Szukaj:Słowo(a): ruchowej dzieci i młodzieży
Dobra, koncze, bo to bez sensu.
Niech Wam bedzie, Nasz wielki wódz Donald Tusk Wspanialy, wraz z szerokim ruchem pryszczatej mlodziezy i ludzmi po licencjacie
obalil wrazy Kaczystowski rezim, który ponad dwa lata gnebil nasz ukochany kraj. Dzieki szerokiemu ruchowi spolecznemu udalo sie
obalic dyktatora i zakonczyc panstwo policyjne.
Teraz juz nikt nie zapuka do mych drzwi o 6 rano, nikt nie bedzie mnie scigal za nedznych pare groszy w pomietolonej kopercie.
Wreszcie rzadzi nami facet z jajami, ma konto, a nawet prawo jazdy, a co najwazniejsze nie ma kota. Jak to wspaniale, ze teraz w TV
i w prasie juz beda same prawdziwe informacje, gielda nie bedzie spadac, nie bedzie wysokich podatków, ludzie nie beda ginac na
drogach i kwiat naszej mlodziezy wróci z Irlandii, prosto z autobusów, pójda odwiedzic swoje babcie, które wreszcie dostana godziwe
emerytury, a leczyc sie beda w czystych i pachnacych szpitalach. Dobrze wynagradzani Policjanci beda strzec naszego bezpieczenstwa,
a godziwie wynagradzani nauczyciele beda ksztalcic po europejsku nasze dzieci. Polska zasluguje na cud. Jak ja sie ciesze, ze
nastala wreszcie era milosci.

pzdr.
Mariusz

P.S.
Tylko nie piszcie, ze tak nie jest, albo szybko nie bedzie, bo czar prysnie, a my lubimy zyc zludzeniami. To jest nawet lepsze niz
marycha palona w mlodosci.

KS MAXIMUS - sekcja Wejherowo zaprasza na treningi do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 (dawna samochodówka) ul. Sobieskiego 344.
Grupa dzieci 6-13 lat - poniedziałki i pi ątki od 17 do 18.
Grupa od 14 lat, młodzież, doro śli - poniedziałki i pi ątki od 18 do 19:30.

Treningi prowadz ą mgr Piotr Kohnke, trener II klasy, srebrny medalista Pucharu Świata 2000, Mistrz Europy w all style karate, wielokrotny Mistrz Polski w kickboxingu i all style karate.
oraz
Rafał Karcz, instruktor kickboxingu oraz muay thai, 2-krotny br ązowy medalista Pucharu Świata 2005, 2006, Mistrz Europy w all style karate 2004, wielokrotny Mistrz Polski.

Zapraszamy również do naszej sekcji w Rumi, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1, ul. Starowiejska 1.
Grupa dzieci 6-13 lat - wtorki i czwartki od 17 do 18.
Grupa od 14 lat, młodzież, doro śli - wtorki i czwartki od 18 do 19:30.

Uczymy walki sportowej w zakresie semi, light, full contact, low kick oraz muay thai.
Zajęcia dla dzieci to zajęcia ogólnorozwojowe, zabawy ruchowe z elementami technik kickboxingu.
Zapraszamy również płe Ś piękn ą. Kobiety trenuj ące w naszym klubie zawsze odnosz ą sukcesy, najbardziej utytułowan ą zawodniczk ą jest Kasia Laga - Mistrzyni Europy w all style karate, 3-krotna Mistrzyni Polski.
nie da się studiować po prostu pedagogiki, bo nie ma na uczelniach takiego kierunku. Chcąc studiować pedagigkię musisz wybrać spośród: pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna, pedagogika społeczno - opiekuńcz lub właśnie pedagogika specjalna, która zajmuje się ogólnie mówiąc dziećmi i młodzieżą o specjalnych potrzebach edukacyjny6ch (upośledzeni umysłowo, niewidomi, niesłyszący, niepełnosprawni ruchowo itd). W czasie studiow wybiera się swoją specjalizację. Jeśli chodzi o prace to akurat po pedagogice specjalnej (w przeciwienstwei do wczesnoszkolnej) można ja dość łatwo znależć, gorzej z zarobkami bo są takie jak pensje nauczycielskie. A hipoterapia jest doskonałym dodatkiem zwiększającym kwalifikacje pedagoga specjalnego (a może to pedagogika jest dodatkiem do hipoterapii - zależy jak na to patrzeć). Ja właśnie kończe pedagogike specjalną i zabieram sie za kurs hipoterapii więc jak potzrebujesz jakis info to zapraszam na gadu - 4736407
...gdybym był rodzicem to nie mając 100% pewności co do kwalifikacji społecznego przewodnika nie puściłbym dziecka w góry bez opieki przewodnika zawodowego.

Bo ma papierek? Ha, ha!!!. Typowa durna polska mentalnośc. Czy wiesz, że znaczny procent tych zawodowych przewodników nie umie nawet jeżdzić na nartach? Na kursie przewodnickim kładzie się nacisk na znajomość miast i dupereli w kościołach, pałacach, zamkach i innych obiektach zabytkowych oraz umiejetność tzw. "pilotowania atokaru". Na egzaminie państwowym na przewodnika sudeckiego na przykład nawet się nie sprawdza jak sobie delikwent radzi z orientacją w terenie górskim, o udzielaniu pierwszej pomocy czy poruszaniu się na nartach już nie wpominając.

W Czechach takich głupot nie ma. Tam nie ma odpowiedników naszych przewodników górskich z uprawnieniami na dane pasmo górskie i na oprowadzanie po miejscowościach na tym obszarze. Pruvodce, choć tłumaczy się jako "przewodnik" oznacza de facto to samo co w Polsce "pilot wycieczek". Tam pruvodce wynajmuje się do obsługi wycieczek autokarowych, a na przykład nauczyciel wychowania fizycznego po studiach jest właściwą osobą, która opiekuje się dziećmi i młodzieżą na wędrówkach pieszych, uczy kultury turystycznej, biegania, pływania, kolarstwa czy jazdy nartach. Może w Polsce w ogóle zastąpić nauczycieli przewodnikami? Niech pójdą do szkół i prowadzą lekcje WF i zajęcia ruchowe w terenie, a nauczycieli wyślemy na emeryturę?
FERIE Z CAPOEIRA

Chcesz się dowiedzieć czym jest Capoeira ? Zawsze chciałeś spróbować, ale jakoś nie było okazji ? Teraz jest najlepszy moment.
W styczniu 2008 roku Klub Sportowy organizuje dla dzieci i młodzieży całkowicie DARMOWE ferie zimowe.
W tym samym czasie odbywać będą się regularne treningi, także można zapisać się na regularne zajęcia w każdej chwili!

Treningi prowadzone będą przez Monitor Calango, posiadający upoważnienia instruktorskie:
→ Certyfikat Instruktora Rekreacji Ruchowej wydany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu
→ Legitymacja Instruktorska wydana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu Warszawa

W programie przewidujemy:
→ Capoeira regional
→ Capoeira benguela
→ Taniec wojenny maculele
→ Samba
→ Nauka gry na oryginalnych instrumentach brazylijskich
→ Roda de capoeira
→ Atrakcyjne konkursy

Całość będzie przebiegała pod okiem wykwalifikowanej kadry instruktorskiej!

MIEJSCE:

Katowice, Hala MOSiR`u przy ul. Józefowskiej 40

CZAS:

Codziennie przez okres ferii od 14 stycznia, w godzinach od 15:00 do 17:00

KONTAKT

Instruktor Capoeira
» tel. 505 86 01 87
» e-mail: calango@o2.pl
» www.siemianowice.capoeira.pl

Zapraszamy!
Witam, zbieram materiały do pracy poświęconej Karate. Jeśli ktoś z was posiada coś ciekawego, byłbym bardzo wdzieczny za ich udostępnienie. Temat pracy obejmuje zagadnienie wpływu karate na aktywność ruchową i spędzanie wolnego czasu przez dzieci i młodzież. Z tego zakresu materiały najbardziej mi są potrzebne. Mój email to: gepard88@op.pl .Z GÓRY DZIEKUJE ZA POMOC. OSU!!!
Moi Kochani-- z racji tego, ze dostalam przywilej i jest to mój temat to prosze o trzymanie się go. Pisemne posty tego typu jak wyżej proszę pisać w odpowiednich tematach. (Qba Ciebie tez to dotyczy--nie ma wzgledów rodzinnych).

Teraz do tematu...
Dzieci zawsze są kierowane przez doroslych, rodziców, dziadków, opiekunów). przy jakimkolwiek wyborze na jakie kółko chodzić maja wplyw rówieśnicy, badź inne dzieci z bliskiego otoczenia.
Jako rodzice często spotykamy się z tym np. cyt.."chcę chodzić na sks w szkole" gdy zapytasz dziecko, a dlaczego chcesz tam chodzić? odpowie, bo Kasia i Józek chodzą i mówili, ze jest fajnie. Tak to wyglada najcześciej. Drugą kwestią są niespelnione marzenia rodziców. Nastepna to zalecenia np. lekarskie. Nadpobudliwe ruchowo dziecko zapisuje się na zajęcia ruchowe. Takie spokojniesze co lubi rysowac , zapisuja rodzice na kólko plastyczne lub zajęcia manualne. Ale to MY DOROŚLI decydujemy o predyspozycjach naszej pociechy.
Jak juz wiecie jestem matką ucznia z OSB, po przeczytaniu wszystkich postów w tym temacie stwierdzam, ze mlodzi ludzie są mądrzejsi w kwesti wyboru od Nas doposlych- rodziców, dziadków, opiekunów.
Jeżeli Kora boi się reakcji innych rodziców, którzy boją się, że przez interwencję rodziców (o ludzki traktowanie dzieci bez przemocy)będą zmuszone opuścić OSB to ja nie wiem po co pisać posty. No i zastanawia mnie fakt po co KORO -Ty napisałaś swój apel skoro nie czytasz o czym tu pisaliśmy i co radzimyw odpowiedziach.
Nawet jeśli się nie zgadzasz z naszymi postami to prosze napisz o tym, co postanowiłaś, o swoich dylematach. W końcu najlepiej jest zebrać informację i je jak najlepiej wykorzystać dla dobra dzieci.
oczywiście, ze taniec nie jest przeznaczony tylko dla ludzi sprawnych! znam wiele przypadków znakomitych tancerzy na wózkach lub niesłyszących. technika/rodzaj tanca oczywiscie zależy od rodzaju i stopnia upośledzenia ruchowego.

byłam kiedyś na ogólnopolskim turnieju sportowych par tańca towarzyskiego i galę wieczorową otwierał pokaz tańca par, gdzie jedna osoba poruszała się na wózku. byli rewelacyjni!

poza tym, w Poznaniu działa studio baletowe, które proponuje zajęcia dla dzieci i młodzieży niesłyszących. z tego co wiem, wielu z nich jest naprawdę utalentowanych, a osoba "z zewnątrz" nie domyśliłaby się ich wady patrząc na to, jak tańczą.

nie wiem, jak wygląda sprawa z ludźmi niewidomymi, słyszałam tylko o niewidomych choreografach...
Wójt ogłosił przetarg nieograniczony na wykonanie projektu technicznego na remont i modernizację byłego budynku Urzędu Gminy w Świętej Katarzynie ul. Główna 82. Termin realizacji: 31.03.2007 (źródło)

Po remoncie (kiedy?) w budynku są przewidziane:

Parter
1) biblioteka publiczna dla dzieci i dorosłych z czytelnią dla 10-12 osób
2) kawiarenka dla młodzieży i dorosłych bez możliwości sprzedaży napojów alkoholowych wysokoprocentowych w czystej postaci [czyli drinki mogą być?], do spotkań towarzyskich
3) kawiarenka internetowa ze stałymi łączami
4) Retrotek@ z pomieszczeniem na wystawy i eksponaty
5) pomieszczenie pracy twórczej (dla dzieci i dorosłych)
6) pokój biurowy i salka posiedzeń Rady Osiedla

I piętro
1) świetlica ze sceną i zapleczem
2) szatnia
3) pomieszczenie Klubu Seniora
4) pomieszczenie klubowe

Strych
- sala odnowy biologicznej lub
- wypoczynkowych zajęć ruchowych albo
- kręgielnia [osobiście jestem za kręgielnią ]

Rada Osiedla w piśmie do wójta: "Część funkcji może być prowadzona przez Gminne Centrum Kultury, a pozostałe funkcje mogą prowadzić prywatni dzierżawcy. Cały obiekt powinien stanowić własność gminy".
Też mogę zapewnić, że dieta wege nie ma nic do ruchliwości. Gabryś jest wege od poczęcia, a ruchliwość u niego od początku zadziwiała, nawet jeszcze w brzuszku. Za to zastanów się czy Twoja córeczka ma pretekst do tego, żeby się ruszać. W rodzinie mojego mężą był przypadek chłopczyka, który też był rzekomo "opóźniony" ruchowo. Problemy się skończyły, gdy młodzi rodzice przeprowadzili się do własnego mieszkania. Zabrakło babci, która wnuczkowi podstawiała wszystko pod nos. Mamusia zastosowała metodę "jak coś chcesz, to sam sobie to weź". Na początku były wrzaski, bo zostawiali go samego na podłodze, a zabawki lub jedzonko w odległości jakiś 2 metrów. Jednak po pewnym czasie dziecko załapało, że może liczyć tylko na siebie w osiągnięciu upragnionego celu i zaczęło się trochę wysilać. Po kilku tygodniach na własnych nogach przyszło do mamy do kuchni
TOWARZYSZENIE "PRZYSZŁOŚĆ NASZYCH DZIECI"
poszukuje: FIZJOTERAPEUTÓW dla dzieci i młodzieży
Wymagania:
-wiek do 45 lat
-tytuł licencjata lub magistra fizjoterapii, rehabilitacji ruchowej
- doświadczenie min. 2 lata pracy z dziećmi z MPD
-odpowiedzialność, sumienność, umiejętność pracy w zespole
Oferujemy:
-atrakcyjne wynagrodzenie
-praca w niepełnym wymiarze godzin (2-3 dni w tygodniu, możliwość uzgodnienia)
Kontakt:
info@przyszloscnd.org
tel: 503-065-402; 507-058-022
W kwestii o muzyce organowej w liturgii i ogólnie w Kościele zgadzam się. To wspaniałe dziedzictwo, którego nie należy zaniedbywać. Cenię bardzo organistów zresztą jak wszelkiego pokroju muzyków. Pan Bóg mimo, że nie dał mi słuchu muzycznego obdarzył mnie ogromną miłością do muzyki. U mnie w parafii współpraca z organistką (świetną organistką, zresztą nie tylko moim zdaniem) układa się znakomicie. Zazwyczaj nasz "zespół" (przepraszam, jeśli użyłem nieadekwatnego określenia) dzieli się z organistką śpiewami. Podczas psalmów oczywiście akompaniują organy. Jednak nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie nie na każdej mszy jest organistka i czasami "zespół" sam podejmuje prowadzenie śpiewów.
Co do tego czy Oaza powinna mieć organistów to bardzo fajnie by było z tym, że Oaza formuje dzieci, młodzież i małżeństwa i wykształceni organiści raczej do niej nie trafiają bo jak to już na tym forum było napisane nauka gry na organach trwa latami i żaden kurs tej nauki nie zastąpi. Jeśli jednak Ty lub jakiś organista chcecie służyć w Ruchu, dzielić się swym doświadczeniem, kierować współną modlitwą, pomóc Ruchowi zrozumieć istotę śpiewów liturgicznych to zapraszamy do Diakonii
Jeszcze się nie odniosłeś do mojej poprzedniej wypowiedzi
BTW: U nas regularnie ( z wyjątkiem wakacji) w parafii o.o. Jezuitów są urządzane Bydgoskie Wieczory Organowe. Coś pięknego
1
Aischa ile fotek ślicznie dzieciaki i mam pytanie do Ciebie u Was tzn w mieście, jest sala zabaw Kubuś i oni prowadzą zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci plastyczne, ruchowe, muzyczne, i innych edukacyjne, słyszałaś może coś o tym??Bo dzwoniłam, ogółem kolorowo gość opowiadał, zapisałam Wojtka, ktoś z Twoich znajomych poleca??



To chodzi o tą sale zabaw http://www.kubus.net.pl/. Ja nigdy tam nie byłam, wiec nic na ten temat nie wiem ale czytajac co pisza zajecia moga byc fajne ale 25 zl za 90 min to troche duzo. W Pałacu Młodziezy za Nikoli gimnastyke place tyle samo a ma zajecia w kazda srode po 90 min. Po za tym to chyba za długo jak dla tak malych dzieci, nie sadze ze beda skupieni przez 90 min.
nikt ;/ w ogole szkolenie mlodziezy w calej Polsce lezy, wylaczajac jakies szkolki pilkarskie, ale je tez na palcach jednej reki mozna policzyc. Kiedys bodajze w Pilce Noznej czytalem wywiad z Michalem Globiszem, ktory podal wspanialy przyklad szkolenie mlodziez...pewnie myslicie ze mam na mysli Wlochy, Hiszpanie, albo Francje?? otoz nie- nasi poludniowi sasiedzi Czesi maja zajebisty system...juz w przedszkolach wybieraja dzieci z predyspozycjami ruchowymi i umieszcaja w specjlanych szkolach pilkarskich, i tak przechodzac wyze, co szcebel edukacji dokonuja przesiwu i zostaja najlepsi...ale tam rowniez infrastruktua sportowa stoi na duzo wyzszym oziomie. Pytam sie wiec dlaczego nie moze byc tak w Polsce??
Na stronie Fundacji jest takie ogłoszenie:
"Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą" planuje zorganizowanie warsztatów terapii zajęciowej, w skład których wchodziłyby zajęcia plastyczne (rysunek, malarstwo, rzeźba, sztuki użytkowe) oraz ruchowe prowadzone Metodą Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherbone.
Do udziału w zajęciach zapraszamy dzieci i młodzież z orzeczeniem
o niepełnosprawności i wskazaniem do stosowania terapii zajęciowej. W czasie trwania warsztatów zapewniamy opiekę pedagoga i psychologa.
Zgłoszenia przyjmuje p. Karolina Czynsz pod nr tel. 022 833 88 88, wew. 32. Zajęcia są bezpłatne. Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc, decyduje kolejność zgłoszeń. Zapraszamy!"

Przypuszczam,że zajęcia są tylko w Warszawie i tylko dla członków fundacji, ale może warto zadzwonić i dopytać się o szczegóły?
Sejm RP w dniu 1 sierpnia 1997 r. uchwalił Kartę Praw Osób Niepełnosprawnych, w świetle której niepełnosprawni mają prawo do niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia oraz nie mogą podlegać dyskryminacji. Przysługuje im prawo do pełnego dostępu do dóbr i usług oraz wszechstronnej rehabilitacji, prawo do nauki, pomocy psychologiczno-pedagogicznej i innych gwarancji i zabezpieczeń społecznych.


Ta KARTA niestety - dla osób niepełnosprawnych - jest tylko deklaracją woli politycznej Sejmu, nie jest natomiast źródłem prawa. Stąd, gdy chce się cokolwiek osiagnąc - brak w przepisach tej "kropki nad i" i dlatego niepełnosprawne dzieci,młodzież, zwłaszcza ruchowo, napotykają na tak wiele trudności w procesie kształcenia.
Jak bardzo pojazdy ze schodkiem są "trwalsze", widać chociażby na przykładzie jelczy 120M. A jak bardzo niskowejściowce są "nietrwałe", widać z kolei na scaniach CN113CLL... nie dorabiaj pi***** uszu, Kojak.

Ponadto autobusy wysokpodłogowe mają dłuższy czas wymiany pasażerskiej, do tego są poważnym utrudnieniem dla osób mniej sprawnych ruchowo (inwalidów, ludzi starszych, młodzieży z połamanymi kończynami etc.) czy rodziców z małymi dziećmi w wózkach.

Pzdr.
LOKI





No własnie - typowe dla 'warsiawiaków' odbieganie od tematu w stylu 'a u
was murzynów biją'.



W przedostatnim "Przekroju" byl ciekawy felieton Bartłomieja Sienkiewicza,
wlasnie o Krakowiakach, ktorzy tak strasznie narzekaja na Warszawe: ze
brudno, ze korki, ze wszyscy wszedzie pedza itd. Autor zadal ciekawe
pytanie:
Kto tych wszystkich nieszczesnikow wygnal tutaj z tego raju na ziemi? No
kto? Kto im zrobil tak potworna krzywde? I kto okrutnie nie pozwala im tam
wrocic?
I autor sam sobie odpowiedzial:
To oni sami sie wygnali. Na wlasne zyczenie. Bo chcieli szybciej, lepiej,
wiecej.
Tylko nie potrafia sie do tego uczciwie, przed soba i innymi przyznac.
Mysle, ze te uwagi odnosza sie do wielu ludzi, niekoniecznie przybylych z
Krakowa.

P.S. Nie, RMK nie uzależniła zniżek od miejsca zamieszkania.



Tak, tak, a ten fragment wykazu osob uprawnionych z podanym dokumentem
poswiadczajacym uprawnienie, to sama sobie wymyslilam.

INWALIDZI NARZĄDU RUCHU KOŃCZYN DOLNYCH
 z orzeczeniem ustalającym umiarkowany stopień niepełnosprawności lub
całkowitą niezdolność do pracy (dawna II grupa) Legitymacja wydana przez
Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa

HONOROWI DAWCY KRWI PIERWSZEJ GRUPY
Specjalny bilet wolnej jazdy wydany przez MPK S.A. w Krakowie

DZIECI NIESŁYSZĄCE do 16 roku życia
Legitymacja wydana przez Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa

INWALIDZI Z NIEDOROZWOJEM UMYSŁOWYM posiadający orzeczenie ustalające
stopień niepełnosprawności
Legitymacja wydana przez Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa

DZIECI I MŁODZIEŻ do 16 roku życia, dotknięte niepełnosprawnością ruchową
lub umysłową wraz z towarzyszącym w pojeździe opiekunem
Legitymacja wydana przez Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa

Podstawa prawna: Uchwała Nr XCIV/884/01 Rady Miasta Krakowa z dnia 5 grudnia
2001r.

To wyjaśnij nam twoją definicję sportu oraz rekreacji.



Witam Szanownych Dyskutantów!

w tej kwestii nie ma  co toczyć homeryckich bojów, wszystko (no,
prawie;)
 już opisano w takiej broszurce, co to się zwie
Dz. U. (z późniejszymi zmianami;):

"USTAWA

z dnia 18 stycznia 1996 r.

o kulturze fizycznej.

(Dz. U. z dnia 6 marca 1996 r.)

Art. 2. 1. Podstawowymi celami kultury fizycznej jest dbałość o
prawidłowy rozwój psychofizyczny i zdrowie wszystkich obywateli.

2. Cele, o których mowa w ust. 1, realizowane są w szczególności
poprzez:

1) wychowanie fizyczne,

2) sport,

3) rekreację ruchową,

4) rehabilitację ruchową.

Art. 3. W rozumieniu niniejszej ustawy:

1) kulturą fizyczną jest wiedza, wartości, zwyczaje, działania
podejmowane dla zapewnienia rozwoju psychofizycznego, wychowania,
doskonalenia uzdolnień i sprawności fizycznej człowieka, a także dla
zachowania oraz przywracania jego zdrowia,

2) wychowanie fizyczne jest procesem kształtującym harmonijny rozwój
psychofizyczny dzieci i młodzieży,

3) sport jest formą aktywności człowieka, mającą na celu doskonalenie
jego sił psychofizycznych, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł
umownych,

4) sport wyczynowy jest formą działalności człowieka, podejmowaną
dobrowolnie, w drodze rywalizacji, dla uzyskania maksymalnych wyników
sportowych,

5) sport profesjonalny jest rodzajem sportu wyczynowego, uprawianym w
celach zarobkowych,

6) zawodnikiem jest osoba uprawiająca amatorsko albo profesjonalnie
określoną dyscyplinę sportu i uczestnicząca we współzawodnictwie
sportowym,

7) współzawodnictwo sportowe jest indywidualną lub zbiorową rywalizacją
osób zmierzających, zwłaszcza w trakcie zawodów sportowych, do pokonania
czasu, przestrzeni, przeszkód lub przeciwnika,

8) rekreacja ruchowa jest formą aktywności fizycznej, podejmowaną dla
wypoczynku i odnowy sił psychofizycznych,"

jak widać, wspinaczka może byc i rekreacją, i sportem;
niektórzy nawet organizują zajęcia wspinaczkowe
w celach rehabilitacji ruchowej (to, co do "medycyny"?:)

 pzdr

    g.

AKTYWNE WCZASY RODZINNE 2007
JUGOWICE (Góry Sowie)

Organizator:

Legnicka Sekcja Aikido
Wałbrzyski Klub Aikido
Sekcja Aikido w Polanicy
Miejsce: GEOVITA sp. z o.o.
Centrum Konferencji i Rekreacji GEOVITA
w Jugowicach

Termin: 14 do 28 lipca 2007r.

Zakwaterowanie:
- pokoje 2,3,4 osobowe, łazienka, ciepła woda, radio, TV
Możliwość zabrania małych zwierząt
Baza sportowo-rekreacyjna
- sala sportowa z matą, siłownia, basen, sauna, kawiarnia
boisko do gier zespołowych,
- sprzęt sportowy: piłki, badminton, tenis, bilard itp.
- plac zabaw dla dzieci
- parking strzeżony

Szczegóły na temat ośrodka:
www.geovita.pl/pl/jugowice/zdjecia.php

Wyżywienie:
3 posiłki dziennie
możliwość wyboru kuchni wegetariańskiej

Propozycje programowe

AIKIDO - trening na macie 2x dziennie 1,5h
- trening ze sprzętem (jo, bokken, tanto)
AEROBIK - zajęcia przy muzyce 2x1h
REHABILITACJA - masaż, fizykoterapia (opłata dodatkowa)

Cena turnusu
Dorośli - 890 zł
Dzieci do lat 14 - 792 zł
Dzieci do lat 3 - pobyt darmowy

Zgłoszenia do 20.06.2007

Cena obejmuje: noclegi, wyżywienie, program i bazę sportową.
Cena obozu nie obejmuje zabiegów fizykoterapii i masażu.
Wystawiamy faktury na życzenie

WYMAGANIA
- strój sportowy i k¹pielowy,
- obuwie zmienne na salê
- sprzęt do aikido ( jo, bokken, tanto)

Kwalifikacje instruktorskie

Elżbieta Wolff - instruktor fitness, specjalista form ruchowych
kształtujących sylwetkę (HI-LO, step, slimnastik, stretching)
Piotr Osuchowski - instruktor Aikido 3 dan, wieloletnie
doświadczenie w różnych sztukach walki
Marek Wójciak - Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia
Aikido „AIKIKI POLSKA”; instruktor: Aikido i Judo, 2 dan,
ponad 25 - letnia praktyka w sportach walki.
Nauczyciel i wychowawca młodzieży.
Jacek Olejarnik - instruktor Aikido 3 dan, wieloletnie
doświadczenie instruktorskie, fizjoterapeuta
Andrzej Ciewiertnia - instruktor Aikido 3 dan, 30 - letnia
praktyka w sportach walki. Dyplomowany masażysta,
specjalista od akupresury.

Gościnnie zajęcia poprowadzą zaproszeni instruktorzy z
PSA „Aikikai Polska”.
Kontakt:
076 854-84-20 0503-36-39-70
www.aikido-polska.pl[/b]
Hey! Potrzebuje materiały do pracy licencjackiej na temat "aktywnosci ruchowej dzieci i młodzieży.." jezeli posiadasz takowe materaiły związne w jakikolwiek sposób z temetem przeslij na czarnykomp@wp.pl. Wdzięczny będę za każdy przejaw pomocy. Dzięki.

Czarnykomp.
Mam pytanie odnośnie strony prawnej prowadzenia zajęć tanecznych.
Pewien bardzo miły Pan bardzo chce abym prowadziła zajęcia taneczne dla młodzieży wieczorami w ich szkołach w sali gimnastycznej. Mam już doświadczenie w prowadzeniu takich zajęć jak również mam przygotowanie ruchowe i pedagogiczne. Jednak nie mam żadnego tytułu instruktora tańca. Chcę uczęszczać na taki kurs instruktorski tańca współczensego, ale na razie warunki finansowe mi na to nie pozwalają.
Dlatego też nie chciałabym konkretnie nazywać tych zajęć, że nie wiem "Kurs tańca współczesnego", bo to byłoby z mojej strony oszustwo, ale wolałabym po prostu "Zajęcia ruchowe", "Zajęcia taneczne".
Pamiętam z moich młodszych lat, że chciałam uczęszczać na takie zajęcia w podstawówce, czy szkole średniej, tak po prostu by się poruszac, potańczyć. Myślę, że o to właśnie chodzi temu Panu i czegoś takiego chętnie bym się podjęła.
Czy taka forma zajęć wymaga ode mnie tytułu instruktora?
Pytam was, bo jestem uczulona na warunki prawne w każdej dziedzinie (takie czasy nastały niestety ), a nie bardzo znam się na prawie.
Chodzi mi dokładnie o konsekwencje w sytuacji, kiedy jakiś uczestnik zajęć przez nieuwagę coś sobie uszkodzi, skręci, a nie daj Boże złamie. Rodzice bywają bardzo wrażliwi i uczuleni na tym punkcie i wiem, że potrafią łazić po sądach w takich sprawach.
Moje koleżanki ze studiów (studiuję rytmikę) prowadzą takie zajęcia w różnych domach kultury nigdy dotąd nie miały z tym problemów, bo być może problemów nie było.

Czy ktoś z was ma wiedzę na ten temat lub jakieś doświadczenie? Może ktoś już prowadził lub prowadzi takie zajęcia?
O co powinnam zadbać przy podpisywaniu umowy?

Jestem osobą z natury uczciwą, a przynajmniej staram się taką być, dlatego zanim czegokolwiek się podejmę chcę być pewna, że nie łamię żadnego prawa, że nie oszukuję tych dzieci, ani ich rodziców.
Jak już mówiłam wiem, że takie zajęcia sprawiają dzieciom i młodzieży radość, a uśmiech jest podczas zajęć jest dla mnie baaardzo ważny

P.S. Pieniążki z tego oczywiście będę pobierała. Nieduże, ale będą.
Dopiero teraz to znalazłem, bo strona UMG jest nowsza i czytelniejsza.
Niech będzie chociaż do archiwum.
Za stroną: http://www.gdansk.pl/nasze-miasto,97,8968.html

Półkolonie, warsztaty, zajęcia świetlicowe, obozy, wycieczki i wiele innych atrakcji, czyli propozycje ciekawego spędzenia wakacji dla gdańskich dzieci i młodzieży.

Dla dzieci i młodzieży wakacje to zawsze najradośniejszy i najbardziej wyczekiwany okres w roku, a dla wielu pracujących rodziców czas trosk o zapewnienie dzieciom dobrej opieki i atrakcyjnych propozycji spędzenia czasu w mieście, blisko domu.

Mając na względzie dobro dzieci i pomoc zapracowanym rodzicom, w tym roku wiele ciekawych propozycji przygotowały szkoły, Gdański Ośrodek Kultury Fizycznej (GOKF) oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (MOSiR). Do kilkunastu szkół będzie można przyjść na zajęcia sportowe, taneczne, różnorodne warsztaty artystyczne, na zajęcia świetlicowe albo do kawiarenki internetowej! Tam na dzieci czekają nauczyciele i instruktorzy. Wśród wakacyjnych propozycji dofinansowanych przez Miasto Gdańsk są również półkolonie, obozy językowe, sportowe, żeglarskie oraz wycieczki po Gdańsku.



Gdański Archipelag Kultury - Klub "Cebulka"
Klub będzie czynny od poniedziałku do piątku w godzinach od 12.00 do 20.00 - lipiec oraz na okres od 1 do 8 sierpnia 2008 r.

* Poniedziałki (7,14,21,28)
Gry i zabawy plenerowe, konkursy taneczne - "Po prostu tańcz", wyprawy do Parku Krajobrazowego i na plażę w Brzeźnie.
* w godz. od 14.00 do 16.30 - WARSZTATY EKSPRESJI PLASTYCZNEJ
* Wtorki ( 1,8,15,22,29)
Zabawy plastyczne, zajęcia ruchowo - zręcznościowe w plenerze, konkursy
* w godz. od 14.00 do 17.00 - WARSZTATY GIMNASTYKI ARTYSTYCZNEJ (integracyjne)
* Środy (2,9,16,23,30)
Wycieczki "Poznajemy dzielnicę Brzeźna", malowanie obrazów i przenoszenie wrażeń dzieci z wypraw po osiedlu, konkursy
* w godz. od 14.00 do 16.30 - WARSZTATY EKSPRESJI PLASTYCZNEJ
* Czwartki (3,10,17,24,31)
Zabawy teatralno - ruchowe z rekwizytami i przyborami gimnastycznymi
* w godz. od 14.00 do 17.00 - WARSZTATY GIMNASTYKI ARTYSTYCZNEJ
31 lipca godz. 18.00 - dyskoteka dla dzieci
* PIĄTKI (4,11,18,25)
Wycieczki - "Poznajemy Brzeźno i okolice Gdańska"
Konkursy - zabytki Gdańska,obiekty przyrodnicze, gry, zabawy świetlicowe.
* SIERPIEŃ 2008 r.
W okresie od 1 do 8 sierpnia - OTWARTE ZAJĘCIA ŚWIETLICOWE DLA DZIECI
Od 11 - 29 sierpnia Klub "Cebulka" będzie zamknięty - urlopy wypoczynkowe pracowników.

Bardzo dziekujemy za fachowe wyjasnienie...
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Prosimy jeszcze o defnicje sportu wyczynowego, bo czym jest rekreacja to mysle wiekszosc forumowiczow rozumie. Natomiast iektorzy nie potrafia dostrzec tego co jest pomiedzy...



Uzupełniam, na prośbę, info ...za ustawą o kulturze fizycznej, zeby było jasne.
Ponadto popieram sugestie dotyczące wpisów zgodnych z tematyką.

Definicje:

1)Kulturą fizyczną jest wiedza, wartości, zwyczaje, działania podejmowane dla zapewnienia rozwoju psychofizycznego, wychowania, doskonalenia uzdolnień i sprawności fizycznej człowieka, a także dla zachowania oraz przywracania jego zdrowia,

2) wychowanie fizyczne jest procesem kształtującym harmonijny rozwój psychofizyczny dzieci i młodzieży,

3) sport jest formą aktywności człowieka, mającą na celu doskonalenie jego sił psychofizycznych, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych,

4) sport wyczynowy jest formą działalności człowieka, podejmowaną dobrowolnie, w drodze rywalizacji, dla uzyskania maksymalnych wyników sportowych,

5) sport profesjonalny jest rodzajem sportu wyczynowego, uprawianym w celach zarobkowych,

6) zawodnikiem jest osoba uprawiająca amatorsko albo profesjonalnie określoną dyscyplinę sportu i uczestnicząca we współzawodnictwie sportowym,

7) współzawodnictwo sportowe jest indywidualną lub zbiorową rywalizacją osób zmierzających, zwłaszcza w trakcie zawodów sportowych, do pokonania czasu, przestrzeni, przeszkód lub przeciwnika,

8) rekreacja ruchowa jest formą aktywności fizycznej, podejmowaną dla wypoczynku i odnowy sił psychofizycznych,

9) rehabilitacja ruchowa jest procesem mającym na celu przywrócenie, poprawę lub utrzymanie psychofizycznej sprawności osób czasowo lub trwale niepełnosprawnych za pomocą specjalnych zabiegów i ćwiczeń fizycznych - w oparciu o wiedzę medyczną.

Pozdrawiam
Gośka,

nie ma podręcznika jako takiego (chyba, że weźmiesz udział w specjalistycznym szkoleniu), ale są książki, z których korzystają terapeuci SI - i my w FAStrydze też, bardzo przystępne w formie i opisujące funkcjonowanie zmysłów, np. ZMYŚLNE RUCHY KTÓRE DOSKONALĄ UMYSŁ. PODSTAWY KINEZJOLOGII EDUKACYJNEJ Carla Hannaford, albo CO TAM SIĘ DZIEJE? Jak rozwija się mózg i umysł dziecka w pierwszych pięciu latach życia, Eliot Lise.

A jakbyś chciała bardziej specjalistycznie, to na przykład taki zestawik proponuję :

Bogdanowicz, M. (1990). Integracja percepcyjno-motoryczna. Warszawa: Centralny Ośrodek Metodyczny Poradnictwa Wychowawczo-Zawodowego MEN.
Gałkowski, T. (2004). Jak zrozumieć swoje dziecko. Warszawa: PZWL.
Mass, F.V. (1998). Uczenie się przez zmysły. Warszawa: WSiP.
Michałowicz, R., Jóźwiak, S. (red.) (2000). Neurologia dziecięca. Wrocław: Urban&Partner.
Pauli, S., Kisch, A. (2004). Co się dzieje z moim dzieckiem. Warszawa: PZWL.
Przyrowski, Z. (1995). Terapia integracji sensorycznej. Nowe spojrzenie na trudności dzieci w uczeniu się. Biuletyn Informacyjny Polskiego Towarzystwa Dysleksji, 4.
Przyrowski, Z. (1998). Dysfunkcje w zakresie integracji sensorycznej i deficyty fragmentaryczne w zespole mózgowego porażenia dziecięcego w: E. Mazanek (red.) Dziecko niepełnosprawne ruchowo, t3. Warszawa: WSiP.
Przyrowski, Z. (2001). Podstawy diagnozy i terapii integracji sensorycznej w: Cz. Szmigiel (red.) Podstawy diagnostyki i rehabilitacji dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Kraków.
Przyrowski, Z. (2003). Dysfunkcje modulacji sensorycznej i parasympatyczny układ nerwowy. Biuletyn SI, 4(3).
Przyrowski, Z. (2004). Terror zmysłów. Zaburzenia integracji sensorycznej w zespole ADHD. Biuletyn Polskiego Towarzystwa Dysleksji, 27.
Styczek, I. (1979). Logopedia. Warszawa: PWN.
W "Nowinach Zabrzańskich" nr.4 znalazłem informację na temat ferii w mieście.

Dla dzieci i młodzieży, pozostającej w czasie ferii w mieście, będą organizowane ciekawe zajęcia m.in. w szkołach, ogniskach pracy pozaszkolnej i ośrodkach kultury.

Półkolonie i sport w szkołach
Półkolonie będą w szkołach podstawowych nr 1, 8, 14, 15, 21, zespołach szkolno - przedszkolnych nr 7, 9, Centrum Edukacji, gimnazjach nr 24, 29.
Zajęcia rekreacyjno - sportowe zaplanowano w Gimnazjum nr 2, szkołach podstawowych nr 1, 2, 7, 13, 16, 22, 30, 31, 32, 35, 36, Zabrzańskim Centrum Kształcenia Ogólnego i Zawodowego, ZS-P nr 7, Zespole Szkół Ekonomiczno - Usługowych.
Ferie w bibliotece
Gry, zabawy, quizy, zajęcia ruchowe, konkursy plastyczne, głośne czytanie książek - to atrakcje kolejnej „Zimy w bibliotece". Bezpłatne zajęcia prowadzone są w 12 filiach - nr 2, 4, 5, 6, 7, 9, 10, 11, 15, 18, 19, 20.
Bezpłatnie na łyżwy
Codziennie można wybrać się na dwie naturalne ślizgawki - w centrum, przy ul. Majnusza (czynna od godz. 9.00 do zmroku, wstęp bezpłatny) oraz na kąpielisku w Maciejowie (od godz. 10.00 do godz. 18.00, wstęp bezpłatny dla grup zorganizowanych, dla pozostałych - 1 zł). Na obu lodowiskach trzeba mieć własne łyżwy.

Sportowo w Multikinie
Wyścigi na sankach, zjazdy na krótkich nartach oraz turniej mini hokeja to tylko trzy zabawy nawiązujące do dyscyplin zimowej olimpiady, które dla dzieci organizuje zabrzańskie Multikino. W czasie ferii, w każdy dzień powszedni będą sportowe konkurencje. Rywalizacje od godz. 12.00 na placu przy parkingu Multikina, a w razie brzydkiej pogody w holu kina. Mogą w nich wziąć udział dzieci w wieku od 5 do 12 lat.
Rywalizacja zakończy się wielkim finałem w niedzielę 12 lutego. Zwycięzcy w nagrodę dostaną m.in. narty, sprzęt RTV, puchary i dyplomy. Zainteresowani udziałem w Zabrzu muszą wypełnić kartę zgłoszeniową oraz posiadać bilet na dowolnie wybrany film w Multikinie. Patronem medialnym imprezy są „Nowiny Zabrzańskie" oraz radio Plus.

Informacja na temat ferii była bardziej obszerna, wybrałem tylko dotyczące terenu miasta.
Miłej zabawy.
Poznaj swoje pasje ...
Jeżeli nie wiesz jak spędzić wolny czas...
Pozostawiony sam sobie zwykle nudzisz się i nie masz możliwości realizacji swoich zainteresowań... - zmień to!
Można zapobiec takim sytuacjom organizując swój czas tak, aby w twórczy sposób zajmować się tym co wzbudza Twoje zainteresowania...
Jednym ze sposobów na twórcze spędzanie wolnego czasu jest udział w zajęciach
Klubu „ Relaks” w Siechnicach.

OGŁASZAMY NABÓR
DO SEKCJI ZAINTERESOWAŃ W ROKU SZKOLNYM 2007/2008

1.Zajęcia plastyczne ( rysunek, malarstwo, ceramika, tkanina)-dla dzieci, młodzieży i dorosłych, kształcące i rozwijające umiejętności plastyczne, wyobraźnię, wrażliwość oraz sprawność manualną.
Zajęcia prowadzi- artysta plastyk Stanisław Wiącek.
Odbywać się będą trzy razy w tygodniu (wtorek, środa, czwartek).

2. Zajęcia teatralne - to nie tylko nauka poprawnej wymowy, ruchu, gestu scenicznego, ale przede wszystkim wspaniała zabawa przy tworzeniu przedstawień teatralnych. Instruktorem jest aktorka-pedagog- Krystyna Paraszkiewicz-Pater
Zajęcia odbywać się w środy.

3. Taniec nowoczesny
( hip-hop, street-dance, funki, funki-jazz, jazz, elementy break-dance).Zajęcia odbywać się będa raz w tygodniu w piątki.
Prowadzone będą przez instruktorów Szkoły tańca „Tempo”
Ireneusza Mleczko i Edytę Pieciuk

4. Chór „ Kantata” / dla dorosłych/najdłużej działająca sekcja klubu (od 1993r.)
zaprasza wszystkich którzy lubią śpiew i dysponują wolnym czasem.
Zajęcia prowadzi – instruktor- Krystyna Jankowska
we wtorki o godz. 17.00.

5. Aerobik / młodzież, dorośli/Zajęcia ruchowo - taneczne dla dorosłych, wzmacniające ogólną kondycję.
Odbywać się bedą dwa razy w tygodniu -
pod warunkiem ze zbierze się grupa przynajmniej 15 osób!!

6. Klub Rękodzieła - zaprasza wszystkich chętnych do uczestnictwa w zajęciach związanych z rekodziełem. W klubie można zdobyć i zgłębić tajniki rękodzieła tj. frywolitki, hafty, szydełko, druty, bibułkarstwo artystyczne. Prace członków klubu prezentowane są na wystawach i kiermaszach. Serdecznie zapraszamy wszystkich chetnych w każdy piątek o godz. 17.00.

ZAPRASZA - INSTRUKTOR KLUBU "RELAKS"
DOROTA MIŚ

ZAPISY NA ZAJĘCIA OD WRZEŚNIA
W KLUBIE „RLAKS”
UL. FABRYCZNA 15
TEL. 311-53-53
www.relaks@sw-katarzyna.pl
Wybory parlamentarne w Mołdawii, 2005, wybory które odbyły się 6 marca 2005 roku w Mołdawii.

Uprawnionych do głosowania w wyborach parlamentarnych było 2,3 miliona osób. Mołdawianie wybrali skład parlamentu, który z kolei w kwietniu, ma wybrać prezydenta kraju. W wyborach nie wzięła udziału, zgodnie z rozporządzeniem miejscowych władz, separatystyczna Republika Naddniestrzańska, zamieszkana głównie przez ludność posługującą się językiem rosyjskim.

W wyborach zwyciężyła typowana wcześniej rządząca proeuropejska Partia Komunistów Republiki Mołdawii (PCMR), której I sekretarzem Komitetu Centralnego jest prezydent Włodzimierz Woronin, która zdobyła 50% głosów, daje jej to 60 miejsc w 101- osobowym parlamencie. Otwiera to jej drogę fdo stworzenia samodzielnego rządu oraz wyboru prezydenta kraju. Opozycyjna Demokratyczna Mołdawia (BMD) zdobyła 14% głosów. Do parlamentu swoich deputowanych wprowadziła również Mołdawska Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa (PPCD) zdobywając 8%. Socjaldemokratyczna Partia Mołdawii (PSDM), która w czasie kampanii wyborczej za swoje logo przyjęła kolor pomarańczowy, symbol opozycji na Ukrainie nie dostała się do parlamentu.




nie ma za co

aha i wracając do tematu
Wszystko zmierza ku temu, aby w środę o godz. 20.00 na stadionie chorzowskiego Ruchu została odprawiona msza w intencji papieża Jana Pawła II. Msza będzie wyrazem podziękowania mieszkańców Chorzowa złożonym Ojcu Świętemu za Jego pontyfikat. Z pomysłem zorganizowania mszy świętej wyszedł ksiądz dziekan Antoni Klemens, zagorzały sympatyk Ruchu, twórca klubu Józefka Chorzów, który szkoli dzieci i młodzież. Cała inicjatywa narodziła się prawdopodobnie w Rzymie. Podczas audiencji u papieża, ksiądz dziekan został ponoć zapytany przez Jana Pawła II: - Jak tam wiedzie się Ruchowi?

Dobitnie świadczy, to o fakcie, iż nasz klub uktwił papieżowi w pamięci i był przez Niego szanowany w sposób wyjątkowy. Nic zatem dziwnego, że chorzowianie chcą się odwdzięczyć w uroczysty sposób. Z pomocą kościołowi przyszedł Urząd Miasta, MORiS oraz KS Ruch Chorzów. - Klub jest oczywiście przychylny takiej inicjatywie. Mam nadzieję, że wiele tysięcy ludzi na trybunach i murawie naszego obiektu zjednoczy się w smutku i żalu. Myślę, że nawet dla takich aspektów duchowych nasz stadion jest dobrym wyborem - uważa dyrektor klubu, Stanisław Gawenda.

W założeniach ołtarz zostanie zbudowany na trybunie głównej, zaś czytania będą przedstawiali chorzowscy aktorzy. Prace i przygotowania ruszą pełną parą, jeśli pod pomysłem podpisze się biskup, podczas jutrzejszego spotkania z dziekanem.



wiem, że większość nie jest z Chorzowa, ale jeśli ktoś by chciał, to zapraszam
BL- we wszystkich szkolach jest religia. Takze w panstwowych. Dzieci i mlodziez uczeszczaja na lekcje religii katolickiej badz ewangelickiej, dzieci muzulmanskie w soboty chodza na lekcje religii do meczetow. Podczas zajec z religii chrzescijanskich sa zwolnione z lekcji, zamiast religii maja inne lekcje . I lezy w gestii dyrektora szkoly jak te zajecia beda przebiegac, czy bedzie to dodatkowa godzina jezyka angielskiego ( najczesciej ) czy matematyki, czy sport. Dzieci zielonoswiatkowcow, adwentystow, baptystow , uczeszczaja na lekcje religii do zborow.
Rodzice zapisujac dziecko do szkoly deklaruja rownoczesnie przynaleznosc wyznaniowa , wiec jest jasne jakiej religii bedzie sie dzieciak uczyl.
A zeby sie dostac do takiego np. gimnazjum urszulanek, prywatnego gimnazjum, gdzie na jedno miejsce potrafi ubiegac sie i 10 dzieci- trzeba byc : chrzescijaninem, swietnym uczniem, najlepiej od 3 roku zycia uczyc sie angielskiego , plywac , grac w tenisa i "Bogwico " jeszcze. Im wiecej pozalekcyjnych zaintereresowan u dziecka, tym lepiej. Wysoko w cenie sa dzieci wybitnie zdolne, nawet z nadpobudliwoscia ruchowa. Nie szkodzi, Im zdolniejsze, oryginalniejsze w swoich pomyslach dziecko- tym lepiej. W tych wybitnie konserwatywnych szkolach pielegnuje sie uczniowski indywidualizm. Od X klasy zaczynaja sie lekcje z etyki, podstaw psychologii, socjologii,filozofii. Istnieja kontakty z gimnazjami podobnego typu w Bostonie, Mediolanie, Waszyngtonie( pisze na podstawie doswiadczen wlasnych dzieci )i oczywiscie mlodziez jezdzi/ lata na wymiane uczniow.Rodzice oplacaja tylko koszty transportu i ewentualnie kieszonkowe.Nie bede pisac o przeroznych kolkach zainteresowan, jest ich mnostwo. Szkoly majaj swoje orkiestry, sceny teatralne, swoje obozy wakacyjne itd.
W tychze szkolach obecnosc na mszach sw. jest obowiazkowa. Oczywiscie we wszystkich salach lekcyjnych wisza krzyze. Wymagania nauczycieli wysokie, sposb zachowania uczniow okreslony drobiazgowo i wrecz restrykcyjnie, ubior - rzecz jasna - skromniutki.
Matury z tych szkol otwieraja drzwi wszystkich uczelni, lacznie ze z uczelniami w USA czy Szwajcarii, takze prywatnych .
Drugie- tak dobre - gimnazja prowadza tylko jezuici.
I znam przypadek, gdzie na usilna prosbe rodzicow , to konserwatywne , katolickie gimnazjum siostr urszulanek ukonczyl chlopak z Turcji. Doskonaly matematyk:)
MOŻLIWE DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE

Jak każdy lek, Rispolept; Quicklet tabletki ulegające rozpadowi w jamie ustnej może powodować działania niepożądane:

częste: bezsenność, pobudzenie, lęk, ból głowy, uspokojenie polekowe (sedacja) które częściej obserwowano u dzieci i młodzieży (na ogół jest ono łagodne i przemijające).
niezbyt częste: senność, zmęczenie, zawroty głowy, osłabiona koncentracja, zaparcia, niestrawność, nudności, wymioty, bóle brzucha, zaburzenia widzenia, zaburzenia wzwodu, w tym długotrwale utrzymujący się wzwód prącia, zaburzenia wytrysku, zaburzenia orgazmu, nietrzymanie moczu, nieżyt nosa, wysypka i inne reakcje alergiczne.

Rispolept; Quicklet w mniejszym stopniu niż klasyczne neuroleptyki powoduje wystąpienie objawów pozapiramidowych. U niektórych leczonych mogą pojawić się następujące objawy pozapiramidowe: drżenie, sztywność, nadmierne ślinienie się, spowolnienie ruchowe, akatyzja (poczucie wewnętrznego niepokoju i zewnętrznego rozdrażnienia prowadzące do pobudzenia psychoruchowego), ostra dystonia (zaburzenia napięcia mięśni). Zwykle są to objawy o niewielkim nasileniu i ustępują po zmniejszeniu dawki i (lub) zastosowaniu w razie konieczności leków przeciw parkinsonizmowi.

Sporadycznie, po podaniu leku Rispolept; Quicklet obserwowano niedociśnienie ortostatyczne, odruchowe przyspieszenie akcji serca lub wzrost ciśnienia tętniczego. Zgłaszano przypadki zmniejszenia liczby krwinek białych obojętnochłonnych i (lub) płytek krwi we krwi obwodowej.

Rispolept; Quicklet może zwiększać stężenie prolaktyny w osoczu, w stopniu zależnym od dawki. Objawy, które mogą być z tym zwiazane to: mlekotok, powiększenie sutków u mężczyzn, zaburzenia cyklu miesiączkowego i brak miesiączki.

U pacjentów leczonych lekiem Rispolept; Quicklet może wystąpić zwiększenie masy ciała, obrzęki i zwiększenie się aktywności enzymów wątrobowych.
Zdarzenia niepożądane dotyczące naczyń mózgowych, w tym udary mózgu i przejściowe napady niedokrwienne, występowały w trakcie leczenia preparatem Rispolept; Quicklet.

Podczas leczenia rysperydonem, donoszono o bardzo rzadkich przypadkach hiperglikemii (zwiększonego stężenia glukozy we krwi) i zaostrzeniach przebiegu istniejącej uprzednio cukrzycy

Podobnie jak przy klasycznych neuroleptykach, sporadycznie obserwowano objawy zatrucia wodnego, będącego wynikiem nadmiernego pragnienia lub zespołu nieprawidłowego wydzielania hormonu antydiuretycznego, późne dyskinezy, złośliwy zespól neuroleptyczny, zaburzenia regulacji temperatury ciała i drgawki.

U niektórych osób w czasie stosowania leku Rispolept; Quicklet mogą wystąpić inne działania niepożądane. W przypadku wystąpienia innych działań niepożądanych, niewymienionych w tej ulotce, należy poinformować o nich lekarza.
Przyznaje, że oceniam iż wykształcenie ogólne jest niezbędne, zatem na każdym etapie wykształcenia powinniśmy przewidzieć minimum programowe w zakresie wykształcenia ogólnego, definicja co to jest wykształcenie ogólne moim zdaniem nie jest zamknięta ale na pewno powinna tam być matematyka, język polski, języki obce, historia Polski i powszechna, wiedza o społeczeństwie, geografia, zapewne trochę biologii, fizyki i chemii coby odróżniać sole od kwasów i spadanie od wznoszenia, nie mało W-Fu.

Szkoła podstawowa to może nie jest zły pomysł, że jest podzielona na dwa etapy to znaczy na nauczanie początkowe - zintegrowane a potem na rozszerzone tzn od klasy 4 w górę. Faktycznie nauczanie w klasach 1-3 powinno dzieci przygotować do sprawnego komunikowania się i formułowania zdań, czytania, pisania, liczenia, rozumienia zjawisk na świecie itp. Od klasy 4 dziecko może zacząć przygotowywać się do młodości i dorosłości, rodzice i dzieci mogą zacząć wybierać przedmioty, testować je, jeśli któryś przedmiot się nie podoba będą mogły zmienić powiedzmy w połowie semestru; nie jestem pewien czy szkoła podstawowa powinna trwać 8 czy 9 lat. W każdym razie człowiek po szkole podstawowej powinien radzić sobie nawet z prowadzeniem małej firmy i z pracą na prostych ni z tylko stanowiskach.

Poważnie zastanawiam się jednak nad wprowadzeniem klas dla uzdolnionej młodzieży, może faktycznie nie ma co mówić o klasach specjalnych czy czymś podobnym ale musimy brać pod uwagę naturalne różnice; jeśli w klasie trafi się dziecko z ADHD to co ? Usunąć je ? albo nawet nie ADHD ale ktoś kto lubi przeszkadzać ? lub po prostu nie nadąża ? czy dzieci zdolniejsze mają być równane w dół siłą dlatego że dzieci mniej zdolne nie są w stanie doskoczyć ? To psucie narybka na własne życzenie.

Poza tym wydaje mi sie, że szkoła może mieć większą ofertę dla dzieci niż tylko nauka w swoim zakresie, to co dziś jest wynikiem przedsiębiorczości dyrektorów szkół a więc obecność obcych firm na terenie szkoły oferujących różne kursy i dodatkowe zajęcia powinna zostać w pewien sposób zinstytucjonalizowane w tym sensie, że można by oczekiwać obecności pewnych pożądanych zajęć spełniających pewne ogólne wymagania jak kursy językowe, akrobatyka, karate czy nauka śpiewu lub gry na instrumentach; zajęcia spełniające niektóre odgórne warunki, prowadzone przez firmy zewnętrzne mogłyby być częściowo refundowane przez państwo. Można oczekiwać od szkoły, która jest bliziutko, różnych zajęć dodatkowych nie zmuszających dzieci do peregrynacji po całym mieście czy okolicy.
Poza tym za ważne uważam, aby dzieci miały zapewniony ruch, żeby odnalazły przyjemność w codziennych zajęciach ruchowych.
O szczegółach jestem gotów dyskutować, a później o szkole ponadpodstawowej napiszę.
INWESTYCJE Dzierżoniowa w 2008 roku

Wykaz najważniejszych inwestycji realizowanych przez Dzierżoniów w 2008 roku.

Inwestycje kontynuowane w 2008 roku

1. Restrukturyzacja lewobrzeżnej części miasta Dzierżoniowa – obszaru aktywności gospodarczej - 1 mln 650 tys. zł.
2. Monitoring miejsc niebezpiecznych - 370 tys. zł.
3. Budowa ogólnodostępnego wielofunkcyjnego boiska sportowego dla dzieci i młodzieży przy Szkole Podstawowej nr 9 - 282 tys. zł.
4. Budowa ogólnodostępnego wielofunkcyjnego boiska sportowego dla dzieci i młodzieży przy Szkole Podstawowej nr 5 - 282 tys. zł.

Nowe zadania inwestycyjne w 2008 roku

1. Centrum treningowo - pobytowe EURO 2012 przy ulicy Strumykowej 1 - 4 mln 500 tys. zł.
2. Program aktywizacji sportowo – ruchowej społeczności lokalnej wraz z budową obiektów sportowych - 2 mln zł.
3. Rozbudowa bazy Dzierżoniowskiego Ośrodka Kultury - 2 mln zł.
4. Udział miasta w Budownictwie TBS – ul. Kopernika - 1 mln 300 tys. zł.
5. Adaptacja budynku przy ul. Złotej 8 na potrzeby OPS - 1 mln zł.
6. Termomodernizacja obiektów oświaty, kultury i pomocy społecznej – wykonanie robót budowlanych w zakresie termorenowacji budynku Przedszkola Publicznego nr 1 przy ul. Bat. Chłopskich 20 - 800 tys. zł.
7. Budowa dróg na os. Młodych III - 800 tys. zł.
8. Termomodernizacja obiektów oświaty i kultury – termomodernizacja budynku przy ul. Wrocławskiej 51 - 720 tys.
9. Budowa i przebudowa ulic i miejsc parkingowych na os. Tęczowym - 100 tys. zł.
10. Modernizacja ulicy Kościelnej - 800 tys. zł.
11. Adaptacja budynku Szkoły Podstawowej nr 3 na stołówkę szkolną - 500 tys. zł.
12. Budowa parkingów na terenie os. Błękitnego i Różanego - 470 tys. zł.
13. Rewitalizacja staromiejskiego centrum Dzierżoniowa – zagospodarowanie wnętrz kwartałów oraz terenów zielonych wraz z małą architekturą przy ul. Bohaterów Getta 1, 3, 5; Rynek 47, 48, 49; ulicy Klasztornej 2-4 oraz ulicy Wrocławskiej 1-3 - 400 tys. zł.
14. Budowa i przebudowa dróg gminnych pod uruchomienie terenów inwestycyjnych -Budowa drogi wraz z infrastrukturą techniczną w strefie przemysłowej (obok WSSE)- budowa kanału deszczowego 370 tys. zł
15. Zagospodarowanie Rynku w zakresie zieleni i małej architektury - 100 tys. zł.
16. Podświetlenie najbardziej atrakcyjnych fragmentów murów obronnych - 100 tys. zł.
17. Rozbudowa placów zabaw w parku międzyosiedlowym przy ul. Sikorskiego, przy ul. Cybulskiego oraz na os. Zielonym II przy ul. Modrzewiowej - 80 tys. zł.
18. Budowa ścieżki rowerowej w kierunku Pieszyc - 50 tys. zł.

ddz.doba.pl/?s=subsite&id=1977&mod=5
Właśnie przeczytałam bardzo ciekawy i adekwatny do tematu artykuł Tomasza Przybyszewskiego w najnowszej Integracji 2/2008(89) pt. "Są różne szkoły... " . Bardzo ciekawe są wyniki badań przeprowadzonych w 2006 r. przez dr hab.,prof. Akademii Pedagogiki Secjalnej Grzegorza Szumskiego, który zbadał przedstawicieli pierwszego pokolenia osób niepełnosprawnych ruchowo, którzy od pierwszej klasy szkoły podst. do końca liceum uczęszczali do klas integracyjnych. Art. jest dość obszerny i cięzko go tu umieścić ale konkluzja jest mniej więcej taka że młodziż przeważnie studiuje lub jst w szkołach policealnych a niektóży studiuja na prestiżowych uczelniach. Nie siedzą w domu. Mają stosunkowo dużo znajomych, w tym wielu przyjaciół wśród sprawnych.
Przedstawię jednak możliwości kształcenia dzieci i młodzieży pod względem prawnym. (może juz gdzieś na forum są te informacje to z góry przepraszam za powielanie informacji).
cyt. " Rozporządzenie Ministra Edukacji i sportu z dnia 18 stycznia 2005r. (Dz.U. z 2005 r. Nr 19 poz. 166 i 167) określają możliwości i miejsca kształcenia niepełnosprawnych dzieci. Rodzice muszą wiedzieć, że pomimo orzeczenia poradni o potrzebie kształcenia specjalnego ich dziecka, mają prawo wyboru placówki, a tym samym sposobu uczenia. Powinni pamiętać że:
- szkoły ogólnodostępne (masowe) mają zapewnić warunki do nauki i środki dydaktyczne, aby niepełnosprawność nie była barierą w nauce;
- podobną rolę mają oddziały i szkoły integracyjne, ale klasy są tam mniej liczne, a tylko 3-5 uczniów jest niepełnosprawnych. Na lekcjach jest drugi nauczyciel-pedagog wspierający, który m.in. współorganizuje kształcenie integracyjne. zwykle w tych szkołach odbywają się zajęcia wspomagające dziecko i jego rodzinę;..."
Czasami trzeba być przygotowanym również pod kątem prawnym aby rozmawiać z dyrektorem danej placówki.
Witam,
Dobrze zaplanowany i realizowany trening u chorych na na mukowiscydozę, to poprawa wydolności fizycznej.Jednym pomaga on w pogłębianiu wiary we własne możliwości,innym pozwalachociaż na jakiś czas,zapomnieć o chorobie.Oczywiście, należy pamiętać o tym aby nie uprawiać zbyt intensywnych ćwiczeń fizycznych w czasie ostrego zakażenia dróg oddechowych(zapalenie płuc,oskrzeli itp.)
Coraz częsciej słyszymy,że "Nowoczesne sposoby leczenia farmakologicznego dostosowane do zmiennego przebiegu choroby oraz troska
o ogólny stan fizyczny pacjenta sprawiły, że coraz częściej lekarze zalecają osobom cierpiącym na rózne schorzenia układu oddechoweg,typu astma,mukowiscydoza, rózne formy aktywności ruchowej.Dla dzieci powyżej 6 r.ż - Zajęcia zasadnicze powinny mieć charakter naturalnego treningu interwałowego , z wykorzystaniem gier i zabaw, mających cechy takiego treningu (piłka nożna, siatkówka, biegi rozstawne, biegi na orientację, jazda na rowerze, piesze wycieczki w góry, pływanie i inne). Sporty, w których dominują elementy wysiłku interwałowego wykonywanego w ciepłym, wilgotnym powietrzu są sportami zalecanymi dla chorych na astmę,także mukowiscydozę. Na szczególne polecenie zasługuje tu pływanie, kajaki, spacery i gry sportowe.

Niestety,w wielu przypadkach rodzice nie pozwalają swoim pociechom,nawet tym,które są w dobrym stanie, na ruch, zwalniając je np.z zajęć WF.Nic bardziej mylnego i krzywdzącego,Sport nie tylko poprawia kondycję, ale również kształtuje psychikę. Uczy wytrwałości i wiary w siebie!!! Nie bez przyczyny mówimy sport to zdrowie.Ponadto,słyszałam,że dzieci i młodzież nie uprawiający sportów z rówieśnikami tracą z nimi kontakt,niektóre izolują się ze środowiska.Nie należy zatem ograniczać aktywności dziecka,chyba,że są jakieś przeciwskazania.
Sport daje mi dużo satysfakcji oraz przyjemność,przede wszystkim dobrą kondycję fizyczną,nie mówiąc już o nienagannej postawie kręgosłupa Trzeba jednak być ostrożnym,nie forsować się i unikać ostrej rywalizacji.(Czasami o tym zapominam)
Karolinko,nie stosuję drenażu oraz fizjoterapii klatki piersiowej ale to nie oznacza,że się nie męczę,czasami treningi są bardzo męczące,tym bardziej kiedy chce się wypaśc w nich jak najlepiej.Masz rację twierdząc,że Mukowiscydoza ma wiele odmian i każdy z nas jest indywidualnym przypadkiem,ja też zawsze to podkreślam.

Mutacja Delta F 508 to jeszcze nie wyrok,przynajmniej dla mnie.

Pozdrawiam.

Ps.Gościu,może podzielisz się z Nami jaka dziedzina sportu przypadła Ci do gustu,Czy treningi sprawiają(sprawiały) Ci satysfakcję.Z Twojego postu wynika,że masz już jakieś doświadczenia,więc pewnie chodzi o konkretną dziedzinę sportu.
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3205848.html

Policja i Dzielnica III uruchamiają program pomocy dzieciom z ADHD

Aneta Cyrnek 10-03-2006 , ostatnia aktualizacja 10-03-2006 23:12

Policjanci, nauczyciele szkół podstawowych i gimnazjów w Dzielnicy III oraz rodzice będą się szkolić, jak rozpoznać u dziecka objawy ADHD i jak mu pomóc.

Od grudnia 2003 do marca 2004 III komisariat policji prowadził w szkołach wszystkich typów w Dzielnicach III i IV badania dotyczące poczucia bezpieczeństwa w szkole i w drodze do niej, a także najczęstszych zagrożeń, na które narażeni są uczniowie (alkohol, narkotyki itp.). Na pytania zawarte w ankietach skonstruowanych przez specjalistów z zakresu psychologii stosowanej z UJ odpowiedziało 402 nauczycieli i 1850 uczniów.

- Okazało się, że najczęstszym problemem w szkołach jest przede wszystkim agresja i przemoc - mówi komendant III komisariatu policji podinspektor Krzysztof Popiołek. - Po przeanalizowaniu wyników ankiet, jak również innych materiałów okazało się, że częściowo źródłem powstawania agresywnych zachowań jest ADHD - dodaje.

Zwrócił się więc m.in. do Pawła Sularza, przewodniczącego Rady Dzielnicy III z propozycją zorganizowania szkoleń zarówno wśród policjantów, jak i nauczycieli oraz rodziców, ułatwiających rozpoznanie objawów choroby i otoczenie dziecka odpowiednią opieką psychologiczną.

ADHD to zespół nadpobudliwości psychoruchowej objawiający się impulsywnością, nadmierną, często chaotyczną aktywnością ruchową, zaburzeniami koncentracji. Czasem oprócz terapii trzeba stosować leczenie farmakologiczne. Problem w tym, że często trudno rozpoznać chorobę: złe zachowanie ucznia bywa łączone np. z nieodpowiednim wychowaniem. Nieleczone ADHD (oprócz m.in. poważnych problemów w szkole) powoduje, że część tych dzieci wchodzi w konflikt z prawem.

Paweł Sularz zgodził się od razu. - Zależy nam nie tylko na zdrowiu uczniów, ale też na tym, by zmniejszyć agresję wśród młodzieży. A dzieci, które cierpią na to schorzenie, muszą być leczone, nie karane - mówi przewodniczący.

- Program ma być dwustopniowy. Najpierw odbędą się szkolenia. Potem dzieci, u których nauczyciele czy rodzice rozpoznają objawy ADHD, będą w ramach programu kierowane do poradni, która ostatecznie zadecyduje o odpowiedniej terapii - mówi Sularz.

Dzielnica przekaże w tym roku na ten cel 30 tys. zł.

- Aby osiągnąć zauważalne efekty, zamierzamy realizować ten program przez co najmniej kilka lat - zapewnia Sularz.

Poradnia, która poprowadzi szkolenia, zostanie wyłoniona w drodze przetargu przez wydział spraw społecznych. Zajęcia rozpoczną się najprawdopodobniej w maju.

| A nie bedziesz 18-go? Bo ja bede i mam zamiar wreszcie zobaczyc Gzyre
| off-line. No to i Ciebie bym zobaczyl :-)
Kto jeszcze może sobie zarezerwować 18-go trochę czasu, żeby godnie
przyjąć Krzy?



Uprzedzam, ze bede troche zajety (powiedzmy od 1430), bo musze
uczestniczyc w konferencji, ktora wyglada tak (jakby ktos chcial tez
uczestniczyc to chyba wstep wolny):

PO DRUGIEJ STRONIE: INTERNET DLA ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH
18 kwietnia (środa), sala konferencyjna Fundacji im. Stefana Batorego
(ul. Sapieżyńska 10A)

10.00 - powitanie i akredytacja uczestników; kawa, herbata;
10.30 - otwarcie spotkania: Marek Tuszyński, Program Informacji i
Komunikacji Społecznej (IKS) Fundacji im. Stefana Batorego;

11.00-12.30 - wystąpienia gości:
a) Krystian Górski i Bartosz Paupa, Polski Czerwony Krzyż: "Koncepcja
wykorzystania Internetu w komunikacji pomiędzy wolontariuszami";
b) Marcin Dadel, Centrum Wolontariatu w Słupsku: "Działalność centrów
wolontariatu w Internecie";
c) Robert Kucharski, Centrum Informacji Społecznej: wystąpienie na temat
poradnictwa przez Internet;
d) Agata Stafiej, Wojciech Nowak, Paweł Prochenko, Fundacja Komunikacji
Społecznej: "Interakademia: czy organizacje pozarządowe mogą się szkolić
przez Internet?";

12.00-12.20 - przerwa na kawę;

12.20-13.45 - wystąpienia gości:
a) Robert Drogoś, Wspólnota Robocza Organizacji Socjalnych: "TRATWA w
czasie powodzi";
b) Barbara Rogulska, Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Problemem
Zaginięcia "Itaka": "Wykorzystanie Internetu do poszukiwania osób
zaginionych i zapobiegania zaginięciom wśród dzieci i młodzieży";
c) Marek Stępniak, Fundacja "Fuga Mundi": "Rynek pracy w społeczeństwie
informacyjnym";
d) Joanna Szpak, Ośrodek Informacji Środowisk Kobiecych "OŚKa":
prezentacja stron internetowych "OŚKi" i metod wykorzystywania Internetu
w pracy organizacji;
e) Andrzej Pietrucha, Fundacja "Wspólna Droga": wystąpienie na temat
internetowej kreacji wizerunku organizacji pozarządowych, budowania
relacji z odbiorcami i reklamy serwisów internetowych;
f) Agata Szlagier-Jabłońska, Stowarzyszenie Producentów Żywności
Metodami Ekologicznymi "Ekoland", oraz Marcin Sawicki, Fundacja Królowej
Jadwigi: "Lokalne Ośrodki Zrównoważonego Rozwoju - rola Internetu poza
ośrodkami miejskimi";

13.45-14.30 - przerwa na lunch;

14.30-16.30 - wystąpienia gości:
a) Jolanta Brzostek, Justyna Bulińska, Fundacja Pomocy Matematykom i
Informatykom Niepełnosprawnym Ruchowo: "Intranetowe narzędzie
usprawniające pracę organizacji pozarządowej";
b) Krystyna Wojakowska, Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom
Niepełnosprawnym Ruchowo: "Rola listy NGO w pokonywaniu biurokratycznych
utrudnień w działalności organizacji pozarządowych";
c) Krzysztof Wychowałek, Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych:
prezentacja projektu "MOST";
d) Łukasz Domagała, Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych "SPLOT":
wystąpienie na temat wykorzystania Internetu w działalności Sieci;
e) Michał Matuszewski, Małopolski Instytut Samorządu Terytorialnego i
Administracji: "Wirtualny doradca dla organizacji pozarządowych";
f) Uri Filipowicz, Stowarzyszenie "Klon/Jawor": "Możliwości
interaktywnego dostępu do informacji o działalności organizacji
pozarządowych na przykładzie bazy Klon/Jawor";
16.30-16.45 - przerwa na kawę
16.45-17.30 - dyskusja prowadzona przez Marka Tuszyńskiego.

Użytkownik "W.Kotwica"
Miałaś więcej szczęście niż moje dziecko. Dostarczyłaś jakieś



zaświadczenie?

Zaświadaczenie, że nie umiem śpiewać? Nie, miałam mądrą nauczycielkę. Na
lekcjach rysunków też wystarczyło rysować i malować tak, jak się umiało,
wtedy nie było problemów.

baya;
| WF? Problemy ze sprawnością ruchową i zaburzenia koordynacji wzrokowo-
| ruchowej są typowe dla dyslektyków.
Użytkownik "W.Kotwica"
Z własnego doświadczenia - zaprzeczam.



Zaprzeczasz, że dyslektycy nie mają takich problemów?

baya
| A dzieci, które są niesprawne fizycznie lub mniej sprawne z powodu
różnych
| chorób są albo zwolnione z lekcji WF-u, albo traktowane indywidualnie.
Użytkownik "W.Kotwica"
Z własnego doświadczenia - zaprzeczam. Jest jednostka chorobowa dla
kiepskiej koordynacji ruchowej? Więc nie ma? Nie wystawiają zaświadczeń?
Nie ma ulgowego traktowania? Dziękuję, nie mam więcej pytań na ten temat.



Przez 8 lat szkoły podstawowej byłam z powodu choroby zwolniona z lekcji
WF-u. Inne dzieci też miały takie zwolnienia, stałe lub okresowo, jeśli
takie było zalecenie lekarza. Koleżanka, która miała jakieś problemy
neurologiczne nie musiała wykonywać wielu ćwiczeń, chłopiec, który miał
poważną wadę wzroku też był zwolniony z pewnych ćwiczeń sportowych.

Użytkownik "W.Kotwica"

Dzieci nadmiernie nieśmałe są zwalniane z odpowiedzi ustnej, tak czy nie?



Czy nieśmiałość jest chorobą? Jeśli chodzi o niedowidzenie czy niedosłuch,
są to wady jak inne, które ograniczają możliwości dziecka. Dysleksja
również, tylko w innym zakresie. Podłożem zaburzeń dyslektycznych jest
nieprawidłowe funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego, przyczyną mogą
być mikrourazy mózgu dziecka, powstałe w trakcie porodu, nieprawidłowości
hormonalne, albo czynniki genetyczne. Dzięki prof. Marcie Bogdanowicz z
Uniwersytetu Gdańskiego, przewodniczącej Polskiego Towarzystwa Dysleksji,
powstają klasy i szkoły terapeutyczne, a także ośrodki terapeutyczne dla
dzieci. Są potrzebne. Największą, moim zdaniem, winę za problemy dzieci z
dysleksją ponoszą niedouczone nauczycielki pierwszych klas szkoły
podstawowej. Mój syn traktowany był przez taką właśnie "panią" jak debil i
wcale tego nie próbowała ukryć - wszystkie dzieci traktowały go więc
podobnie. Ani otyła dziewczynka z tej klasy, ani chłopiec z grubymi szkłami
na nosie, ani drugi jąkający się, nie byli poddani takiemu ostracyzmowi jak
on. Gdyby nauczyciele byli uświadomieni (i nie chodzi tylko o dysleksję) nie
byłyby potrzebne żadne zaświadczenia. Ja nie musiałam korzystać z
zaświadczenia, bo osoba, która uczyła mojego syna przez pierwsze 3 lata była
do problemu nastawiona podobnie jak Ty, więc to mijałoby się z celem - ona
wiedziała lepiej, bo miała 100 lat, skończyła jakieś studium nauczycielskie
i bardzo kochała dzieci. W nowej szkole wystarczyło powiedzieć, że jest taki
problem - miał dodatkowe zajęcia terapeutyczne. Teraz jest w 3. klasie
Ogólnokształcącego Liceum Programów Indywidualnych P. Bogdanowicza, w którym
problemy młodzieży, nie tylko z dysleksją, są traktowane poważnie. Gdyby
nauczyciele klas początkowych byli lepiej przygotowani do pracy z dziećmi,
mieli lepsze pojęcie o psychologii rozwojowej i wychowawczej, nie byłoby
tylu problemów z niektórymi, zwanymi przez nich, "trudnymi dziećmi".

Użytkownik "W.Kotwica"
Flogiston też cały uczony świat odnajdował. Przez wiele lat.



Widzę, że Ty nadal tkwisz w tym XVIII w.
baya

Ponieważ większość z Was nie rozumie o czym pisze postaram się Wam to wyjaśnić: otóż mnie można prowadzić zajęć jeśli się nie ma formalnych (państwowych) uprawnień do prowadzenia tego typu zajęć…czy ja który świetnie prowadzę samochód oznacza że jestem instruktorem nauki jazdy? Czy będąc pilotem Jumbo Jeta mogę uczyć (nie posiadając uprawnień): dzieci , młodzież i dorosłych pilotażu odrzutowców? Czy będąc płetwonurkiem (nie posiadając uprawnień) mogę prowadzić kurs nurkowania?
W sekcji aikido Wędlina tylko On posiada uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej (zdobyte zdaje się że w przeciągu 15 minut!!!!! ( łapka i znajomości)!
A zajęcia kiedy Wandalinow mieszkał jeszcze w Lublinie/Chełmie (albo gdzieś tam…), i nie chciało mu się przyjeżdżać na treningi (ponoć trenuje pięć razy w tygodniu (sam tak o sobie mówi!)- jaki kwach???!!!(ciekawe z kim, gdzie i u kogo (chyba u S.S.?)), (a może pięć razy w tygodniu jeździ do J.W. do Szczecina?, albo do Savegnago?!) prowadzili Jego uczniowie, którzy nie posiadali (i nie posiadają) nawet drugiego kyu nie mówiąc nawet o uprawnieniach instruktorskich… Teraz Wędlina otwiera drugą sekcję aikido w Warszawie- zobaczcie, że godziny treningów częściowo (to b. delikatnie powiedziane) się pokrywają, a podobno to sam Moszczu będzie prowadził te zajęcia!!!!!! Chyba ma jakiś sprzęt multimedialny do konferencji, albo coś do teleportacji, a może nauczył się tego od S.S, aby być w kilku miejscach jednocześnie?
Poza tym pisząc o sobie że: orzeka coś jako pedagog (cytat) daje Nam do zrozumienia, że jest pedagogiem- ,a aby nim być trzeba skończyć studia, albo choćby jakieś studium, a jago edukacja zakończyła się na poziomie szkoły średniej….( bynajmniej nie o profilu pedagogicznym…)!!! To samo jeśli chodzi o to że jak pisze jest doświadczonym trenerem (cytat), a o ile mi wiadomo jest tylko i wyłącznie instruktorem rekreacji ruchowej (15 minutowy kurs!!!) ze specjalnością aikido. Żeby być trenerem trzeba skończyć studia na AWF!!!! Bo można być instruktorem ( I stopień wtajemniczenia), trenerem ( II stopień wtajemniczenia i trenerem kadry narodowej ( III stopień wtajemniczenia), i na tym koniec do bycia trenerem należy ukończyć wyższą uczelnie o profilu sportowym , a jak zapewne wiecie w Polsce aikido nie podpada pod sport???
Do tego Wędlina pisze o sobie (cytuję): Mistrz o najdłuższym stażu treningów Aikido oraz posiadacz najwyższego stopnia mistrzowskiego Warszawie (koniec cytatu…) I na tym kończy spójrzcie tylko na Jego ulotką reklamową!!!!!! I nie są to słowa wyrwane z kontekstu tak jast po prostu napisane!!!!!
Zobaczcie jak daleko uciekli Jego wspólnicy, którzy pomagali mu prowadzić defacto za Niego Jego sekcję aikido? Czy wiecie, że jak kiedyś po długiej swojej nieobecności zjawił się na zajęciach aby zebrać kasę za zajęcia to uczniowie w Jego dojo, na Jego zajęciach nie wiedzieli kto ich odwiedził (że to ich Moszczu)?
Na stronie MSWiA jest zamieszczony projekt nowego rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa osób przebywających w górach. =>
http://bip.mswia.gov.pl/portal/bip/34/768

W projekcie zniknął słynny kuriozalny zapis: "Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni."

Ja oczywiście od czasu wprowadzenia tego nonsensownego zapisu nie prowadzę już młodzieżowych obozów wędrownych, podobnie jak nie prowadzi ich wielu innych zapalonych turystów - wychowawców szkolnych, którzy kiedyś takie obozy organizowali i prowadzili. Niestety, prawda jest taka, że obozy te dość szybko zanikły właśnie z chwilą wprowadzenia rzeczonego rozporządzenia, ponieważ szkoły, placówki wychowawcze i kuratoria oświaty, które były organizatorami obozów wędrownych trasami typowymi PTSM zostały odgórnie zobowiązane stosować się m.in. do tego przepisu.

Przez te całe lata obowiązywania rygorystycznych przepisów zabijających turystykę wędrówkową owi społecznicy się postarzeli, młodych nie przybywało z braku motywacji, bo przecież ta społeczna kadra utraciła dawne znaczenie i została zepchnięta do wewnętrznego "getta", gdzie mogli tylko spotykać się we własnym gronie, ponarzekać i pisać krytyczne artykuły, słać protesty do władz... A młodzież w tym czasie zamiast jechać z nimi w góry włóczyła się po osiedlach i sama znajdowała sobie sposoby na rekreację ruchową. I nonsensem by było teraz twierdzić, że przepisy nie mają żadnego wpływu na upadek turystyki wędrownej w polskich górach i na brak edukacji górskiej, zwłaszcza wśród młodzieży.

Aby grupy wędrowne powróciły w góry, by trzeba z mozolem odbudować to, co zniszczono, reaktywować szkolne koła krajoznawczo - turystyczne, zyskać kadrę wychowaców i opiekunów tych kół. Oczywiście ta zorganizowana turystyka wędrówkowa nie odrodzi się w takim tempie, w jakim ją zniszczono za pomocą głupich przepisów i w majestacie prawa. To tak jak z lasem, który podpalony spłonie szybko, ale odrośnie wolno. Jakiś czas potrwa zanim zabliźni się pogorzelisko, a potem trzeba będzie wyhodować sadzonki, przesadzić je i długo czekać aż się dobrze ukorzenią i zaczną powoli rosnąć w górę. Zanim urośnie nowy las miną lata... I nie zapomnijnijmy, że to tylko projekt, że te wszystkie przepisy nadal obowiązują, nadal zabijają wszelka inicjatywę, a problem dotyczy nie tylko obszarów górskich.

Niedawno na pewnym forum przeczytałem: "Przykład: ależ proszę nauczycielka z Gimnazjum we Wrocławiu (ul. Sarbinowska, jak by kto pytał) zapłaciła mandat za to że prowadziła grupę młodzieży nie mając uprawnień przewodnickich." Jeżeli nauczycielka wyjdzie z grupą młodzieży poza szkolne mury i poprowadzi taką grupę pokazując swym uczniom ich miasto, jego zabytki i historię, to należy się jej uznanie i szacunek, a nie kara administracyjna. Niestety, u nas dzieje się odwrotnie - nauczycieli się za to kara. Takie rzeczy są możliwe tylko w kraju tak chorym jak Polska. Dziś - nie chcąc łamać obowiązującego prawa - po prostu wielu wychowawców zastraszanych karą ograniczenia wolności lub grzywny całkowicie rezygnuje z organizacji wycieczek z dziećmi i młodzieżą. W miejsce takiej pozytywnej pracy wychowawczej z młodzieżą wchodzą narkotyki, agresywne subkultury młodzieżowe, tworzą się nieformalne grupy przestępcze i inna patologia. I to przecież widać. Warto w tym miejscu przeczytać => http://www.ksp.lanet.wroc.net/kurioza.htm

Wykreślenie cytowanego wyżej zapisu oznacza, że po wprowadzeniu znowelizowanego rozporządzenia w życie będzie dopuszczona możliwość społecznego prowadzenia grup turystycznych w górach m.in. przez kadrę stowarzyszeń takich jak PTTK, PTT, PTSM czy ZHP oraz innych. W takim znowelizowanym stanie prawnym krąg osób uprawnionych do prowadzenia górskich wycieczek czy obozów młodzieży szkolnej będzie znacznie szerszy, choć praktyka władz oświatowych w połączeniu z ogólnymi przepisami o odpowiedzialności opiekunów i regulaminami niektórych parków w zupełności wystarczy aby odbywało się to w sposób odpowiedzialny. To daje szansę na pojawienie się (powrót) tego typu wycieczek, w tym tras typowych PTSM, zwłaszcza w mniej popularnych i zaniedbanych rejonach polskich gór, a tym samym może przyczynić się do ożywienia koniuktury.
Ariodante napisała:
"kto decyduje o Waszej przydatnosci? Czy przy zapisach do szkol baletowych jestescie poddawani wstepnej selekcji, opartej wylacznie na ocenie waszych warunkow fizycznych?"

tu jest odrobinke na ten temat:
http://www.teatrwielki.pl...3_04_29_gruziel

ponadto w tekscie dla Twojej Muzy napisałam:
"Każda szkoła organizuje kilkudniowe egzaminy, podczas których sprawdzane są predyspozycje wszystkich chętnych. Przyszły uczeń szkoły baletowej powinien być harmonijnie zbudowany, miećelastyczne ścięgna, poczucie rytmu, dobra koordynację i pamięc ruchową. "
(takie egzaminy to i oględziny lekarskie - badana jest ogólna wytrzymałość, prawidłowość budowy, symetria ciała, długość ściegna Achillesa, jego elastyczność, rozwarcie itd., oraz oględziny i krótki sprawdzian ruchowy przed komisją złożoną z nauczycieli przedmootów zawodowych)
i dalej:
"Nie wszystkie dzieci, które dostaja się do szkoły baletowej kończą nauke dypomem tancerza. (...) Niektorzy muszą opuścic szkołę, kiedy okazuje się, że z wiotkiego jedenastolatka wyrósł zbyt mocno zbudowany młodzieniec lub ujawniła sie jakas wada zdrowotna. Nigdy do końca nie da się przewidzieć niespodzianek natury. - Wiadomo, że w czasie nauki tańca klasycznego nastepują różnego rodzaju zmiany - dzieci rosną. Weryfikujemy je z roku na rok. Jesli dziecko nie robi postępów albo pojawiają się problemy zdrowotne, które mogą zagrażać jego wzrostowi czy zdrowiu w przyszłości, musimy z tych dzieci rezygnować dla ich własnego dobra. Nie można pozwolić, aby uprawiały ten zawód kosztem zdrowia - podkresla Łukasz Gruziel."

Jedna rzecz to dobre warunki, inna talent, iskra boża. Jedna z pierwszych solistek baletu Teatru Wielkiego w Warszawie, znakomita tancerka, została w szkole zatrzymaa warunkowo, bo miała płaskostopie i krzywy kregosłup. Ale była tak dobra, ze jak widac nie przezkodziło jej to w świetnej karierze. Poza tym, dziś jest tyle rodzajów tańca, ze kończąc szkołę dyplomem, mozna zaraz potem zająć sie wyłacznie tancem współczesnym, gdzie warunki fizyczne odgrywają mniejsza rolę, już choćby z racji innych, nie tak ostrych kanonów wyglądu tancerzy. Jesli ktos jest niebywale skoczny i elastyczny, a np. nie ma wygladu danseur noble, bedzie byc moze świetnym tancerzem (tancerką) charakterystycznym i nie przeszkodzi mu (jej) w tym krótsza szyja, większy biust czy "mocniejsze" nogi. W klasyce dązy sie do ideału ale wiele odstepstw od niego okazuje się ciekawszych.
Wracając do fizjologii i weryfikacji dzieci (młodzieży) w szkole baletowej: z roku na rok uczniowie sa obserwowani, sa pod opieka lekarza itd. nauczyciele wiedzą, co się z ich organizmami dzieje, jak reagują na trening, obciążenia i radzą, albo w ostateczności - rezygnują z pracy z dzieckiem z róznych powodów. Oczywiście, jak napisałam wyzej - więcej będzie "wybaczone" komus, kto ma po prostu talent - nawe jesli za bardzo urośnie w zwyż lub szerz (do pewnych granic oczywiście)
"Optymalni" nr 12 sierpień 2000

Będzin 16.06.2000 r.
Mam 25 lat i żywię się optymalnie od 15 miesięcy, czyli od chwili
urodzenia dziecka. Korzyści płynące z takiego sposobu odżywiania przez długi
czas perswadował mi mój brat, będący długim stażem na ż.o. Moim wielkim
błędem było zwlekanie z decyzją rozpoczęcia żywienia optymalnego. Początki
ciąży przebiegały w sposób prawidłowy, zjadałam "tony" zalecanych cudownych
specyfików typu" "Materna" itp. Brat tłumaczył mi, że mogę mieć problemy, że
jem byle co, bo i tak było, lecz ja twierdziłam, że czuję się świetnie i nic
nie było w stanie przekonać mnie do ż.o. Czas płynął, a ja żyłam w błogiej
nieświadomości tego co robię. Od 29 tygodnia ciąży zaczęły się problemy -
nagłe skoki ciśnienia do wysokiego poziomu, nasilone napady neurastenii,
migotanie serca. Efektem był pobyt w szpitalu do samego porodu. To co robili
ze mną lekarze w szpitalu i to czego się naoglądałam, uświadomiło mi w
końcu, że pora z sobą i swoim życiem coś zrobić - zatrzymać to błędne koło!
Postanowiłam, że jak tylko urodzę i wyjdę ze szpitala, natychmiast rozpocznę
ż.o., tak też zrobiłam z mężem. Bardzo ważna i cenna jest pomoc w początkach
diety osób doświadczonych i zaawansowanych, pozwala ona uniknąć wielu
niepotrzebnych i szkodliwych błędów. Nami kierował mój brat i wyjaśniał
wszelkie wątpliwości. Długie tygodnie moich oczekiwań uwieńczyło zdrowe
dziecko. Córka przyszła na świat drogą cięcia cesarskiego , wynikało to z
ulożenia pośladkowego płodu. Dziecko od samego początku karmione było
piersią. Już w szpitalu staralam się ograniczyć węglowodany i zwiększać
tłuszcz. Najsmutniejsze było to, że moje koleżanki skrupulatnie stosowały
się do zaleceń: "wszystko chude, gotowane, kompocik z jabłuszek" - czyli
wszystko to, co najpodlejsze! Że te metody są bzdurne, przekonałam się sama.
Jadłam wszystko tłuste i smażone, a dziecku nic nie dolegało, bo nie mogło
dolegać. Do dnia dzisiejszego nigdy nie cierpiało z powodu kolki, czy
zaparcia, a to najlepszy dowód na to, że zalecenia lekarzy są bzdurne i
szkodliwe! W miarę upływającego czasu mój pokarm stawał się coraz
tłuściejszy i wartościowszy. Dziecko jedząc sam pokarm z piersi potrafiło
przespać w nocy 6-8 godzin. Młode optymalne mamy, mogą mieć dylemat co do
podawania dzieciom witamin, ponieważ żywiąc się optymalnie mleko kobiece
jest zaopatrzone we wszystkie niezbędne witaminy i składniki. Sama
zasięgałam w tej sprawie porady lekarza optymalnego. Moja córka do chwili
obecnej nie chorowała na nic poważnego, oprócz kataru. Ja również nie
cierpię już z powodu neurastenii, arytmii serca i niesprawnego kręgosłupa.
Przyrost wagi jest faktycznie powolny ale sysytematyczny. Zauważyłam również
opóźniony rozwój ruchowy - raczkowanie od 12 miesiąca. Teraz córka ma 15
miesięcy, jeszcze nie chodzi. Mimo pojawienia się pierwszego ząbka w 8 m-cu
wychodzą one bardzo powoli w porównaniu do dzieci koleżanek, które żywione
są tradycyjnie. Kiedy moje dziecko skończyło rok, jej masa urodzeniowa nie
była potrojona co bardzo rozgoryczyło panią doktor! Mimo świetnego rozwoju i
zdrowia musiałam zrobić wiele niepotrzebnych i bzdrurnych badań, aby
usatysfakcjonować panią doktor. Według nowych "chorych" norm świetnym
wynikiem jest przyrost wagi niemowlęcia o 0,5 kg na miesiąc. Łatwo sobie
wyobrazić, a jeszcze lepiej rozejrzeć się dookoła, jaka nam wyrasta
młodzież! Bladzi i nalani niewolnicy od urodzenia, skazani często na
wegetację życiową i głupotę! Temat żywienia niemowląt nie jest tak szeroko
rozwinięty jak pozostałe. Sądzę, że jest to bardzo istotna sprawa, która
warto rozwinąć. Dlatego apeluję i namawiam wszystkie obecne i przyszłe matki
optymalne, aby dzieliły się swoimi doświadczeniami w wychowaniu i żywieniu
swoich dzieci na łamach "Optymalnych".
Nie musimy czekać, aż Pan Jan Kwaśniewski nam o tym napisze, możemy przecież
zrobić to same w oparciu o własne doświadczenia. To, w jaki sposób wychowamy
swoje dzieci uwarunkuje naszą przyszłość i starość.
Agnieszka Wdowik
(032) 267-30-28 Będzin

..
SAIL WITH ENGLISH
ANGIELSKI POD ŻAGLAMI-JESZCZE WIĘCEJ NIEZAPOMNIANYCH PRZYGÓD!

7 DNI

Nauka jak zawsze z DLC i Joytrip -przez świetną zabawę pod okiem fachowców!

Nasz obóz to idealna forma nauki języka angielskiego w aktywny i interaktywny sposób. Łącząc ofertę Biura Podróży JOYTRIP.PL i Szkoły Językowej DISTINCTION, stworzyliśmy nowy produkt kierowany do dzieci i młodzieży.

W poprzednim sezonie letnim odbył się pierwszy taki obóz , który zakończył się sukcesem. Dlatego tego lata proponujemy dalszy ciąg przygód w kolejnej części Mazur.
Podczas pobytu w Regionie Wielkich Jezior Mazurskich uczestnicy zdobędą i utrwalą podstawowe umiejętności sterowania jachtem żaglowym, na którym także będą nocować i gotować posiłki. Załoga każdej łódki będzie dobrana pod względem wieku i poziomu zaawansowania języka angielskiego. Dbając o bezpieczeństwo i wygodę naszych młodych turystów wybraliśmy nowoczesne 5 i 6 osobowe jachty żaglowe i dobraliśmy wyłącznie wykwalifikowaną i doświadczoną kadrę instruktorską.
Kolejną atrakcją będzie spływ kajakiem po malowniczym odcinku rzeki Krutynia.
Do każdego z elementów programu lektorzy języka angielskiego przygotowali gry i zabawy, dzięki którym dzieci w przyjemny sposób nauczą się słownictwa związanego z żeglarstwem i nie tylko, a także wielu nowych zwrotów. Będzie to doskonała okazja, aby ćwiczyć mówienie po angielsku w naturalnych, poza szkolnych sytuacjach. Uczestnicy obozu będą porozumiewać się z lektorami tylko w języku angielskim, co dzięki doświadczeniu naszych lektorów możliwe jest nawet w przypadku najmłodszych.

Na koniec obozu zdobyte umiejętności zostaną sprawdzone i nagrodzone!

TERMIN: 27.06.2008-03.07.2008

UCZESTNICY: 9 - 18 lat

PROGRAM:

1. ZAJĘCIA AKTYWNE:
-sterowanie jachtem żaglowym po Wielkich Jeziorach Mazurskich (6 dni)
-spływ kajakiem rzeką Krutynia (1 dzień)
-biegi na orientacje
-inne

2. ZAJĘCIA EDUKACYJNE:
-tworzenie mini-słowniczków z nowymi słówkami
-zajęcia tematyczne w języku angielskim organizowane prze lektorów języka angielskiego
-wieczory z muzyką i zabawami w angielskim stylu
-kalambury, quizy z pytaniami po angielsku,
-pisanie listów po angielsku
-inne

CENA:

1145 PLN /os
dla uczniów Szkoły Językowej DISTINCTION oraz wszystkich którzy zapiszą się do 15.04.2008

1206 PLN / os
dla pozostałych klientów

CENA ZAWIERA:
-przejazd PKP na trasie Trójmiasto-Mazury-Trójmiasto oraz transfery autokarowe na Mazurach
-6 x nocleg na jachtach,
-pełne wyżywienie (śniadanie, obiad, kolacja)
-czarter bezpiecznych jachtów żaglowych (typu Tango, Sasanka, Sportina,)
-wynajem kajaków
-zajęcia ruchowe i edukacyjno- rozrywkowe wg programu
-opiekę wykwalifikowanej kadry instruktorskiej
-opiekę lektorów języka angielskiego (jeden lektor na max. 15 dzieci)
-opłaty portowe
-podatek VAT

CENA NIE ZAWIERA:
-Cen pryszniców i toalet w portach (ok.50-60zł/os)
-ubezpieczenie KL i NNW

UWAGA!
Każdy uczestnik jest zobligowany do zabrania śpiwora, karimaty, stroju kąpielowego, strojów sportowych, ubrań które będzie można zniszczyć, czapki z daszkiem, kremu UV, ręcznika kąpielowego.
Ile godzin zajęć fizycznych tygodniowo musi mieć dziecko ażeby się normalnie rozwijać
Coanjmniej sześć. ile jest godzin w-f Ile może być maksymalnie Sześć Sześć godzin aktywności ruchowej - nie dla fajerwerków - dla normalnego rozwoju. Do tego dojście na sale, przebranie się - ile razem Wieć sprawa jasna - dzieci muszą uprawiać jakiś sport również poza szkołą albo w ramach godzin dodatkowych...


Ale tu jest problem bardziej złozony. W Gnieznie nie ma odpowiedniej bazy na taka ilosc dzieci. Ile razy jest tak ze po 2-3 klasy maja razem WF na jednej sali.... widac to szczegolnie zima bo latem zawsze mozna wyjsc na boisko(w tej kwesti sprawa sie ostatnio poprawiła) lub pobiegac, ale to jest dyskusja na osobny temat.

Co do samych ilosci godzin to owszem jest tego zabyt mało, ale nic z tym nie zrobisz bo kto bedzie chciał pracowac za free Myslisz ze dlaczego w szkołac nie ma SKSów... bo sa niepłatne i wiekszosc nauczycieli ma to gdzies... ale to tez inny temat
Żużel chyba nie...


a dlaczego... Młodzi chłopacy w wieku 14-15 lat moga sprobowac swoich sił w tym sporcie... co zuzel ma byc traktowany po macoszemu
Strong Man - chyba też nie...


Tu sie z Toba zgodze... bo to jest sport ale nie dla dzieci... dla chłopakow po 16 roku zycia owszem, ale i tak ja bym tego sportu nie popierał tak do konca....
Ale bieganie, koszykówka, pływanie - brzmi inaczej. Bo to są sporty, które po pierwsze zapewniaja ów zrównoważony rozwój a poza tym można je umasowić czyli spowodować że bardzo wiele dzieciaków będzie ten sport uprawiać nie 10 ani 20 ale 200 300 a moze nawet i 1000.


Przeczytaj dlaczego przyznałem takie a nie inne pieniadze na zuzel... kierowałem sie wyłacznie kosztownoscia tego sportu. Podajesz przykład biegania... Biegac mozna wszedzie.... nie potrzeba do tego jakiegos specjalistycznego sprzetu....koszykowka... wielu młodych chłopaczkow, wiele dziewczyn zaczyna na podworku, gdzies przed domeme, dopierop potem gdzies cwicza na treningach... Pływanie.... Diament dostałby odemnie troche wiecej kasy bo jak napisałem bede musieli gdzies na basen dojechac zeby nie wyjsc z formy....

Jeżeli w Starcie masz 12 młodzików a w Mieszku 60 to dając każdemu po 3000 ile dajaesz na zawodnika


Tutaj tez chodzi o wyniki sportowe... Mieszko jest jak narazie w III lidze i sie nie zanosi na jakis awans, a START awansował i byc moze czekaja go lepsze czasy.... a co za tym idzie sukcesy.... a co do samej piłki to jest to sport który mozna uprawiac wszedzie, ale pod okem trenera specjalisty mozna sie lepiej rozwinac... I znowu nalezałoby poruszyc sprawe zaplecza treningowego bo Mieszko go nie ma.... bo to klepisko do góry to... ech szkoda gadc

Szkolny ziązek sportowy - w skrócie - sa dyscypliny które objęte są wspólzawodnictwem szkolnym w ramach SZS - rozgrywwne są kolejno na szczeblu gminnym, powiatowym, wojewódzkim. Ten sport szkolny jest bardzo ważny i jest jednym z fundamentów tego co napisałem wyżej.



czyli poprostu zawody miedzyszkolne.... no ok, ale co do tego ma Powiat.... oni powinni fundowac puchary, dyplomy i ewentualne nagrody rzeczowe.... Jedyne co mozna by jeszcze zrobic to przyznac dotacje (nie mylic z subwencja) na dojazd na zawody w przypadku gdy trzeba dojechac np powyzej 50km
Anna Lityńska była wieloletnią nauczycielką Zespołu Szkół Ekonomicznych w Brzegu. Jak co roku na Stadionie Miejskim odbył się memoriał Anny Lityńskiej zorganizowany przez naszą szkołę.
Dnia 01.10.2008r. o godz. 11:15 rozegrał się XV memoriał Anny Lityńskiej. Otwarcia dokonała pani Dyrektor ZSE w Brzegu Małgorzata Mianowany-Małecka i syn sławnej sportsmenki Michał Lityński. Na uroczystości obecny był również starosta Maciej Stefański, który życzył zawodnikom (uczniom szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych powiatu brzeskiego) samych sportowych sukcesów, a jako patron honorowy memoriału przypomniał sylwetkę sportsmenki.
W klasyfikacji indywidualnej zawody odbyły się w następujących kategoriach wiekowych i odpowiednio na dystansach dostosowanych do rodzaju szkoły:
1. Szkoły podstawowe:
- bieg dziewcząt 1000m i chłopców 1500m rocznik 1993-95
2. Szkoły gimnazjalne:
- bieg dziewcząt 1500m i chłopców 2000m rocznik 1996-97
3. Szkoły ponadgimnazjalne:
- bieg dziewcząt 2000m i chłopców 3000m rocznik 1989-92

Uczestnicy wg harmonogramu zawodów byli odprowadzani na linię startu przez głównego sędziego. Po każdym odbytym biegu nastąpiła dekoracja zawodników.
Uczniowie i szkoły, które uzyskały najlepsze wyniki:
Szkoła Podstawowa - Kategoria dziewcząt
Rocznik 1996 - Dystans 1000 m
Aleksandra Kaczmarek - PSP Skarbimierz Osiedle
Katarzyna Józefkiewicz - PSP Lubsza
Magdalena Kwarciany - PSP Skarbimierz Osiedle
Rocznik 1997
Aleksandra Pańkowska - PSP Olszanka
Lucyna Litwiniec - PSP Skorogoszcz
Justyna Moor - PSP Skarbimierz Osiedle
Szkoła Podstawowa - Kategoria chłopców
Rocznik 1996 - Dystans 1500 m
Wojciech Kochański - PSP nr 5 w Brzegu
Dawid Marć - PSP Olszanka
Dominik Huptyś - GSP Skarbimierz
Rocznik 1997 - Dystans 1500 m
Michał Bąbelewski - PSP Lewin Brzeski
Artur Rudnicki - ZS nr 1 z Oddziałami Sportowymi w Brzegu
Artur Gomularz - PSP Lubsza
Zestawienie drużynowe - Szkoły Podstawowe
Gminna Szkoła Podstawowa Skarbimierz Osiedle
Zespół Szkół nr 1 z Oddziałami Sportowymi
Publiczna Szkoła Podstawowa w Lubszy
Szkoła Gimnazjalna - Kategoria dziewcząta
Rocznik 1993 - Dystans 1500 m
Żaneta Kędra - PG nr 1 Brzeg
Agata Adamczyk - ZS nr 1 z Oddziałami Sportowymi w Brzegu
Jolanta Ubowska - PG Łosiów
Rocznik 1994
Malwina Badurowicz - PG nr 1 Brzeg
Katarzyna Wiecha - PG nr 1 Brzeg
Katarzyna Dawidziak - PG nr 3 Brzeg
Rocznik 1995
Paulina Józefkiewicz - PG Kościerzyce
Patrycja Inglot - PG Skorogoszcz
Paulina Szymula - PG nr 1 Brzeg
Rocznik 1993 - Kategoria chłopców
Patryk Kotyński - ZS nr 1 z Oddziałami Sportowymi w Brzegu
Marcin Romanowicz - PG Olszanka
Tomasz Kasprzycki - PG Olszanka
Rocznik 1994
Bartosz Niemiec - PG Lewin Brzeski
Bartosz Tałajczyk - PG Skorogoszcz
Wojciech Tymków - PG nr 1 Brzeg
Rocznik 1995
Piotr Pączek - PG nr 3 Brzeg
Wojciech Gabruk - PG nr 1 Brzeg
Maksymilian Węgłowski - PG Olszanka
Zestawienie drużynowe Szkoły Gimnazjalne
Publiczne Gimnazjum nr 1 w Brzegu
Publiczne Gimnazjum nr 3 w Brzegu
Zespół Szkół nr 1 z Oddziałami Sportowymi w Brzegu
Szkoła Ponadgimnazjalna - Kategoria dziewcząt
Rocznik 1990/89 - Dystans 2000 m
Małgorzata Smarduch - LO Grodków
Marta Guła - I LO Brzeg
Marlena Trepka - ZSE Brzeg
Rocznik 1991
Anna Muszak - ZSE Brzeg
Martyna Kusa - ZSE Brzeg
Patrycja Kiefer - ZSE Brzeg
Rocznik 1992
4. Emilia Wejs - ZSB Brzeg
5. Żaneta Sobota - ZSE Brzeg
6. Katarzyna Zambrzycka - ZSB Brzeg
Kategoria chłopców - Dystans 3000 m
Rocznik 1990/89
Łukasz Pańkowski - ZSB Brzeg
Mateusz Płatek - ZSE Brzeg
Andrzej Sawicki - LO Grodków
Rocznik 1991
Adam Kopij - ZSE Brzeg
Mateusz Sinkowski - ZSB Brzeg
Michał Chołoniewski - II LO Brzeg
Rocznik 1992
Seweryn Kołodziej - ZSB Brzeg
Tomasz Kubiak - II LO Brzeg
Mariusz Burnat - ZSB Brzeg
Zestawienie drużynowe Szkoły Ponadgimnazjalne
Zespół Szkół Budowlanych w Brzegu
Zespół Szkół Ekonomicznych w Brzegu
Liceum Ogólnokształcące w Grodkowie

Nagrodami w Memoriale były medale i dyplomy za I – III m-ce klasyfikacji indywidualnej, puchar i dyplom za miejsce I- III w klasyfikacji drużynowej oraz nagrody rzeczowe dla zwycięzcy biegów.
Uroczystość uświetnił występ szkolnego zespołu „BendBoys” przygotowany przez chłopców z klasy 2ATE i 2TH.
Mimo nieprzyjemnej aury zawody zostały przeprowadzone w doskonałej atmosferze.
Uroczyste zakończenie odbyło się o godz. 14:30. Celem Memoriału było uczczenie pamięci Anny Lityńskiej, popularyzacja i upowszechnianie biegania jako najprostszej formy aktywności ruchowej, rozbudowanie wśród dzieci i młodzieży chęci do czynnego spędzania czasu.

„W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca”

Anna Rudyk kl. 2ALP
Czy małe dzieci powinny grać w gry komputerowe? Tak, pod warunkiem że jest to zabawa dostosowana do ich wieku i zawiera elementy edukacji. Specjaliści zastanawiają się, gdzie powinna się znajdować dolna granica wieku graczy.

Małe dziecko bawiące się grą komputerową – w powszechnym przekonaniu to nawet gorsze niż pozostawienie malucha samego na kilka godzin przed telewizorem.

Czy rzeczywiście? Niektórzy psycholodzy są zdania, że nie ma nic złego w graniu na komputerze nawet przez bardzo małe dzieci. Pod jednym warunkiem: gry, z których korzystają, muszą być przeznaczone dla ich grupy wiekowej.

– Obecnie jest coraz więcej gier edukacyjnych tworzonych z myślą o stymulowaniu rozwoju i wyrównywaniu szans dzieci ze specyficznymi problemami – mówi psycholog Katarzyna Majgier.

Na rynek wchodzi właśnie zestaw nowatorskich gier komputerowych przeznaczonych dla maluchów. Są wśród nich skierowane już do dwuletnich dzieci gry z serii „Mały Adibu” oraz „Kubusiowe przedszkole” czy „Gdzie jest Nemo”, w które może zagrać trzylatek.

Wszystkie te pozycje noszą miano programów edukacyjnych. Aby na nie zasłużyć, ich poziom musi być dostosowany do dość jeszcze ograniczonych możliwości małego dziecka. Gra taka ma za zadanie po prostu pomóc mu odkrywać świat. A więc np. w „Małym Adibu” dziecko poznaje kolory, kształty i cyfry, uczy się orientować w przestrzeni.

Podobnie wygląda nauka w pozostałych grach, które pomagają ćwiczyć percepcję, pamięć wzrokową i koordynację wzrokowo-ruchową. Programy edukacyjne mogą też pomóc w rozwijaniu umiejętności językowych, a nawet posłużyć jako pomoc logopedyczna.

– Zanim ambitni rodzice posadzą dziecię przed komputerem z grą edukacyjną, powinni odpowiedzieć sobie na dwa pytania: czy ta gra na pewno jest dostosowana do poziomu rozwoju ich dziecka oraz czy nabyło już ono dostatecznych umiejętności, aby korzystać z tej gry i w ogóle z komputera – radzi Katarzyna Majgier.

Najwięcej zastrzeżeń budzi jednak bardzo młody wiek gracza. – Dzieci w wieku poprzedzającym przedszkole powinny mieć kontakt z żywymi ludźmi, a nie z wirtualnym światem – uważa prof. Andrzej Rajewski, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży UM w Poznaniu. – Do trzeciego roku życia dziecko rozwija się przede wszystkim pod względem emocjonalnym i uczy się świata poprzez naśladowanie starszych.

Prof. Rajewski uważa, że dzieci w wieku przedszkolnym można warunkowo dopuścić do komputera na kilkanaście minut dziennie pod ścisłą kontrolą rodziców, a szerszy kontakt z grami powinien nastąpić nie wcześniej niż w piątym – szóstym roku życia.

Programy mogą pomóc w nauce mówienia

Rz: Po czym poznać, że małe dziecko ma kłopoty językowe?

Agnieszka Borowiec: Trzeba zwrócić baczną uwagę na malucha, który w wieku powyżej dwóch lat wydaje wyłącznie pojedyncze, nieartykułowane dźwięki. To czas, kiedy powinien wymawiać sylaby i proste słowa. Logopedzi przyjmują, że trzyletnie dziecko powinno już mówić. To ważne, bo wraz ze zdolnością mówienia rozwija się u ludzi umiejętność myślenia.

U dzieci w jakim wieku można zacząć wykorzystywać komputerowe programy logopedyczne?

Pomoc komputera można wprowadzić w wieku pięciu lat, kiedy dziecko zaczyna współpracować, ponieważ ćwiczenia logopedyczne wymagają m.in. świadomych powtórzeń.

Jakiego typu programów edukacyjnych używa pani jako pomocy w nauce mówienia?

Nie wykorzystuję całych programów, tylko niektóre wybrane ich elementy. Najbardziej cenię oprogramowanie przeznaczone dla dzieci z niedosłuchem, które wizualnie pokazuje na ekranie operacje głosowe: oddech, szumy i zwarcia towarzyszące głoskom. To stabilizuje oddech i uczy dzieci wydobywania dźwięku. Ważne, aby doboru programów dokonywał specjalista, ponieważ gry te wymagają bardzo dokładnego określenia np. liczby powtórzeń danego zadania i czasu spędzonego przed komputerem. Oprócz tego istotne jest rozwijanie u dziecka umiejętności myślenia, kojarzenia faktów, co jest również ściśle związane z nauką mówienia. Z tego punktu widzenia wartościowe będą te programy, które związane są z rozpoznawaniem kształtów czy kolorów i uczą dziecko koncentracji oraz sprawnego myślenia.

*) Agnieszka Borowiec, doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w Zakładzie Logopedii i Komunikacji Językowej

Rzeczpospolita
Pracownia muzyczna w roku szkolnym 2006/2007

Małe podsumowanie kończącego się właśnie kolejnego etapu realizacji projektu działań muzycznych (na bazie MDK) w lubińskim środowisku lokalnym.

W tym okresie:
-pracownia muzyczna MDK dysponowała 4 pomieszczeniami piwnicznymi, w których systematycznie ćwiczyło 10 młodzieżowych zespołów muzycznych (Arete, Bitter Sweet, C#DD#, Digital Substitution, Overcast, Prawy Prosty, Punkt Kontrolny, Velflon, dwa zespoły bez nazwy);
-w/w zespoły MDK zanotowały ok. 50 występów publicznych w Lubinie i w innych miastach regionu (Głogów, Legnica, Polkowice, Leszno, Rawicz).

W sali dydaktycznej systematycznie odbywały się otwarte próby Simple Duo, ćwiczenia wokalistów z akompaniamentem gitarowym, spotkania konsultacyjne oraz zajęcia szkoleniowe w zakresie gry na gitarze akustycznej, elektrycznej i basowej, wzbogacane ćwiczeniami rytmicznymi na instrumentach perkusyjnych (conga, bongosy).

W spotkaniach konsultacyjnych i zajęciach szkoleniowych uczestniczyło bez mała 50 gitarzystów/gitarzystek, 3 wokalistów, 2 basistów.

Prowadzone zajęcia pozwalały na wstępną identyfikację niektórych elementów uzdolnień muzycznych dzieci i młodzieży, tj. czynników słuchowych (poczucia wysokości dźwięku); czynników muzycznych (pamięci muzycznej, poczucia rytmu); czynników technicznych/sprawności wykonawczych (precyzyjności i koordynacji ruchowej, siły i wytrzymałości); czynników motywacyjnych (zainteresowań, postaw, cech charakteru) oraz predyspozycji psychicznych przydatnych w prezentacjach publicznych.

Efekty tych spotkań przedstawiane były m.in. w trakcie cyklicznych koncertów pn. „Piano-Forte i Przyjaciele”. Od października 2006 r. uczestnicy pracowni muzycznej MDK (zespoły muzyczne, pojedyncze osoby z zespołów muzycznych, wyróżniający się uczestnicy koła gitarowego oraz soliści utalentowani wokalnie) mieli zapewnione stałe możliwości systematycznego udziału w comiesięcznych takich koncertach.

Ważną rolę odegrał tu zespół Simple Duo, (Zbyszek Łuszczakiewicz, sax-alt i Wojtek Królikowski, gitara elektoakustyczna), który pełnił rolę gospodarza koncertów (prowadzenie całości: mini-recitale własne, akompaniowanie wokalistom, przygotowanie i prowadzenie finałów koncertowych).W roku szkolnym 2006/2007 młodzież z pracowni muzycznej uczestniczyła w 9 takich koncertach.

Koncerty PFiP dla zespołów: Punkt Kontrolny, C#DD#, Arete i Velflon - były okazją do dokonania nagrań demo.

Młodzież z koła gitarowego ustanowiła 5 „Gitarowych Rekordów Lubina” - w grupowym wykonaniu następujących utworów:
1.Hey Joe – 20 osób; 2. Last Christmas – 15 osób; 3. Lily was here – 20 osób; 4. Trinity – 16 osób; 5. Don`t worry be happy – 16 osób.

Prezentowało się również kilkoro utalentowanych solistów (gitarzystów, wokalistów) a w finałach koncertów prezentowała się spontanicznie tworzona grupa gitar akustycznych.

Prezentacje publiczne uczestników pracowni pozwalały na przedstawianie efektów ich pracy, zdobywanie przez nich doświadczenia estradowego oraz przyczyniały się do zwiększania stopnia znajomości MDK w środowisku lokalnym. Nawiązanie dobrych kontaktów z mediami (informowanie o imprezach/koncertach, udzielanie wywiadów) i podtrzymywanie ich zainteresowanie działalnością muzyczną placówki – systematyczne relacje w prasie, Internecie i telewizji lokalnej – przyczyniały się do lepszego rozpoznawania placówki przez jej otoczenie (bliższe i dalsze); kojarzenia jej na tle innych oraz dostrzeganie prezentowanych przez nią wartości.

*Zainteresowanych zapraszam do MDK na wakacyjne warsztaty gitarowe, konsultacje dla osób śpiewających oraz na warsztaty bębniarskie.

A po wakacjach...
FERIE Z GITARĄ

W dniach 11.02.-23.02.2008 r. Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie proponuje aktywne spędzenie czasu wolnego od nauki szkolnej dla dzieci i młodzieży oraz dla zainteresowanych osób dorosłych - w ramach organizowanych zajęć gitarowych.

W trakcie zajęć praktycznych:

a) początkujący gitarzyści -zapoznają się z podstawowymi technikami gry solowej (apoyando, tirando) i akordowej (łatwymi chwytami akordowymi, efektownymi sposobami akompaniamentu – arpeggio, akompaniament ragtimowy) oraz uniwersalnymi rytmami - folkowym”, „charlestonowym”, „rumbowym”, „meksykańskim” - wykonywanymi na gitarze i instrumentach perkusyjnych;
-w trakcie zabaw rytmicznych i ćwiczeń na instrumentach perkusyjnych (congach, bongosach) zdobędą podstawowe umiejętności gry na instrumencie oraz rozwiną poczucie rytmu muzycznego i koordynację ruchową;
-uzyskają fachowe porady dotyczące techniki gry na gitarze, eksploatacji i konserwacji instrumentów oraz pomoc praktyczną, (w wyborze i zakupie instrumentu, strojeniu instrumentów, wymianie strun itp.);
b) kontynuujący/zaawansowani gitarzyści -rozwiną posiadane umiejętności i opanują m.in. sztukę akompaniamentu „sekcyjnego” przebojów i standardów muzyki pop-rockowej;
-zapoznają się z klasyczną formą bluesa (12-taktową zwrotką, tzw. chorusem) oraz jego harmonią (opartą na triadzie harmonicznej – tonice, dominancie i subdominancie);
-muzykując w małej grupie instrumentalnej, zapoznają się z ciekawymi tematami i solówkami opartymi na skali pentatonicznej molowej, eolskiej i skali bluesowej; stylowymi akompaniamentami opartymi na chwytach akordowych i podziałach rytmicznych charakterystycznych dla muzyki bluesowej, rockowej i jazzowej;
c) wszystkie osoby zainteresowane grą na tym popularnym instrumencie-zidentyfikują niektóre elementy swoich uzdolnień muzycznych, tj. czynników słuchowych (poczucia wysokości dźwięku); czynników muzycznych (pamięci muzycznej, poczucia rytmu); czynników kinestetyczno-ruchowych (precyzyjności i koordynacji ruchowej, siły i wytrzymałości); czynników motywacyjnych (zainteresowań, postaw, cech charakteru).

W zajęciach wykorzystane będą materiały dydaktyczne/nutowe (ćwiczeniowo-repertuarowe) przygotowane przez prowadzącego zajęcia (na bazie dostępnej literatury fachowej m.in. podręczników i poradników muzycznych, czasopisma „Gitara i Bas”, „Gitarzysta”, wydawnictw z serii „Guitar Workshop”, prywatnych materiałów archiwalnych, wybranych stron internetowych, programu muzycznego Power Tab Editor, opracowań autorskich) oraz propozycje uczestników.

Zajęcia są bezpłatne (w ramach samorządowego mecenatu muzycznego) - odbywać się będą w formie indywidualnej i grupowej, sześć razy w tygodniu, według wcześniej ustalonego harmonogramu.

W zajęciach mogą wziąć udział uczestnicy stali pracowni muzycznej MDK oraz wszyscy inni zainteresowani - dzieci, młodzież oraz osoby dorosłe z terenu miasta, gminy i powiatu lubińskiego.

Informacje/zgłoszenia:
Sekretariat MDK/Andrzej Ossowski
Lato w stolicy nie będzie nudne
Anna Brzezińska 11-06-2008, ostatnia aktualizacja 12-06-2008 11:53
link: http://www.zw.com.pl/artykul/258849.html

Wycieczki z przewodnikami, zajęcia na basenie, warsztaty plastyczne – 23 czerwca rozpoczyna się akcja „Lato w mieście“. Z oferty co dzień może skorzystać nawet 25 tys. dzieci i młodzieży.

Nie wszyscy uczniowie, którzy 20 czerwca odbiorą świadectwa, wyjadą na wakacje poza Warszawę. To jednak nie powód do zmartwień.– Nie trzeba wyjeżdżać, żeby przyjemnie i pożytecznie spędzić te dwa miesiące – przekonuje Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy. – Żadne dziecko, które w wakacje zostanie w stolicy, nie będzie narzekać na nudę – zapewnia i zaprasza najmłodszych warszawiaków do udziału w „Lecie w mieście”.

Na sportowo

Tegoroczna akcja to propozycja przede wszystkim dla lubiących aktywnie spędzać czas.

– W tym roku Warszawa to Europejska Stolica Sportu – mówi Barbara Krawczyk, zastępca dyrektora Biura Sportu i Rekreacji, koordynująca projekt. – Dlatego już za dwa tygodnie dzieci co dzień będą mogły bezpłatnie korzystać z 45 hal, pływalni, kręgielni czy boisk w miejskich ośrodkach sportu i rekreacji – dodaje. W ofercie ośrodków są też zajęcia dla osób niepełnosprawnych ruchowo (zapisy już trwają).

Zarówno podczas spotkań w obiektach sportowych, jak i tych organizowanych w szkołach czy placówkach kultury najmłodsi mogą liczyć na opiekę specjalistów. W większości ze 144 tzw. punktów dziennego pobytu – zlokalizowanych głównie w szkołach – przygotowano dla nich także ciepłe posiłki.

– Punkty spełniają rolę półkolonii. Są czynne pięć dni w tygodniu od godz. 7 do 16.30 – mówi Krawczyk.

Nie tylko dla aktywnych

Swój program wakacyjny proponują też przewodnicy turystyczni, którzy będą zabierać najmłodszych na wycieczki edukacyjne po stolicy. Na terenie każdej dzielnicy drzwi do swoich pracowni plastycznych, muzycznych czy teatralnych otworzą domy kultury, które właśnie dopinają programy spotkań.

Ze specjalną ofertą wyszli organizatorzy Ogrodów Muzycznych, którzy na dziedzińcu Zamku Królewskiego pokażą operę „Dziecko i czary” Maurice’a Ravela w wersji animowanej.

Także straż miejska przygotowuje atrakcje dla najmłodszych.– Planujemy cykle zajęć m.in. z zakresu bezpiecznego poruszania się po mieście i odpowiedzialnego korzystania z kąpielisk – mówi Beata Tempczyk ze straży. Strażnicy będą również zachęcać dzieci do uczestnictwa w zajęciach sportowych – zagrają z nimi to w tenisa, to w piłkę.Jak co roku miasto zapewniło najmłodszym darmowe przemieszczanie się po stolicy. Przygotowano dla nich karty uprawniające do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską.

Kartami oraz biletami m.in. do kin dysponują koordynatorzy dzielnicowi. To do nich powinni się zgłosić rodzice. O pomoc przy zapisaniu dziecka na zajęcia warto też poprosić szkoły – nie tylko podstawowe. Jak podkreślają organizatorzy, nie wszystkie atrakcje adresowane są do najmłodszych uczniów. – Zachęcamy do udziału w akcji także gimnazjalistów oraz licealistów – mówi Paszyński.

„Lato w mieście” w całości finansuje stołeczny ratusz. W tym roku przeznaczył na nie aż 11 mln zł. Kwota może się zwiększyć, bo jak zapewniają władze miasta: jeśli na jakieś zajęcia zabraknie miejsc, to trzeba będzie je powtórzyć.

Skomentuj artykuł
Źródło : Życie Warszawy
W dniach 22 i 23 września organizujemy kolejny, ósmy juz piknik integracyjny dla dzieci z naszego Stowarzyszenia i nie tylko.
Informacja jest w Aktualnościach na naszej stronie internetowej.

Pójdę na łatwiznę, oto treść maila skierowanego do zainteresowanych osób, traktujcie to, jako zaproszenie:
Witam serdecznie.

Przypominam, że Jeleniogórskie Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa organizuje w dniach 22 i 23 września 2007 r. na terenie ośrodków wypoczynkowych SKALNIK i ŁOKIETEK w Borowicach Ósmy Piknik Integracyjny Rodzin dzieci z zespołem Downa pod hasłem "Pieczenie ziemniaka w Borowicach".

Tradycyjnie będą różne atrakcje dla dzieci i dorosłych, dobra zabawa gwarantowana.

Spotykamy się bez względu na pogodę.

Planowane rozpoczęcie imprezy to godzina 11:00 (dostosowane do przyjazdu autobusu linii 4)
Orientacyjny plan pikniku:

22 września:

- 9:00 - 11:00 - przygotowanie i dekoracja terenu imprezy (kto może pomóc, niech przyjedzie wcześniej),

- 11:30 - 13:00 - gry i zabawy sprawnościowe dla dzieci i młodzieży, przewidziane nagrody rzeczowe,

- od 12:00 - przejażdżki bryczką po Borowicach, na zakończenie uroczyste wręczenie podziękowania panu Markowi Gruszeckiemu,

- od 12:30 - grill, pieczenie smakołyków różnych, różnistych, tradycyjny „borowicki” piknikowy stół z jadłem wszelakim,

- ok. 14:30, 15:00 - przyjazd motocyklistów ze stowarzyszenia SFORA, prezentacja maszyn, przejażdżki po Borowicach,

- ok. 15:00 - prezentacja artystyczna - występ grupy dzieci - uczestników turnusu w Mrzeżynie,

- przez cały czas: zabawy muzyczno ruchowe, konkurs „Śpiewać każdy może” z nagrodami,

- przez cały czas plener plastyczny - rysowanie, malowanie dowolną techniką - przewidziane nagrody za udział i wyróżnienia za najciekawsze prace,

- ok. 15:30 - wyciąganie z ogniska i degustacja pieczonych ziemniaków,

- ok. 17:00 - (dla zainteresowanych) wspólne obejrzenie materiałów z TV DAMI: reportaż z wystawy „Odmienne, ale takie same” oraz ew. wywiad TV DAMI z Prezesem na temat działalności Stowarzyszenia. Miejsce: kawiarnia lub stołówka (w zależności od liczby chętnych),

- wieczorem dyskoteka dla dzieci w kawiarni DOROTKA, kameralne spotkanie rodziców przy muzyce.

23 września:

- około godz. 10:00 - Jazda konna w siodle na terenie OW ŁOKIETEK,

- 12:00 msza św. w kościele w Borowicach, Słowo do naszych dzieci i mieszkańców Borowic o tolerancji inności, zaprasza proboszcz ks. Mariusz,

- od 13:00 grillowanie na terenie OW SKALNIK, plener rysunkowy, zabawy przy muzyce, plac zabaw, spacery,

- 15:00 - mecz piłkarski Borowice vs Sosnówka na boisku HOTTUR,

- popołudniowe pożegnania, wyjazdy itp. smutne rzeczy.

Zaproszeni są przedstawiciele mediów: TV DAMI, Muzyczne Radio, Nowiny Jeleniogórskie, Gazeta Wojewódzka oraz inni ciekawi goście.

Jak dojechać do Borowic - mapka:

http://www.jgora.darzycia.org/nowe/mapka1bor.jpg

Osoby i Rodziny zainteresowane prosimy o kontakt telefoniczny

(075) 7551705 lub 0 607 587 103.

Prośba do uczestników:

>