg bioder.

co mogę jeszcze zrobić aby zniwelować te "nieznaczne posadowienie głów kości udowych"? I w ogóle jak rozumieć to badanie? Wet powiedział, że właściwie jest wszystko oki.
najdokładniejsze badanie w kierunku dysplazji to wykonanie rtg stawów biodrowych. Test ortolaniego można wykonać, ale do niego także należy przynajmniej spremedykować pieska. Jeśli go znieczulać czy przynajmniej premedykować to od razu robiłbym rtg stawów biodrowych. Polecam radiologów dr. Atamaniuk lub dr.Siembieda kliniki weterynaryjne Wydziału Medycyny Weterynaryjnej ul.Grunwaldzka lub ortopedów doc.Osiński dr. Bieżyński.
Witam. Mój 8,5 m-czny smooth collie ok. miesiąc temu zacząl kulać po leżeniu na prawą tylną lapę. WET, RTG ------diagnoza dysplazja stawu biodrowego tyb A1. Tak twierdzi WET choć źródla podają ten typ jako staw wolny od dysplazji (R. Aleksiewicz i inni). Maluch dostaje teraz karmę CALIBRA junior large breed z glucosaminą i chondroityną. Papusia też CANIVITON forte. Proszę, by napisal ktoś z podobnymi doświadczeniami jak mają się takie pieski bo strasznie mi żal naszego rudzielca - nie chcę :cry: , żeby bolala go lapka.............. Czy pan Doktor uważa,że wystarcza taka kuracja? Oczywiście dbam, aby zbyt nie na dwyrężal lapy bieganiem i skakaniem. Doszly w domu dywany, by się nie ślizgal, schodów na klatce niestety nie jestem w stanie zwinąć.... :(
Weterynarz do którego chodzimy zrobił tylko te dwa profile i nic więcej nie zlecił. Byliśmy tez zrobić rtg stawów biodrowych i u Brutiego wyszła dysplazja. Podobno niewielka ale wyszła. W klinice w której robiliśmy zdjęcie Weterynarz powiedział ze pies rośnie za szybko i ze pies wazy za dożo. Ma pól roku a wazy 28 kilo. Weterynarz do którego chodzimy nic na ten temat nie mówił. Sama już nie wiem co myśleć i do kogo mieć zaufanie.
BARDZO DZIĘKUJE ZA ODPOWIEDZ

Pozdrawiamy Ela i Bruti
Hej..zdecydownie nie jestes panikara. Dobrze, ze zmienilas weta, ale mam wrazenie, ze dobrze byloby skonsultowac sie jeszcze z innym , i zrobic RTG stawow. Rimadyl, ktory jest dosc mocny (o ile pamietam) nie moze byc stosowany przez dlugie okresy a jak juz jest zalecony to z czyms oslonowo na zoladek (seterce wet polecil ZITAC 200 [200mg cimetidyny glowny skladnik]. Ja stosowalam Rimadyl przez ponad miesiac, zanim wet posluchal moich narzekan i zdecydowal sie na zdjecie RTG, ale nie przyniosl zadnej poprawy (Rimadyl).
Na zdjeciu widac , ze masz owczarka niemieckiego (te psiaki dosc czesto maja wrodzana wade satwow tak barkowych jak i biodrowych..jak i seterki , zreszta). W razie czego znajoma , dla mojej serki, polecila Condrostress Supra, ktory mozna podawac bez recepty weta, i dziala!!( sama ja stosuje dla swojego owczarka niem. giganta, a jeden gosciu polecil mi PREVICOX 227mg, ale niegdy go nie stosowalam ( jest na artretyzm), wiec na serio lepiej jest sie skonsultowac z lekarzem i zrobic to zdjecie... NALEGAJ:!:
Co do rtg jest on pewny tylko nie daje w tym wieku ostatecznej odpowiedzi.

Co do zabiegu musi decydować lekarz, który widzi zdjęcia i psa, ale rzeczywiście im wcześniej ten zabieg tym lepiej, tylko, że...... no właśnie ten zabieg ma sens tak naprawde wg. doc. Osińskiego z Wrocławia do 6-7 miesiąca. I my tak staramy się go robić, potem w gre wchodzą inne zabiegi, choć tu w ogóle jest dyskusyjne czy należy to robić jeżeli zwierze w tym wieku nie wykazuje żadnych objawów dysplazji dlatego pisze, że musi o tym decydować lekarz prowadzący Sam zabieg nie ma działać zniesieniem bólu choć po części tak wtórnie a ma zmieniś stosunki anatomiczne w stawie biodrowym. Komplikacji po dobrze wykonanym zabiegu nie żadnych . Rtg nakleży wykonywać tak często jak wymaga tego zwierze i sama choroba. W dzisiejszej dobie radiologia nie niesie tak olbrzymich skutków ubocznych jak to było dawniej ( dotyczy to dobrego sprzętu radiologicznego - kasety z dobrymi ekranami wzmacniającymi, nowoczesne aparaty, oczywiście jakiś umiar istnieje przy zdjęciach ale nie można tu mówić , że 2-3-5 zdjęć uśmierci zwierze to bzdura.
Mimo, że posiadamy aparat do wykonywania zdjęć rtg nie prześwietlamy piesków w kierunku dysplazji - możliwe, że w przyszłości takie badanie będzie można u nas wykonać.

Badanie takie wymaga bardzo precyzyjnego ułożenia psa do zdjęcia, najlepiej wykonać je w lecznicy, w której pracują lekarze zajmujący się ortopedią psów, oraz radiolodzy uprawnieni do oceny zdjęć stawów i wpisywania wyników badania do rodowodu. Nawet jeśli nie zależy pani na wpisie do rodowodu to warto by zdjęcie opisał lekarz z uprawnieniami, ponieważ lekarze tacy mają bardzo duże doświadczenie w tym zakresie.

W Warszawie uprawnieni lekarze to:

dr Barbara Blenau
Centrum Zdrowia MULTI-WET, ul. Gagarina 5, 00-753 Warszawa

oraz
dr Tadeusz Narojek
SGGW, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Katedra Nauk Klinicznych, Oddział Diagnostyki Obrazkowej, ul. Nowoursynowska 159c, 02-787 Warszawa

Ja mimo, że posiadam psy rasy, w której problem dysplazji stawów biodrowych i łokciowych występuje dość często i w związku z tym wiedze w tym zakresie mam sporą, to jednak wykonanie badania w tym kierunku zawsze powierzam specjalistom.
Przykra sprawa bylismy dzisiaj na rtg i Paco ma dysplazje stawu biodrowego dzisiaj tylko sie potwierdzilo to co ,,przeczowalem" (czyt. zaobserwowalem) oczywiscie (dzieki bogu moge) niezostawimy go samemu sobie i bierzemy pod uwage leczenie operacyjne.

I tu bym prosil wszystkich znajacych temat o opinie rade cokolwiek bedziemy bardzo wdzieczni
Z tego co sie dowiedzialem i wyczytalem to najbardziej podpasowaly mi dwa sposoby ,,leczenia" TPO OPERACJA POTRÓJNEJ OSTEOTOMII MIEDNICY i Implant.
Czy ktos sie orietuje w kosztach oraz w jakim stopniu te sposoby sa skuteczne mimowszystko najbardziej interesuje mnie jednak chyba TPO...
Czy ktos z obecnych tu osob robil swojemu pupilowi ktoras z operacji?
Co sadzicie o leczeniu operacyjnym i nieoperacyjnym?

Wielki dzieki
Witam miłośników bullików,
szczególnie zaś moich adwersarzy.
Ad vocem, zdjęcia Rtg w kierunku dysplazji stawów biodrowych mojej suni, oceniłem już 3 lata temu (jak podaje prof.Rutkowiak - najlepszy okres do jednoznacznej oceny dysplazji, o ile nie ma wcześniejszych objawów kulawizny, to wiek 24-30 miesięcy, wtedy wynik jest jednoznaczny), wtedy to nie było wykazu lekarzy uprawnionych przez Zw.Kynologiczny do kontroli Rtg.
Koniec uszczypliwości.
W najbliższym czasie na mojej stronie opublikuję bardzo szerokie opracowanie dotyczące rozwoju psychicznego szczeniąt , opierające się na pracach m.in. Katarzyny Fiszdon, Vitus Droeschera.
Dziękuję za pozytywną ocenę mojej hodowli, choć posiadamy tylko jedną suczkę i nie możemy konkurować z hodowlami masowymi, ale chyba o to chodzi ...
Pozdrowienia z Prudnika
Marek Wisła
Chyba mocno trzymaliście kciuki
Wyniki badań są ok! Stawy biodrowe bez dysplazji, łapa na którą kulał ok (prześwietlony bark i łokieć). W sumie nie mozna konkretnie ocenić co to takiego jest ale poprzez badanie rtg wykluczyliśmy najgorsze. Narazie ma dostać jeszcze jeden zastrzyk a później leki przeciwbólowo-przeciwzapalne w postaci płynu doustnego. Musimy go obserwować przez najbliższy tydzień i powinno mu przejść. Dobra wiadomość jest taka, że już dziś rano widzimy poprawę - kuśtyknął tylko parę razy i nie tak mocno
Chyba naprawdę wczoraj byłam mocno zdenerwowana bo napisałam złą ulice lecznicy - Begradzka a nie Bernardyńska
Elu/Bartku - rodzice Muzziego są wolni od dysplazji, ale to podobno nie jest wytyczną do tego czy dzieci po nich nie będa jej miały. Co prawda zawsze jest mniejsze prawdopodobieństwo.
Wet powiedział że dobre wyniki stawów biodrowych nie koniecznie będą dobre np za rok. Oczywiście nasz misio nie ma predyspozycji do dysplazji ale jesli będziemy go za bardzo forsować (aportowanie, intensywne bieganie, skakanie etc) z jego stawami może nie być ciekawie... Oczywiście my już sie postaramy by wszytsko było w porzadku
x
witam
mam jeszcze jedno pytanie (a wlasciwie zestaw pytan) ktore do tej pory nie padlo a mysle ze jest dosc wazne.
mam nadzieje ze jako przyszly hodowca rasy dogue de bordeaux masz swiadomosc o wysokim obciazeniu tej rasy genem dysplazji, o tym ze w polsce malo jest hodowli czystych od tej wady. czy twoje suki maja zrobione przeswietlnie? czy maja klasyfikacje stawow biodrowych zrobiona przez lekarza uprawnionego do opisu zdjec RTG? czy sprawdziles rodzicow i dziadkow? jakie maja wyniki? A, B czy moze C?
czy w ogole orientujesz sie w tym temacie, wiesz jakie sa objawy dysplazji, jak sie jej zapobiega, jak sie ja leczy, jak nalezy psa karmic i prowadzic aby wychowac go na w pelni zdrowego i sprawnego?

czy wiesz ze ta rasa oprocz problemow z dysplazja ma tez spore problemy z alergia, problemy skorne, zoladkowe i ze o tym wszytkim bedziesz musial wiedziec wszystko aby zdrowo chowac swoje psy i zeby przyszlym wlascicielom udzielic jak najbardziej profesjonalnych rad?

pozdrawiam
x
witam
mam jeszcze jedno pytanie (a wlasciwie zestaw pytan) ktore do tej pory nie padlo a mysle ze jest dosc wazne.
mam nadzieje ze jako przyszly hodowca rasy dogue de bordeaux masz swiadomosc o wysokim obciazeniu tej rasy genem dysplazji, o tym ze w polsce malo jest hodowli czystych od tej wady. czy twoje suki maja zrobione przeswietlnie? czy maja klasyfikacje stawow biodrowych zrobiona przez lekarza uprawnionego do opisu zdjec RTG? czy sprawdziles rodzicow i dziadkow? jakie maja wyniki? A, B czy moze C?
czy w ogole orientujesz sie w tym temacie, wiesz jakie sa objawy dysplazji, jak sie jej zapobiega, jak sie ja leczy, jak nalezy psa karmic i prowadzic aby wychowac go na w pelni zdrowego i sprawnego?

czy wiesz ze ta rasa oprocz problemow z dysplazja ma tez spore problemy z alergia, problemy skorne, zoladkowe i ze o tym wszytkim bedziesz musial wiedziec wszystko aby zdrowo chowac swoje psy i zeby przyszlym wlascicielom udzielic jak najbardziej profesjonalnych rad?

pozdrawiam


Możecie puścić kciuki!Sara jest już w domu w objęciach Darka i Pani Lucynki.Czuje sie dobrze.Teraz dopiero po raz pierwszy obejrzałam zdjęcia rtg tego stawu.Mąz krecił głowa.Była to dysplazja stawu biodrowego ,ze zniszczeniem głowy kości udowej i stropu panewki oraz podwichnięcie w stawie biodrowym.Lekarze najlepiej wiedza jaka to poważna sprawa.Chcę opisac wszystko dokładnie i zamieścic zdjęcia.Potrzebuję jednak pomocy!Ciotki i wujkowie pomózcie!Amie nie ma,a ja juz mam zapełniony limit na Flick i nie moge umieścić zdjęć.Zmniejszyć nie potrafię za bardzo.kto mi pomoże?prześlę zdjęcia e-mailem i umieście je.
Dajcie mi znac komu moge podrzucić.
mój GG 1712880,a adres:edyta.dziwak@poczta.fm.czekam,bo mam duzo opowiadania
Sabcia miała zrobione dwa RTG. Staw biodrowy (pomijając odprysk) ok, za to pod kręgosłupem - drugi kręgosłup . Na razie dostaje Rimadyl i Nutradyl (Małgosiu dzięki, mamy), a za miesiąc zobaczymy jak efekty i być może zmienimy kurację, chociaż wydaje mi się, że już jest ciut lepiej.

A co do Dianki, to dwa lata temu o tej mniej więcej porze przywiozłam do domu dokładnie zapawiowanym samochodem TZ-ta przestraszoną, skołtunioną, niezbyt pięknie pachnącą ... miłość .
Jeśli jak bumerang znów wrócił ten temat, to korzystając z okazji chciałem napisać na podstawie swoich doświadczeń, jak ważne, jak cholernie ważne jest dobrze zrobione zdjęcia, tzn jak istotne jest właśnie ułożenie psa do RTG.
Niedawno byliśmy we Wrocławiu ze znajomą, której pies "miał mieć" problem z kulawizną , której przyczyną miał być ból pochodzący od zerwanego wiązadła. Zabraliśmy ze sobą RTG robione kilka miesięcy temu, wśród których było też RTG stawów ( robione przy okazji ).
Już na początku dr zasugerował, że zdjęcie jest złe i że należy powtórzyć, bo na bieżącym wyszła dysplazja jednej strony i istniała obawa czy aby kulawizna nie pochodzi z innego źródła niż wiązadło.
Drugie RTG , robione w korytku, gdzie dodatkowo 2 osoby trzymały psa i pilnowały aby jego ułożenie nie zmieniło się, wyszło wzorowe ! Stawy biodrowe są na nim idealne, co jak na tej wagi psa ( sporo ponad 70 kg ) to rewelacyjny news !
Odchodząc na sekundę od stawów i wracając do kulawizny, okazało się, że śladów kontuzji już dawno nie ma, a kulawizna jest jedynie pewnym nawykiem, który pies zakodował sobie i odciążał nijako z pamięci jedną z nóg. Recepta była jedna, nie oszczędzać, a wręcz przeciwnie dac mu luz i swobodę, aby ruszał się normalnie i zapomniał. Czas pokazuje o słuszności diagnozy z czego ja i właścicielka jesteśmy bardzo szczęśliwi
Moja przyjaciółka ma suczkę Berneńczyka i jakże zaskoczyło mnie podejście hodowczyni tejże suczki obecnie 3 letniej, regularnie dzwoni do właścicieli i zaprasza na rodzinne spotkania (chociaż jest z południa polski a my z mazowsza), prosi regularnie o zdjęcia i relacje co do zachowania suki, jej budowy i opowieści o ich wspólnym życiu. A tydzień temu poprosiła moją koleżankę o zrobienie rtg stawów biodrowych, ponieważ w miocie na 11 szczeniaków zgłosiło się dwoje właścicieli z problemem dysplazji, pani zastanawia się nad zaprzestaniem rozmnażania dalszego swojej suczki, ponieważ bardzo jej zależy na jak najlepszym przyszłym pogłowiu psa berneńskiego w Polsce.
I takich hodowców chciałabym wielu.....
Moja przyjaciółka ma suczkę Berneńczyka i jakże zaskoczyło mnie podejście hodowczyni tejże suczki obecnie 3 letniej, regularnie dzwoni do właścicieli i zaprasza na rodzinne spotkania (chociaż jest z południa polski a my z mazowsza), prosi regularnie o zdjęcia i relacje co do zachowania suki, jej budowy i opowieści o ich wspólnym życiu. A tydzień temu poprosiła moją koleżankę o zrobienie rtg stawów biodrowych, ponieważ w miocie na 11 szczeniaków zgłosiło się dwoje właścicieli z problemem dysplazji, pani zastanawia się nad zaprzestaniem rozmnażania dalszego swojej suczki, ponieważ bardzo jej zależy na jak najlepszym przyszłym pogłowiu psa berneńskiego w Polsce.
I takich hodowców chciałabym wielu.....



Kasiu masz stu procentową rację, taki hodowca który zanim powtórzy miot zbada jak wygląda sprawa to po prostu skarb. Bardzo rzadki, bo z reguły hodowca nabiera wody w usta. Badania w wieku szczenięcym dają taką informacje wcześniej, dlatego hodowcy we własnym interesie powinni je robić.
Miałem problem w miocie, na 10 szczeniąt u pięciu wystąpił po 8-10 tygodniach bardzo poważny problem z utrzymaniem się na tylnich łapach. Starałem się to wyjaśnic i właśnie zaczołem od dr. n. wet. Jacka Steryny{polecił mi go mój wet}, niestety nie potrafił mi tego zdjagnozowac i wysłał mnie do profesora Lewandoskiego, który też nie dał rady wystawic djagnozy tylko kazał pobrac od psa różne próbki i wysłac do laboratorjum do Angli. Bardzo dużo mnie to wszystko kosztowało a nie dowiedziałem jaka była przyczyna tej choroby i szczenięta trzebabyło uśpic. Nadmieniam że hodowcy rodziców tych szczeniąt byli przezemnie o tym powiadomieni.



Biedny szczeniak To byl azjata, tak?

A nawiazujac do badania doroslych psow, to rtg stawow biodrowych jest wymogiem ZK. Tak samo jak w przypadku szczeniakow, miarodajne diagnostycznie badanie psa doroslego obejmuje badanie palpacyjne bez premedykacji, w premedykacji i rtg.

A teraz moje pytanie.
Załóżmy, że prześwietlam szczeniaka, stwierdzono nieznaczne odstępstwa w budowie stawów biodrowych. I co teraz? Postępowanie zachowawcze czy operacja?
Zakładając, że nie każda deformacja będzie się rozwijała przechodząc w ostrzejszy stan. Tak naprawdę wiarygodne badanie będzie można uzyskać po zakończeniu formowania się szkieletu. Do tego czasu można, a nawet trzeba pracować nad wzmacnianiem mięśni podtrzymujących stawy biodrowe, prawidłowa dieta, unikanie przeciążeń.

Dla mnie inwazja chirurgiczna to ostateczność. A dla Was?



Badania wczesnoszczeniece wlasnie dlatego nie ograniczaja sie tylko do badan palpacyjnych, albo tylko do rtg, zeby mozliwie dokladnie ocenic stopien nieprawidlowosci. Lekarz ten stopien okresla i jasno tlumaczy jaki jest stan, czego mozna oczekiwac, czy jest wskazanie do zabiegu, co jesli nie zabieg.
A prawidlowa dieta, unikanie przeciazen i rozwoj miesni sa bardzo wazne w rozwoju kazdego molosa, niezaleznie od wynikow badan

Z ta `inwazja chirurgiczna` to juz sam jezyk tego okreslenia sprawia, ze dreszcz czlowieka przechodzi i niechec ogarnia Nie inwazjom, tak leczeniu jesli jest ono konieczne.
Rama pamiętam, że czytałem kiedyś artykuł dotyczący pływania w którym wskazywano, że jest ono szczególnie cenne w wypadku psów ponieważ rozwija mięśnie nie narażając jednocześnie stawów na mikrourazy i przeciążenia, które występują przy bieganiu. Zalecenie pływania było skierowane szczególnie dla ras w których występuje dysplazja, jako rozbudowujące mięśnie zadu.



Tak, te informacje są cenne, ale także powszechnie znane. Miałem na myśli jakieś konkretniejsze zalecenia.
Azjata i Kaukaz to właśnie rasy gdzie dysplazja występuje jak plaga ( no , może poza naszym krajem gdzie większość reproduktorów i suk hodowlanych ma "idealne" stawy biodrowe.. ).
Możliwość pływania chcę wykorzystać właśnie jako profilaktykę, wychodząc na przeciw zagrożeniom. Myślę, że za miesiąc , może dwa wybiorę się do Wrocławia z moją młodzieżą aby zrobić RTG.
Moje psy dostają wszelkie niezbędne witaminy , a pływanie ma być dodatkowym elementem, który da mi komfort przed RTG, że zrobiłem wszystko co mogłem aby było OK
Kodeks etyczny weterynarzy włoskich już od kilku lat zabronił kopiowania, w prawodawstwie włoskim nie ma zakazu, jest za to ustawa o ochronie zwierząt.
Jeżeli masz znajomego weta, to tak jak ze wszystkim, zrobi ci i rtg. innych stawów biodrowych a prześle jako twoje jako pieska bez dysplazji i skopiuje.
Ja nie mam znajomego weta, przez to uszy muszę ciąć sama, pani weterynarz do której jeżdżę powiedziała mi że mogą mnie podać do sądu (życzliwi) i będę odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami.
Mario, gdybyś była zainteresowana szczeniakiem to zrozumiałabym twoje pytania, ale w tej sytuacji myślę, że chcesz skredytować miot pani Ani.
Poczekaj jak się urodzą i potem krytykuj, rozumiem że trudno ci, bo tylko jad jest w twoich żyłach, ale wyluzuj, przecież to ciebie nie dotyczy, to sprawa pani Ani, nie twoja.



Ja zyje w Polsce, gdzie rtg stawow biodrowych jest (dzieki Bogu) norma i nikogo pytanie o to nie dziwi. Moze dziwic nieprzeswietlanie psa, ktory tu zyje.
A tu prosze jest artykul o mapowaniu genow odpowiedzialnych za dysplazje.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18027024?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
Czemu nie ma testów takich jak dla chorób oczu u np. border collie? na "nosicielstwo" dysplazji.

Wg. doktora Hamera, dysplazja nie jest chorobą genetyczną, a ma dobrze określone powody, on przynajmniej zrobił testy. Nie na darmo zapraszałam nie raz do zapoznania się z Nową Medycyną Germańską.

Ciekawostka:
Od psów w czterech przebadanych pokoleniach (rtg. stawów biodrowych), czyli w całym rodowodzie szczeniaka nie ma dysplazji, wszystkie A lub B, ma rtg stawów E. I co? Takie są rodowody border collie.
Witajcie kochani.
Podaje oficjalnie, że Aura jest po sterylizacji. Zdecydowałam sie na to przy okazji innego zabiegu. Aura miała wycinaną niewielką kuleczkę (wielkości ziarnka pieprzu ) która była na górnej wardze i bolała przy dotknięciu.
To małe było już raz wypalane, ale odrosło więc zdecydowaliśmy sie na wycięcie. Przy okazji lekarze wycieli jej 4 dosyć duże tłuszczaki, wyczyścili
ząbki,zrobili rtg stawów biodrowych no i tę sterylkę.
Bidula szwów ma pełno, bo i na pyszczku i na brzuchu no i w miejscach tłuszczaków, ale juz niedługo zdejmujemy.
Tylko po operacji była całkowita "dętka",ale juz drugiego dnia sama powolutku schodziła ze schodów, na spacery chodzi chetnie choć powoli, apetyt jej dopisuje tylko nie chce pić wody z miski.
Nie wiem dlaczego nie pije, ale oczywiscie nawadniam ją szykując bardzo
"mokre" jedzenie. Myślę, że te szwy na mordce jej przeszkadzają, zobaczę jak będzie po zdjeciu.
Rtg wykazał też zaawansowane zmiany w stawach ale to już 9 lat życia jest za nią - wkroczyła już w 10.
Moi weci mówia, że dobrze,że zdecydowaliśmy o sterylizacji,bo już teraz
stwierdzili cysty na jajnikach .
Starsza pani jest w dobrej kondycji choc brzuch ma wygolony i lekko krzywy usmiech przez szwy
Pozdrawiam wszystkich
Basia
Pani Joasiu,
bardzo dziekuję ale Toga ma tak klasyczne objawy swojej choroby /od wielu, wielu lat/, że mozna by ją pokazywać studentom wet.
Rtg tylko to potwierdził.
Zresztą powinnam była rtg zrobić wiele lat wcześniej, ale Toga fatalnie znosiła narkozę i to powstrzymywało mnie przed badaniem.
Badanie krwi i moczu bylo robione. M.inn. dlatego iż leki które przyjmuje b. obciążają nerki i wątrobę.Trzeba więc monitorować ich funkcjonowanie.
Zresztą poruszyłam problem na forum po 4 tyg. od wystąpienia ostrego stanu,gdy pies został dokładnie przebadany i zdiagnozowany.
To co stało się teraz spowodowałam nijako sama, zabierając Togę na forsowny spacer w góry /pierwszy śnieg !/.
Od dawna takie dłuższe wyjścia Toga przypłacała nastepnego dnia gorszą kondycją / problem ze wstawaniem , poruszaniem się, "kicaniem" przy wchodzeniu na schody itp/.Ale zazwyczaj po jednym dniu niedyspozycji problemy ustawały i Toga znów funkcjonowała w miarę normalnie.
Niestety,tym razem było inaczej.
Nie mam więc żadnych watpliwości, co psu dolega.
Niestety, drodzy hodowcy. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać że szpice wilcze też mogą być dotknięte dziedziczną dysplazją stawów biodrowych - jak każda inna rasa.
Monika, nic nie pokręciłaś. I uwaga, leję wodę na młyn, jedni uznają, że się dzielę wiedzą, a "pewne osoby" że się wymądrzam. Co i tak jest oczywiste............

A teraz mnie spalcie.

Pozdrawiam
Małgosia.



Małgosiu Droga!...i pewnie Cię spalimy, ale kiedyś tam
a na razie jeszcze trochę nam posłużysz swoją wiedzą

A co z PHPT u wolfszpiców???...........wczoraj trochę "latałam" po necie i na kilku zachodnich stronach wolfszpiców widziałam, że hodowcy robią badania w tym kierunku i zamieszczają wyniki na swoich stronach. Zreszta dotyczy to również rtg stawów łokciowych i biodrowych.
A gdzie mozna zrobić takie badanie?....... bo gdzie rtg to wiem
Oksana Patland II /miotowa siostra utytułowanej Odessy/, oczekuje szczeniąt po Astonie Schone Hund,pieknym,efektownym psie .Mamy nadzieję,ze w tym skojarzeniu urodzą się maluchy o przepięknym włosie,doskonałe w ruchu i co najważniejsze ,mające zrównoważone,stabilne charaktery.Jak ich rodzice. Od dawna poddajemy nasze psy badaniom Rtg na dysplazję stawów biodrowych.U psów pochodzących z naszej hodowli nie wystapiły też przypadki epilepsji. Cieszy nas fakt,że wszystkie wystawiane wolfy z przydomkiem Patland uzyskały tytuł wystawowego championa. Kilka z nich,należących do ambitnych właścicieli, ma też tytuł międzynarodowego championa.Satysfakcję daja nam psiaki sprawiajace wiele radosci swoim właścicielom przez wiele lat.Są inteligentne,wierne,doskonale wywiązują się z obowiązków stróża domu,otaczaja serdeczną opieką dzieci,są niewymagające w utrzymaniu i pielęgnacji.Zwracają uwagę urodą,godnością i oddaniem rodzinie.Obecnie w naszym domu dorasta juz 9 pokolenie wolfów z naszym przydomkiem.W rodowodzie zgromadzilismy czołowe psy tej rasy.Na nabywcę oczekuje także śliczna 6 miesieczna suczka po Rabusiu i Atenie- to wyjatkowe zwierzatko,nie dość,że z charakterkiem to i z niebanalną urodą.Chili nie zawiedzie ani w codziennym życiu ani na wystawach.To urodzona gwiazda wybiegów.Chetnie przyślemy jej zdjęcia.
Dawno nie dawaliśmy znaku życia, ale mamy się dobrze:)

Faktycznie sierść Nelsona wymaga ciągłej pielęgnacji, czesania, kąpieli. Moje trudy zdają się na nic, bo przez chwilę jest piękny jak z bajki, ale on niestety woli " tarzankę" w piachu albo błotku

Problemy wychowawcze udało nam się odstawić na półkę i żyjemy w zupełnej zgodzie.

Ostatnio miałam jednak inny problem z moją drugą psinką - Gabuszką. Gabi z dnia na dzień przestała chodzić. Ma zwyrodnienia stawów biodrowych. W chwili obecnej leczę ją Arthofleksem i poprawa jest znaczna, ale jutro jedziemy do prześwietlenia. Nelson też będzie miał zrobione zdjęcie RTG, bo co jakiś czas kuleje na przednią łapę. Chcę się więc upewnić jak dalej i czym mam leczyć moje psiaki.

Jutro napiszę co u weta. i jak Nelson wyszedł na zdjęciu (RTG)
Pozdrawiam wszystkich. Magda.

Gosiu, co u Eliota ?
Jak nóżki, już ciutkę lepiej ?



Nogi zdecydowanie dobre Trzeba było je zwyczajnie rozchodzić. Teraz biega truchtem swobodnie po podwórku i na lince na spacerkach. Dzisiaj doszła do nas adresówka więc mimo że gdy wychodzimy nie spuszczamy Eliota ze smyczy będę troche spokojniejsza. Oczywiście RTG stawów biodrowych musi mieć zrobiony (ale to przy okazji kastracji)
Piesio przywykł już do nas bo wita się wylewnie, zapamietale merda ogonem, domaga się smaczków i głasków. Zdecydowanie chetniej reaguje na głos i wołanie Gerarda, ale ja sie nie daję

Eliot całkowicie obojętnie reaguje na inne psy, nie zwraca też uwagi na konie (co bywa kłopotliwe , gdy ładuje się im pod galopujące kopyta). Nie robią też na nim wrażenia chodzące po łące bociany Tak, tak- my to mamy na podwórku :)Czasem tylko poszczekuje, ale zawsze po tym jak nasz babiniec zrobi rejwach
Już jesteśmy po zabiegu i szczęśliwie w domu. Eliot w zasadzie dobrze zniósł narkozę, którą miał ostrożnie podawaną ze względu na wiek. Przy okazji miał RTG stawów biodrowych, które nie wykazały zadnych nieprawidłowości poza ubytkami chrząstki stwowej. Musimy więc dbać o dietę i podawać preparaty odbudowujące, które Eliot już dostaje.
Teraz biedactwo, mimo że wybudzone to ciągle osłabione leży sobie spokojnie w naszej sypialni. Mam nadzieję, że leki przeciwbólowe będą skuteczne, chociaż w zapasie mam pyralginę w czopku i jakby coś się działo tel. do weta.
Jutro od rana jedziemy do kontroli, a jak uda mi się dojechać do pracy wkleję zdjęcie mojego chłopczyka w stanie wskazującym na spożycie i zdjęcie RTG.

P.S. pamiętam jak śmiałam się z Basi, która Baronowi zafundowała "gacie" po kastracji. Ja też dostałam takie zadanie, żeby Eliotowi reformy założyć, bo opatrunek nie chce się trzymać a ranki zabrudzić przecież nie wolno
Możesz zrobić cyfrówką fotkę zdjęcia RTG przyłożonego do ekranu kompa lub telewizora i wstawić tutaj, jednak myślę, ze raczej nikt z nas tutaj na zdjęciu łokci sie niestety nie zna. Ja ewentualnie mogę porównać ze zdjęciami RTG łokci mojego psa.
Jeśli podajesz psu wapno, to proszę przestań, bo wapno niestety może znacznie pogorszyć sprawę w przypadku, gdy pies ma OCD. W przypadku dysplazji też nie pomoże. Mam tu niestety doświadzczenie, bo mój pies ma OCD, dysplazję łokci i bioder.
Problem jest z jedną łapą czy dwoma?

Dziewczyny jeśli chcecie konsultacji, mogę zapytać Mederskiego, czy mógłby to zdjęcie obejrzeć i coś na temat powiedzieć.

Ja ze swojej strony obawiam się, że skoro kulawizna jest wyraźna w tym wieku, w jakim jest Tupac, to tu wskazana jest operacja, ale nie wiem, mogę się mylić.



Cześć Jolu Jak miło Cie znowu poczytać
Moja Ida zaczęła kuleć na tylne łapki gdy miała dokładnie 7 miesięcy. Zdjęcie RTG wykazało delikatną dysplazję stawów biodrowych a Ida kulała, bo miała młodzieńcze zapalenie kości. Dostała leki i do dzisiaj nic sie nie dzieje.
Jolu, może prześlę Ci zdjęcie RTG Tupaka na maila i spróbujesz je skonsultować ze swoim wetem?
Szkoda malucha, musi cierpieć

Ja powtarzam jeszcze raz- wydaje mi sie, ze wezwanie zostalo zbagatelizowane
ze wzgledu na charakter jaki moglo miec na podstawie okreslenia stanu
poszkodowanej przez telefon- cos lupnelo jej w kregoslupie. Do pogotowia
dzwonia ludzie, ktorzy wlasnie w takich przypadkach wzywaja karetke, bo np.
maz sie schylil i go poszczyknelo, pomocy!
Nie oceniam dyspozytorki PR, ale jakbym mial powyzsze wezwanie a wypadek czy
zawal, o ktorym mowa powyzej, to wiadomo co bym zrobil ;)



Witam
W toku dyskusji odnoszę wrażenie (być może się mylę), że problem polegał
  właśnie na formie wezwania - "coś poszczyknęło". Nie dziwię się więc,
że dyspozytorka przy takim sformułowaniu zignorowała, bądź co bądź (jak
się później okazało) poważne wezwanie.

Oprę się na konkretnym przykładzie.
Kilka dni temu matka koleżanki spadła z krzesła. Efektem upadku był
silny ból biodra i niemożność poruszania.
Koleżanka zadzwoniła na 999 z prośbą o pomoc mówiąc mniej więcej "mama
spadła, potłukła się, boli ją biodro". Dyspozytorka kazała wezwać
lekarza domowego lub przyjść do pogotowia na sąsiednią ulicę.
Ponieważ kobieta nie mogła sama wstać (o chodzeniu nawet nie było mowy)
koleżanka zadzwoniła do mnie co ma robić. Przyjechałem, zobaczyłem (o
transporcie moim maluchem nie było mowy), zadzwoniłem na 999 podając
inny opis tego samego urazu - "kobieta, wiek 60 lat, osteoporoza, uraz
miednicy na skutek upadku z krzesła". Pogotowie było prawie w chwili
odłożenia słuchawki. Zabrali poszkodowaną na deskę, do szpitala, RTG etc.
Na prześwietleniu - pęknięcie miednicy i zwichnięcie stawu biodrowego.

I teraz możemy dyskutować, czy pierwotna odmowa przyjazdu była słuszna? TAK

Czy przy urazie miednicy może pogotowie odmówić przyjazdu? NIE.

Czy dyspozytorka ponosi winę za odmówienie przyjazdu? NIE

A dlaczego? Dlatego, że wyjazd karetki do, za przeproszeniem, stłuczenia
dupy byłby bardzo niepoważny. A tak to mniej więcej zabrzmiało w
pierwszym wezwaniu.

Stąd mój wniosek, że winę w przypadku odmowy wyjazdu do urazu
kręgosłupa, ponosi wzywający.

W lutym w szpitalu wojew. w Sosnowcu kononoskopia + hist-pat = colitis chronica, w kwietniu rezonans = zapalenie stawów biodrowo-krzyżowych, ASO ujemne, odcz. lateksowy ujemny, teraz czekam na ANA i próbę wallera-rosego.

Mam dziwne objawy:
- marznięcie ( nie nawidzę zimy i zimna ). Zawsze jestem ubrana cieplej niż inni, zimne ręce i stopy cały czas.
- często fioletowo-sine ręce i nogi, i czasami bieleją palce i nie czuję ich jakiś czas ( wyraźne niedokrwienie )
- przespieszenie akcji serca ( obecnie propranolol 80 mg )
- duszności i dyskomfort w klatce piers.
- ucisk na szyi, na gardle, kłopoty z przełykaniem ( wrażenie zaciskającej się ręki na gardle ) nie cały czas, czasami mniej, czasami wiecej
- ból stawu szczękowego i okolic policzka ( wyglądało jak ból zęba, dwa już usunęłam, boli okresami, typ bólu: ciągły ból, promieniujący do stawu szczękowego i w tył glowy ) na razie do wytrzymania i przechodzi jak zażywam np. ibuprom kilka dni 2x1, lub 3x1 i wtedy też mięśnie twarzy tak dziwnie pracują, uczucie maski, brak zmian na panoramie(rtg). Będą badać też staw szczękowy.
- obj. stawowe: ból krzyży, bioder i kręgosłupa, ew. bóle głowy, brak obrzęków na stawach
- czasami sztywność pasa biodrowego i barkowego
- co jakiś czas bóle kostno-mięśniowe i wrażenie gorączki , a mam conajwyżej 37 z kreskami ( czyli uczucie rozbicia podobnie jak przy grypie )
- jelitowe: wzdęcia, bóle, czasami biegunka, poprawa po sulfasalazynie
- czasami zaczerwienie oczu i pieczenie
- przy pogorszeniu uczucie osłabienia, siódme poty, przyspieszenie tętna
- brak zmian skórnych ( na szczęście )

To dr n med chorób wewn., ale dobry specjalista, wkrótce będę miała kolejną kolonoskopię, moze mnie wyśle znów na konsultacje. Po odstawieniu uspakajaczy te objawy dopiero zaczynają się klarować, bo wiadomo, że prochy działają znieczulająco na ukł. nerwowy i zmieniają obraz choroby, objawy są niespecyficzne. Mam nadzieję, że najgorsze mam już za sobą, to odstawianie, to był naprawdę koszmar, ale przeżyłam i udało się Teraz już mi nikt nie wmawia, że mi się wydaje, tylko dr robi badania i postawi diagnozę. Jestem dobrej myśli.
Jak już gdzieś wcześniej pisałam dokucza mi ból stawów biodrowych. Nowy reumatolog skierował mnie na RTG kręgosłupa, dłoni i stóp. Nie wiem dlaczego skierował mnie akurat na prześwietlenie tych części.
mam chwile wiec pisze
z sunia nie jest tak zle jak to wtglada ale od poczatku
kiedy zeszlam na dol po napisaniu ostatniego tekstu okazalo sie ze sunia wstala i przeszla kawalek w inne miejsce nadal byla zasiniala tzn jezyk i dziasla ale ja juz bylam spokojniejsza pojechalismy do naszego weta do domu ale w naszej zapchanej dziurze jest tylko 1 rtg wiec musielismy sie udac do innej lecznicy tam wet zbadal ja i juz mial usypiac do rtg ale tknelo go zeby ja osluchac okazalo sie ze ma szybki i bardzo slaby puls wiec zapomnijmy o narkozie i rtg dostala zastrzyki p/zapalne i p/wstrzasowe i czekamy do jutra czy serducho sie unormuje czy nie jak sie unormuje to robimy zdjecie jak nie to czekamy kolejny dzien ze wstepnych ogledzin wet podejrzewa zwichniecie stawu biodrowego ale bardziej przychyla sie do pekniecia miednicy jednak bez zdjecia ciezko powiedziec
dodam ze jak pawel wrocil do domu sunia zaczela sie cieszyc a jak wszedl do pokoju skulila sie jakby sie bala ze ja skrzyczy teraz sama sie przekrecila na drugi bok i odpukac nie ma wymiotow w porownaniu z tym co bylo zaraz po tym jak ja przytaszczylam do domu a z tym co jest teraz to niebo a ziemia
ale sie najadlam strachu
gaju wlasnie balam sie dla tego ze nie reagowala na nic mrugala tylko slepiami i czasem unosila ryjka miala szczekoscisk po godzinie napila sie wody (nie zwymiotowala)


Szczękościsk jest objawem neurologicznym. Pytanie czy podczas wypadku sunia nie uderzyła głową... Dziwi mnie, że lekarz nie chce zrobić prześwietlenia bez narkozy. Można. Chyba, że chce specjalistycznie ułożyć psa. Ale na obecnym etapie ważne jest stwierdzenie czy nie ma uszkodzeń w obrębie kręgosłupa, czaszki, biodra.
No ale... każdy wet jest inny. Obserwujcie ją. I mam nadzieję, że wszystko będzie oki.

>